Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kolejny zaskakujący koniec. Elżbieta Piotrowska w wieku 27 lat powiedziała żegnam

Kolejna zawodniczka KPR-u Gminy Kobierzyce postanowiła zakończyć sportową karierę w młodym wieku. Elżbieta Piotrowska 30 września skończy dopiero 28 lat. - Piłka ręczna ukształtowała mój charakter - oznajmiła.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
Elżbieta Piotrowska Materiały prasowe / Maciej Wełyczko / KRP Gminy Kobierzyce / Na zdjęciu: Elżbieta Piotrowska

Piotrowska to nominalna obrotowa. W drużynie KPR-u Gminy Kobierzyce spędziła 5 lat. Na Dolny Śląsk trafiła w 2015 roku, kiedy to zespół rywalizował jeszcze w I lidze. Jej sportowa kariera zakończyła się brązowym medalem, które podopieczne Edyty Majdzińskiej wywalczyły w niedokończonym sezonie 2019/2020, bo przerwanym przez pandemię koronawirusa.

Rodowita głogowianka zaliczyła w sumie 136 meczów, w których dołożyła pokaźną liczbę bramek - 226. W tym ostatnim jej łączny bilans to 17 spotkań i 25 celnych rzutów. W jej miejsce klub sprowadził Zuzannę Ważną z Metraco Zagłębia Lubin (więcej o transferze tutaj).

- Pięć sezonów w barwach KPR-u to dla mnie wspaniałe przeżycie oraz ogromne doświadczenie sportowe. Przez cały okres gry w Kobierzycach stawiane cele i osiągane wyniki z biegiem czasu były coraz wyższe. To najlepsze podsumowanie gry dla zawodnika, który widzi postępy i efekty pracy. Jestem dumna, że mogłam być częścią tego zespołu i będę ciepło wspominać czas spędzony w Kobierzycach - powiedziała 27-latka dla radiowroclaw.pl.

ZOBACZ WIDEO: Polski trener mówi o powrotach piłkarzy, którzy przeszli COVID-19. "Bez maksymalnych obciążeń nawet przez 6 tygodni"

- Po zakończeniu przygody z piłką ręczną jako zawodniczka chciałabym skupić się na rodzinie. Żegnam się jako zawodnik, a witam jako kibic kobierzyckiego handballu - podsumowała Piotrowska.

Działacze brązowych medalistek potwierdzili do tej pory tylko jeden transfer. Nieoficjalnie mówi się, że do drużyny dołączy jeszcze jedna ekslubinianka, Małgorzata Buklarewicz. Na chwilę obecną kilka ważnych postaci przedłużyło swoje kontrakty, w tym liderka, Kinga Jakubowska.

Czytaj także: zakończyła karierę mając ledwie 24 lata!
Zobacz również: Romana Roszak przedłużyła umowę z Piotrcovią

Czy Zuzanna Ważna będzie godną następczynią Elżbiety Piotrowskiej na pozycji obrotowej w Kobierzycach?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

  • Mark211 Zgłoś komentarz
    @Iwan Tadeusz- Brawo Brawo co za Średniowiecze!!! Widzę że wyznajesz jedynie słuszną linie ukochanej partii. Zrozumcie w końcu że kobieta to nie tylko matka, kucharka i praczka, a jeśli
    Czytaj całość
    twój umysł jest zbyt ograniczony by uszanować ambicję i chęć rozwijania się kobiet to przestań czytać wiadomości z tego działu. Ps: Sory ale jak czytam tego typu wypociny to krew mnie zalewa.
    • Szelest Zgłoś komentarz
      Przestrzegałem w poprzednich latach przed zamykaniem się ligi i teraz są już tego owoce. Albo gra się w I lidze - albo wcale. Każdy z klubów z naszej przewodniej ósemki ma swoją
      Czytaj całość
      wizję i trudno powiedzieć że niesłuszną.Jeżeli po rozmowie z zawodniczką stwierdza się ,że dalsza gra w zespole jest niemożliwa, stawia się ją w dosyć kłopotliwej sytuacji.Obie zawodniczki są w wieku, gdy szczyt umiejętności dopiero nadchodzi /E.Piotrowska i J.Walczak/Obie zawodniczki przyczyniły się do zajęcia trzeciego miejsca w tabeli .A teraz koniec nie ma dla nich żadnych możliwości i trzeba wycofać się z dalszego uprawiania sportu.Co na to związek. Skąd brać zawodniczki do kadry w przyszłości
      • OSKAR_B Zgłoś komentarz
        Właśnie dla takich konsekwencji ligi zawodowej warto ją rozszerzyć i zdjąć ,,limit minimalny budżetu", bo co najmniej kilkanaście dziewczyn co reprezentują poziom gry w najwyższej
        Czytaj całość
        klasie rozgrywkowej jest ,,skazanych" na 1 ligę lub koniec gry w piłkę ręczną. Agnieszka Kowalska w I lidze to ,,śmiech na sali", ale przy 8 zespołach, gdzie często niektóre z nich mają konkretną politykę nie zatrudniania pewnych zawodniczek (wiek czy problem nie pasowania do koncepcji trenera), pole manewru jest wąskie. ,,Wypłacalność" tzn. terminową zapłatę zobowiązań bym wyprowadził jako warunek do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej i nic więcej. To tak jak z samochodem osobowym, można jeździć takim za tysiąc złotych, czyli w cenie roweru, ale warunek jest jeden-,,pozytywny przegląd". Tu też tak powinno być, bo jak Korona Kielce jest w stanie zebrać drużynę młodych dziewczyn, stać ją na dojazd na mecze, hotele i poziomem sportowym zajmuję miejsce gwarantujące grę w wyższej klasie rozgrywkowej to nie powinno się zabraniać jej ,,gry wyżej", bo nie ma ,,co najmniej minimalnego ustalonego budżetu na grę", bo to sztuczny twór. Czym więcej drużyn tym zawodniczkom łatwiej nawet się pokazać, aby zmienić klub na lepszy, a transferów z I ligi jest relatywnie mało, bo ja bym nie miał nic przeciwko np. zespołowi z Płocka co gra tylko młodymi zawodniczkami, bo wiem, że od 3 miejsca w dół jest w stanie ,,popsuć" dużo krwi faworytkom z zawodniczkami często ocierającymi się o ,,kadrę". W tej chwili nawet warto zobaczyć jak szybko kadry ,,uzupełnia" mistrz i wicemistrz, więc często zawodniczka co mogłaby tam być uzupełnieniem składu nie dostanie swojej szansy, okaże się, że inni też za bardzo jej nie chcą i nagle zostaje gra w I lidze. Dobry przykład to ,,Pysia" Januchta, co najmniej powinna grać w zespole środka tabeli Superligi, a nie gra. I liga dla dziewczyny, która mogłaby jeździć na ,,kadrę", bo moim zdaniem o ile reprezentacja jest zbudowana na dość solidnej ,,7", to już różnice między rezerwowymi są nieznaczne to trochę tak jakby na to bramkarzowi rezerwowemu Legii Warszawa(jako przykład podaję) kazać grać w I lidze, bo w ekstraklasie nie ma dla niego miejsca.
        • Iwan Tadeusz Zgłoś komentarz
          Nie dopiero, tylko aż 28 lat panie redaktorze ,ukończy we wrześniu. Bardzo rozsądne podejście do życia, ma rodzinę, chce się zająć domem, ale z piłką nie kończy, będzie kibicować,
          Czytaj całość
          a być może służyć radą i to panu panie redaktorze wydaje się dziwne? Mnie wcale, właśnie tak postępują rozsądne kobiety, rozsądne matki. Kiedyś przychodzi pora na rozstanie się z piłką, dzieci, rodzina też chce mieć matkę, a mąż żonę. Czy to tak trudno zrozumieć?
          • eb Zgłoś komentarz
            Niestety nie wszystkie zawodniczki się zmieszczą w 2 klubach. Idzie lipa nieustająca,po koronie jeszcze większa.Trzeba mieć pieniądze,żeby trenować piłkę ręczną :)
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×