Polakowi odmówili emerytury olimpijskiej. Ujawnił kulisy

PAP / Tytus Żmijewski / Bartłomiej Bonk
PAP / Tytus Żmijewski / Bartłomiej Bonk

Bartłomiej Bonk złożył do ministerstwa sportu wniosek o przyznanie emerytury olimpijskiej. Rząd odrzucił jednak prośbę. Dlaczego? Wicemistrz olimpijski w rozmowie z tvn24.pl zdradził, jaki jest tego powód.

W tym artykule dowiesz się o:

Emerytura dotyczy sportowców, którzy z igrzysk olimpijskich wrócili do kraju choćby z jednym medalem. Ponadto należy m.in. posiadać polskie obywatelstwo i mieć skończone 40 lat. Tak się składa, że Bartłomiej Bonk wszystkie te warunki spełnia.

Jest jednak pewien haczyk. Sportowiec ubiegający się o przyznanie emerytury olimpijskiej nie może być zdyskwalifikowany za doping na więcej niż 24 miesiące i może wpaść tylko raz. Srebrny medalista igrzysk olimpijskich z 2012 roku tego warunku nie spełnia.

ZOBACZ WIDEO: Dostał przelew od ministerstwa. Aż zadzwonił, czy to na pewno ta kwota

- Złożyłem wniosek (o przyznanie emerytury olimpijskiej, przyp. red.) w tym roku. Odpowiedź z ministerstwa sportu dostałem 7 października - przyznał Bonk w rozmowie z portalem tvn24.pl.

W dalszej części rozmowy sportowiec przypomniał, w jakich okolicznościach doszło do tego, że w jego organizmie znalazły się zakazane substancje.

- Za pierwszym razem pojechaliśmy na mistrzostwa świata juniorów, był rok 2003. Zająłem czwarte miejsce, ale mnie złapali. A złapali, bo byłem w pokoju z kolegą, który wrócił po starcie pijany. Włączył klimatyzację na maksa, rano wstałem przeziębiony. Polecił mi kropelki z kofeiną. Seniorzy je brali na mistrzostwach Europy, on też je brał. Miały być legalne, czyste - mówił.

Z kolei w 2004 roku Bonk "wpadł" po raz drugi. Jak tłumaczył opolski sztangista, zaufał nieodpowiedniej osobie, która dała mu zastrzyk. W substancji, która została mu podana, znajdowały się zakazane środki.

Przypomnijmy, że emerytura olimpijska w 2026 roku ma wynosić 5116,99 złotych brutto.

Komentarze (29)
avatar
Michał 78_78
26.10.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Bardzo dobrze, że za doping nie ma kasy... Powinni mniej kasy przeznaczać na nieudolnych kopaczy skórzanego worka, a więcej na lekkoatletów, bo ci osiągają więcej i ciężej pracują na swoje wyni Czytaj całość
avatar
Wiesiek23
25.10.2025
Zgłoś do moderacji
6
0
Odpowiedz
Juz wymiotuje Wieniawą i Apartem.....Za kazdym razem po zaleczeniu komputera pojawia sie Wieniawa.......Boje sie otworzyc drzwi do toalety 
avatar
ajn
25.10.2025
Zgłoś do moderacji
5
0
Odpowiedz
Chyba wszystko jasne . Jak jednemu się puści to trzeba przepisy zmieniać bo zaraz drugi się zgłosi . 
avatar
Jorg 25
25.10.2025
Zgłoś do moderacji
6
0
Odpowiedz
A co z tymi co byli umaczani w aferę korupcyjną i dostali emerytury jak się to ma do ideii olimpijskiej czy piłkarze to inni sportowcy. 
avatar
pirrro
25.10.2025
Zgłoś do moderacji
7
0
Odpowiedz
Jacyś obcy zrobili mu zastrzyk... A w jakim celu. 
Zgłoś nielegalne treści