Tegoroczny Rajd Dakar niemal od samego początku pokazuje uczestnikom, dlaczego to właśnie 48. edycja rajdu uznawana jest za jedną z najbardziej wymagających w historii. W pierwszym tygodniu rywalizacji zawodnicy przejechali 3607 kilometrów, z czego 2245 km stanowiły odcinki specjalne (z pomiarem czasu).
Już pierwsze etapy były niezwykle surową próbą zarówno dla zawodników, jak i ich maszyn. Nie brakowało jazdy po ostrych kamieniach i w kurzu, pułapek nawigacyjnych, a ostatniego dnia także piasku i wydm. Z kolei etapy czwarty i piąty miały charakter maratoński, co oznaczało, że uczestnicy nie mogli korzystać z pomocy swoich zespołów i noc spędzili na dedykowanym biwaku, gdzie do dyspozycji dostali jedynie namiot, materac, śpiwór oraz pakiet racji żywnościowych.
ZOBACZ WIDEO: Boruc wkręcił Fabiańskiego w szatni Legii. "Weź wstań..."
W takich warunkach dobrze radzi sobie Konrad Dąbrowski, mimo że w wyniku upadku na drugim etapie mocno poobijał nadgarstek. Z każdym dniem rywalizacji reprezentant Duust Rally Teamu podkręca tempo, dzięki czemu po pierwszym tygodniu zajmuje świetne, trzecie miejsce w kategorii Rally 2 i jest najszybszym juniorem.
24-latek na prologu oraz czterech etapach plasował się w czołowej piątce swojej klasy. Dotychczas najlepszy wynik uzyskał na wymagającym, piątym odcinku specjalnym, zajmując drugie miejsce w Rally 2 i ósme w klasyfikacji łącznej motocyklistów.
- Pierwszy tydzień tegorocznego Dakaru był dla mnie mieszany. Z jednej strony wynik jest bardzo dobry i prawdopodobnie brałbym go w ciemno jeszcze przed startem rywalizacji. Z drugiej jednak strony czuję, że popełniłem trochę za dużo błędów i zostawiłem na trasie nawet 30-40 minut, co trudno będzie odrobić. Niestety, po wywrotce na drugim etapie kontuzja nadgarstka nie daje mi o sobie zapomnieć i momentami mnie spowalnia - mówi reprezentant Duust Rally Team.
- Mam więc mieszane uczucia, ale cieszę się, że dotarłem do dnia przerwy, bo po drodze było naprawdę wymagająco i miejscami niebezpiecznie. Z rywalizacji odpadło już wielu uczestników. Mam nadzieję, że w drugim tygodniu uda się trochę wyczyścić przejazdy, popełniać mniej błędów i jechać swoje, bez kręcenia się w poszukiwaniu trasy i bez upadków - dodaje Dąbrowski, który przed rokiem ukończył Rajd Dakar na siódmym miejscu w Rally 2 i drugim w klasyfikacji juniorów.
Uczestnicy Rajdu Dakar wrócą do rywalizacji w niedzielę, kiedy czeka ich ponad 870-kilometrowa trasa, w tym 459 km odcinka specjalnego, z Rijadu do Wadi Ad-Dawasir. Zanim w sobotę 17 stycznia dotrą do mety w Yanbu, przed motocyklistami wciąż pozostaje do przejechania ponad 4300 kilometrów, z czego około 2500 km stanowić będą odcinki specjalne.