Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rio 2016: Klęska Polaków w meczu ze Słowenią. Musimy drżeć o awans do ćwierćfinału

Reprezentacja Polski przegrała ze Słowenią 20:25 w ostatniej kolejce zmagań grupy B olimpijskiego turnieju piłkarzy ręcznych. By zagrać w ćwierćfinale, nasi gracze muszą liczyć, że Egipt nie pokona Niemców.
Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Materiały prasowe / Fot. ZPRP

Nasi reprezentanci przystępowali do pojedynku ze Słowenią z możliwością wywalczenia awansu do ćwierćfinału bez oglądania się na wyniki innych spotkań. W tym celu Biało-Czerwoni musieli przynajmniej zremisować. Słoweńcy już przed pierwszym gwizdkiem mieli zapewniony udział w fazie pucharowej, ale nadal walczyli o zwycięstwo w grupie B.

Początkowe minuty należały do polskiego zespołu. Nasi zawodnicy radzili sobie z wysoko ustawioną obroną przeciwnika, a samemu tworzyli zaporę nie do przejścia. Podopieczni Veselina Vujovica zdobyli pierwszego gola dopiero w 6. minucie, zaś w naszych szeregach do pozycji rzutowych łatwo dochodzili Adam Wiśniewski oraz Kamil Syprzak. Trafienie dołożył także bramkarz Piotr Wyszomirski. Po nim, przy stanie 4:1 dla Polski, czas wziął trener rywali.

Uwagi przekazane przez niego podczas przerwy poskutkowały zmianą obrazu gry o 180 stopni. Kluczowym posunięciem okazało się wprowadzenie na boisko środkowego Mihy Zarabeca. Swoją zwinnością powodował on duże zamieszanie w polskiej defensywie. Wziął też na siebie ciężar zdobywania goli. Słoweńcy byli najbardziej bezwzględni podczas gry w przewadze. 

Dzięki temu, w 20. minucie to oni mieli dwubramkową przewagę. Ale polscy szczypiorniści nie dali im już jej powiększyć. Ważne trafienia zanotował Michał Szyba, a ponadto do gry zostali włączeni skrzydłowi - Michał Daszek i Mateusz Jachlewski. Zawodnicy Tałanta Dujszebajewa odrobili niewielką stratę jeszcze przed przerwą, na którą oba zespoły zeszły przy stanie 13:13.

Po powrocie do gry o swoich umiejętnościach dał znać Gorazd Skof. Rezerwowy bramkarz słoweńskiego zespołu odbił kilka rzutów naszych zawodników z drugiej linii, co dodało również pewności jego kolegom pracującym w obronie. Przez pierwsze 10 minut drugiej połowy, Polacy zdobyli tylko jednego gola. Słoweńcy byli dużo skuteczniejsi, dlatego też odskoczyli na 18:14.

Czas wzięty w międzyczasie przez Dujszebajewa zdał się na nic. Selekcjoner Polaków skoncentrował głównie na uspokojeniu Karola Bieleckiego, bezlitośnie obijanego przez broniących rywali. Nasz bombardier nie przypominał jednak zawodnika, który w poprzednich czterech grupowych meczach raz za razem trafiał do siatki.

Mimo jego słabszej dyspozycji, Biało-Czerwoni doszli Słowenię na dystans jednej bramki (17:18). Ale taka sytuacja trwała tylko przez chwilę. Naszych kadrowiczów znów dopadła niemoc ofensywna, a nadmierna agresja w obronie skutkowała bardzo kosztownymi wykluczaniami. Nie tylko 2-minutowymi. W 49. minucie czerwoną kartkę ujrzał bowiem Mariusz Jurkiewicz, za atak łokciem na twarz Zarabeca.

Między słupkami słoweńskiej bramki nadal królował Skof, zaś w ataku swobodnie poczynali sobie kolejni słoweńscy rozgrywający, raz po raz zaskakujący polską defensywę dynamicznymi akcjami. Kiedy objęli prowadzenie 24:19, stało się praktycznie jasne, że Polacy nie będą w stanie odrobić tych strat. I nie byli, przegrywając ostatecznie 20:25.

Nasi rodacy awansują do ćwierćfinału, jeśli w kolejnym poniedziałkowym meczu Niemcy przynajmniej zremisują z Egiptem.

Polska - Słowenia 20:25 (13:13)

Polska: Wyszomirski 2 (6/29 - 21%), Szmal (0/1 - 0%) - Bielecki 4/2, Szyba 3, Daszek 2, Lijewski 2, Syprzak 2, Wiśniewski 2, Jachlewski 1, Jurkiewicz 1, Krajewski 1, B. Jurecki, M. Jurecki, Kus
Karne: 2/2
Kary: 10 min.

Słowenia: Lesjak (4/16 - 25%), Skof (9/16 - 56%) - Zarabec 7/4, Kavticnik 4, Zorman 3, Bezjak 2, Blagotinsek 2, Dolenec 2, Razgor 2, Cingesar 1, Janc 1, Gaber 1, Poteko
Karne: 4/4
Kary: 16 min.

Kary: Polska - 10 min. (Daszek, Krajewski, Kus, Wiśniewski, Szyba - po 2 min.); Słowenia - 16 min. (Cingesar - 6 min., Poteko - 4 min., Gaber, Razgor, Zarabec - po 2 min.)
Czerwone kartki: Jurkiewicz (Polska) - brutalny faul; Cingesar (Słowenia) - gradacja kar
Sędziowie: Vaclav Horacek, Jiri Novotny (Czechy)

# Drużyna Mecze Z-R-P Bramki Punkty
1. Słowenia 5 4-0-1 137:126 8
2. Niemcy 4 3-0-1 122:116 6
3. Brazylia 4 2-1-1 122:120 5
4. Polska 5 2-0-3 139:140 4
5. Egipt 4 1-1-2 104:112 3
6. Szwecja 4 0-0-4 102:112 0

 

ZOBACZ WIDEO "Halo, tu Rio": miasto Boga czy bez Boga? (źródło TVP)

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (60):

  • Inger Zgłoś komentarz
    W drugiej połowie trochę sie wstydziłem za naszą drużynę. Rzucali bardzo niecelnie, uleciała z nich wiara w ich możliwości i w zwycięstwo.
    • HBL Zgłoś komentarz
      Panowie, prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym jak kończą. A my jeszcze nie skończyliśmy !! Jesteśmy w grze, ciągle walczymy. Czas się podnieść i pokazać swoją wartość. Czas na
      Czytaj całość
      ćwierćfinał, prawdopodobnie z Chorwacją. Wierzę że najlepsze przed nami. Wróci Michał, coraz lepiej z Mariuszem Jurkiewiczem. Będzie walka na noże a rezultat jest otwarty. Jesteśmy z Wami i ciągle w Was wierzymy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Petrochemia Zgłoś komentarz
        Dlaczego dziś nie grał Szmal?
        • skejd Zgłoś komentarz
          Poczekajmy z ocenami do końca igrzysk. Nasza gra wygląda bardzo słabo, ale ćwierćfinał to tylko jeden mecz i kto wie, może okaże się że po tak słabej fazie grupowej zagramy o medale.
          • mgr inż. Uthar Zgłoś komentarz
            Petro w Vive co jeden to lepszy i nawet jeden zawodnik nie będący gwiazdą światowego formatu nie jest problemem.
            • Oleg Zgłoś komentarz
              Spokojnie... My jeszcze w półfinale zagramy :) Ostatnio gdy nasze reprezentacje grają słabo w grupie, to faza pucharowa jest o niebo lepsza :)
              • Petrochemia Zgłoś komentarz
                Projekt pod tytułem Talant Dusjebaev po prostu nie wypalił. Mieliśmy teoretycznie słabszą grupę, a wygraliśmy jeden mecz który mieliśmy wygrać i pokonaliśmy Szwedów(bilans 0-0-4) w
                Czytaj całość
                ich meczu o życie. Nie chcę się żeganać już z trenerem ze względów sportowych bo jeszcze jesteśmy w grze. Zawodnicy przecież zdobyli 3 miejsceMŚ bez Trenera(wg. pewnych kibiców) to może tym razem też się uda. Jestem jego przeciwnikiem tylko i wyłączenie ze względu na przynależność klubową i właśnie dlatego związek nie powinien dalej w to brnąć. Może facet jest po prostu zmęczony sportem/życiem. Emocje jeszcze nie opadły po finale LM, a tu trzeba jechać na olimpiadę, jakoś ciężko mi uwierzyć, że Talant tydzień czy miesiąc przed F4 myślał o olimpiadzie... Zamiast Brazylijczyków, Szwedów czy Niemców oglądał i analizowal Veszprem, THW czy PSG... Mam dwie prośby, proszę nie psioczyć na Wisłę Płock ze względu na to, że Talant zawalił sprawę, 3 komentarze z Płocka, 15 z zewnątrz i to My jesteśmy tą opozycją... po drugie argument o tym, że Talant nie ma materiału i szyje z tego co ma już parę klubów/reprezentacji obaliło. Chociażby Niemcy, którzy ledwo co kadre sklecili przed mistrzostwami w Polsce. Indywidualne braki w umiejętnościach zawsze można zastąpić dobrą organizacją całej drużyny np. Mateusz Kus - Vive Kielce.
                • kristobal Zgłoś komentarz
                  jeśli wygrają Chorwacja i Katar to sytuacja wyglądałaby następująco: Chorwacja/Polska - Słowenia/Dania Francja/Brazylia - Niemcy/Katar
                  • kristobal Zgłoś komentarz
                    ciekawe czy Chorwacja się podłoży Tunezji. Wszystko zależy od tego czy wolą grać z Polską czy z Brazylią w ćwierćfinale. Z gospodarzami to ryzyko, bo sędziowanie może być pod
                    Czytaj całość
                    gospodarzy.
                    • besos kochani Zgłoś komentarz
                      Wiecie co? Wydaje mi się, że od czasu pamiętnych ME w naszym kraju, kadrze potrzebny jest w sztabie psycholog. Nie są w najlepszej formie, fakt, ale co niektórzy nie radzą sobie na
                      Czytaj całość
                      płaszczyźnie psychicznej. Presja, ogromne oczekiwania kibiców i dziennikarzy (i wielkie psioczenie i mieszanie z błotem po każdej porażce) robią swoje. Zaraz ktoś pewnie zarzuci, że są zawodowcami i powinni wiedzieć, jak grać pod presją, ale moim zdaniem niedawno coś sie popsuło i brak im motywacji, co niektórzy mają dziwne blokady w głowach. Trzymam za nich kciuki do samego końca, przypuszczam, że po IO nastąpi przebudowa kadry. Niestety, brak nam w Polsce szkolenia młodzieży (większość pieniędzy jest ładowana w kopaczy, co krzywdzi innych sportowców, nie tylko ręcznych), ale ufam, że ktoś jeszcze to wszystko poukłada. Obysmy w srodę mogli cieszyć się z awansu do półfinału.
                      • mimiś Zgłoś komentarz
                        Niesprawiedliwość ! Nie zasługujemy na awans do ćwierćfinałów z taką grą ! Kompromitacja. Lepiej wracajmy do domciu !
                        • Arkady 241 Zgłoś komentarz
                          No to teraz wszyscy kciuki za Tunezję! :) Może szczęście dopomoże i wywalczą remis ;)
                          • lewydoPrawego Zgłoś komentarz
                            Dobrze, że jest awans. Być może wyjdzie nam mecz turnieju w ćwierćfinale. Ale by szły gromy na Bieglera przy takiej grze i takich wynikach. Szczególnie od pewnego Pana z Kielc, który non
                            Czytaj całość
                            stop krytykował Niemca. Teraz jest jakoś bardziej oszczędny w krytyce.
                            Zobacz więcej komentarzy (47)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×