Nie żyje legendarny komentator. Zmagał się z demencją

Twitter / BBCSport / Na zdjęciu: Ray French
Twitter / BBCSport / Na zdjęciu: Ray French

Ray French zmarł w wieku 85 lat po walce z demencją - przekazał serwis internetowy telewizji BBC. Były reprezentant Anglii w rugby zapisał się w historii brytyjskiego sportu nie tylko jako zawodnik, ale i komentator.

W tym artykule dowiesz się o:

Bardzo smutne wieści napłynęły w sobotni wieczór z Wielkiej Brytanii. Nie żyje Ray French, który swoje życie poświęcił rugby. Najpierw był zawodowym graczem. Potem przez kilka dekad komentował wydarzenia w swojej ukochanej dyscyplinie.

Jak przekazało BBC, French zmarł w wieku 85 lat po walce z demencją. "W imieniu całego zespołu BBC Sport kierujemy wyrazy współczucia do jego rodziny i przyjaciół" - napisano w komunikacie na platformie X, na której przekazano smutną wiadomość.

French karierę sportową rozpoczął w rugby union [15-osobowa odmiana rugby - przyp. red.], rozgrywając cztery mecze dla Anglii w 1961 roku. Następnie przeszedł do rugby league [13-osobowa odmiana rugby - przyp. red.], dołączając do St Helens, gdzie zdobył Challenge Cup w 1966. Dla reprezentacji Wielkiej Brytanii wystąpił cztery razy, w 1968 roku.

"Ray French, dumny rodowity mieszkaniec St Helens, był nauczycielem, reprezentantem kraju w obu odmianach rugby, dziennikarzem prasowym, cenionym autorem oraz legendarnym głosem relacji BBC z rugby league - zarówno w radiu, jak i telewizji - przez 37 lat" - napisano w oświadczeniu zespołu St Helens.

Jak przypomniał "The Guardian", French rozegrał 204 mecze dla St Helens, po czym przeniósł się do Widnes i wystąpił w 123 spotkaniach dla Chemics. Poza boiskiem był nauczycielem języka angielskiego i trenerem rugby w Cowley High School, a później dziennikarzem sportowym.

Od 1981 roku był głównym komentatorem rugby league w BBC, zastępując Eddiego Waringa. Funkcję tę pełnił do 2008 roku, a następnie kontynuował pracę w radiu. W 2011 roku został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego za zasługi dla rugby league.

"Tak wiele cudownych wspomnień o Rayu jako przyjacielu i współpracowniku. Wnosił do komentarzy niesamowite ciepło i pasję" - napisał Dave Woods. "Miałem z Rayem wiele wspaniałych dni. Mam nadzieję, że rugby league doceni jego wielki wkład" - dodał Jonathan Davies.

Komentarze (2)
avatar
evela
27.07.2025
Zgłoś do moderacji
2
2
Odpowiedz
ludzie z demencja nie powinni tak długo żyć 
avatar
Ksawery Darnowski
27.07.2025
Zgłoś do moderacji
6
0
Odpowiedz
Zmarł po walce z demencją? Bzdura. Na demencję się nie umiera. To nie jest nowotwór. Przyczyna śmierci musiała być inna. Na przykład powikłania po infekcji, powodujące zapalenie płuc. 
Zgłoś nielegalne treści