27-letni sportowiec zamordowany w Londynie. Zginął ze swoim ojcem

Instagram / ocrfc / Na zdjęciu: Brendan McMillan
Instagram / ocrfc / Na zdjęciu: Brendan McMillan

Rugbysta Brendan McMillan i jego ojciec Terry zginęli w wyniku brutalnego ataku nożownika w poniedziałkowe popołudnie w Londynie. "Brendan rozświetlał każde miejsce, w które wchodził" - napisał na Instagramie jego klub Old Colfeians.

W tym artykule dowiesz się o:

W poniedziałek w Londynie doszło do ataku nożownika, w wyniku którego zginęły dwie osoby. Dwóch innych mężczyzn odniosło obrażenia, z których jeden jest w stanie zagrażającym życiu (więcej tutaj).

Jak podał "The Sun", do tragedii doszło około godziny 13:00 czasu lokalnego. 58-letni Terry McMillan zginął na miejscu, a jego 27-letni syn Brendan McMillan zmarł w szpitalu.

Dziennik "Daily Mail" przekazał, że obaj zostali zaatakowani w biurze rodzinnej firmy. Zatrzymany 31-latek z Hackney pozostaje pod policyjnym dozorem.

Brendan McMillan uprawiał rugby. Był zawodnikiem lokalnego klubu Old Colfeians RFC, który działa w Londynie. Jego zmarły ojciec również pomagał tej drużynie.

"Straciliśmy członka naszej rodziny, jedną z najmilszych, najzabawniejszych i najbardziej autentycznych osób, jakie można było spotkać. Brendan rozświetlał każde miejsce, w które wchodził, zawsze uśmiechnięty, z dowcipem na ustach, pełen życia" - napisano na Instagramie klubu Old Colfeians RFC.

"Jego nieobecność będzie odczuwalna jeszcze długo. Będzie nam go bardzo brakowało. Wciąż będziemy nieść jego pamięć w sercach. Opłakujemy też jego ukochanego ojca, Terry'ego, wieloletniego sponsora i przyjaciela klubu. Nasze myśli i modlitwy są z rodziną i bliskimi w tym trudnym czasie" - dodano w oświadczeniu.

- Usłyszałem krzyk: "Niech ktoś pomoże!", potem zobaczyłem zakrwawionego mężczyznę i policję goniącą kogoś z paralizatorem - świadek zdarzenia relacjonował dla "The Sun".

Policja zdementowała pogłoski, jakoby napastnik był gościem jednego z hoteli. W tym budynku sprawca ukrywał się do czasu przybycia służb. Zdarzenie nie jest traktowane jako atak terrorystyczny.

Komentarze (1)
avatar
sejerih408
30.07.2025
Zgłoś do moderacji
5
0
Odpowiedz
...pozostaje pod policyjnym dozorem....gonili go z paralizatorem. koniec cywilizacji, koniec świata. 
Zgłoś nielegalne treści