Michał Bryl i Bartosz Łosiak od lat tworzą duet w rywalizacji na piasku. Przed dwoma laty w meksykańskiej Tlaxcali współpraca ta zaowocowała pierwszym w historii medalem mistrzostw świata. Polacy wywalczyli wówczas brąz. Przed rokiem na igrzyskach olimpijskich już tak dobrze nie było, bowiem nasi siatkarze odpadli w 1/8 finału.
Biało-Czerwoni teraz rozpoczęli walkę o kolejny medal czempionatu globu, który odbywa się w Adelajdzie. Bryl i Łosiak, siódma para rankingu FIVB, trafili do grupy E z niżej notowanymi rywalami. Byli więc faworytami do awansu i kapitalnie wywiązali się z tej roli.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: setki tysięcy wyświetleń! Nagranie z Sochanem robi furorę
W meczu otwarcia zmierzyli się z chińskim duetem Yanwei Wang/Hongjun Du. Pierwszy set przyniósł zupełną dominację polskiej pary i jej pewną wygraną do 11. Choć w drugiej partii było już więcej walki. Polacy triumfowali 21:19 i odnieśli pierwsze zwycięstwo.
Zdecydowanie więcej emocji dostarczył pojedynek z Austriakami, Christophem Dresslerem i Philippem Wallerem. Pierwsza odsłona od początku toczyła się na warunkach rywalki, którzy wygrali do 19. W dwóch kolejnych partiach kontrolę przejęli już jednak Bryl i Łosiak. Pewniejsza postawa polskiej pary przełożyła się na wygraną 2:1 (19:21, 21:17, 15:9).
Zwieńczeniem fazy grupowej dla Bryla i Łosiaka był mecz z niemieckim duetem Lukas Pfretzschner/Sven Winter. W obu rozegranych setach walki nie brakowało, jednak za każdym razem górą byli nasi siatkarze. Polacy wygrali 2:0 (21:18, 21:19) i z kompletem zwycięstw zameldowali się w kolejnej fazie mistrzostw świata.
Los nie okazał się jednak łaskawy dla Bryla i Łosiaka. W 1/16 finału nasza para trafiła bowiem na mistrzów olimpijskich z Paryża i wicemistrzów świata sprzed dwóch lat, Davida Ahmana i Jonatana Hellviga ze Szwecji. To niezwykle pasjonujące spotkanie odbędzie się już we wtorek.