Nie brakuje znajomych z Tauron Ligi. Oto kadra Serbek na Paryż 2024

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / CEV / Na zdjęciu: Maja Ognjenović i Tijana Bosković (Serbia)
Materiały prasowe / CEV / Na zdjęciu: Maja Ognjenović i Tijana Bosković (Serbia)
zdjęcie autora artykułu

W latach świetności reprezentacja Serbii zdobywała seryjnie medale dużych imprez siatkarskich. Z doświadczonymi Mają Ognjenović i Tijaną Bosković w składzie drużyna z Bałkanów powalczy o podium igrzysk olimpijskich w Paryżu.

Serbia debiutowała w igrzyskach olimpijskich w 2008 roku i w pierwszym turnieju tej rangi zajęła piąte miejsce. Najlepszym wynikiem siatkarek z Bałkanów było zdobycie srebrnych medali w 2016 roku. Następnie w 2021 roku Serbia była trzecią siłą poprzednich igrzysk olimpijskich.

Serbia ma w dorobku dodatkowo dziewięć medali mistrzostw świata oraz Europy. W 2022 roku zwyciężyła w siatkarskim mundialu. Po raz kolejny zamierza wskoczyć na podium w igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

W kadrze Serbii nie zabrakło doświadczonych rozgrywającej Maji Ognjenović i atakującej Tijany Bosković. Ta druga jest jedyną nominalną atakującą w zespole. Selekcjoner zdecydował się natomiast na powołanie aż pięciu przyjmujących. Spośród nich będzie szukać potencjalnej dublerki dla Tijany Bosković.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: gola zapamięta do końca życia. Co tam się stało?!

Maja Ognjenović to tylko jedna z Serbek, które mają za sobą grę w polskiej Tauron Lidze. W kadrze na igrzyska są ponadto między innymi Bianka Busa oraz Katarina Lazović, a rezerwową została Ana Bjelica, która występowała w Chemiku Police, a ostatnio w Grot Budowlanych Łódź.

Kadra Serbii na Paryż 2024:

Atakująca: Tijana Bosković  Rozgrywające: Maja Ognjenović, Bojana Drca Środkowe: Maja Aleksić, Jovana Stevanović, Hena Kurtagić Przyjmujące: Aleksandra Uzelac, Bianka Busa, Sara Lozo, Katarina Lazović, Bojana Milenković  Libero: Aleksandra Jegdić

Rezerwowa: Ana Bjelica

Czytaj także: Pokonały Chemika Police, sięgnęły po Puchar CEV Czytaj także: Brazylia wystawiła rezerwy, żeby specjalnie przegrać. Efekt?

Źródło artykułu: WP SportoweFakty