Oba zespoły w Łodzi spotkały się po raz drugi w tegorocznej edycji Ligi Narodów. W Rio De Janeiro Włoszki triumfowały 3:0. W konfrontacji finałowej Azzure również były faworytkami. Tym bardziej że czasu na odpoczynek miały zdecydowanie więcej. Ekipa Julio Velasco rywalizowała w półfinale nr 1 z Polską, zakończonym szybkim zwycięstwem. Canarinhas grały z Japonkami kilka godzin później, rozstrzygając losy awansu po tie-breaku.
Włoszki, dla których był to trzeci finał Ligi Narodów w ciągu ostatnich czterech lat, rozpoczęły zaskakująco nerwowo. Wykorzystały to rywalki, które wypracowały czteropunktową przewagę (8:4). Z czasem jednak Azzure uspokoiły grę i dzięki skutecznej grze Paoli Egonu odrobiły straty, po raz pierwszy obejmując prowadzenie po asie serwisowym doświadczonej atakującej (13:12).
ZOBACZ WIDEO: Pod siatką: Polki podsumowują kapitalne zwycięstwo z Chinkami
Canarinhas starały się odrabiać straty, jednak zbyt wiele było nieporozumień pomiędzy Macris Carneiro i koleżankami. Trener Jose Roberto Guimaraes nie decydował się jednak na zmianę rozgrywającej. Tymczasem w ataku rozkręciła się Miriam Sylla, co pozwoliło Włoszkom powiększyć dystans (19:15). Brazylijki, które jak nikt inny potrafią przegrywać mecze o medale w Lidze Narodów, przy zagrywkach Julii Isabelle Bergmann, w sposób fenomenalny odwróciły losy seta, ze stanu 19:21 wychodząc na prowadzenie 24:21. Chwilę później, Gabriela Braga Guimaraes przypieczętowała triumf swojej ekipy.
Porażka dla Włoszek byłaby w tym meczu szczególnie bolesna, w drodze do finału nie znalazły bowiem pogromczyń. Nic dziwnego, że drugą odsłonę zawodniczki Julio Velasco rozpoczęły bardzo mocno, chcąc podkreślić swoją przewagę. Pomogły zagrywki Alessii Orro i doskonała gra systemem blok-obrona (12:5). Z czasem przewaga Azzure zaczęła jednak topnieć. Co gorsza, przy stanie 14:10 kontuzji doznała Alice Degradi. 29-letnia przyjmująca ze łzami w oczach i z pomocą sztabu medycznego, opuściła boisko.
Fatalne zdarzenie nie zdekoncentrowało mistrzyń olimpijskich, które szybko odbudowały bezpieczny dystans, odjeżdżając Brazylijkom na dziewięć punktów (19:10). Dobrze prezentowała się Stella Nervini, która zmieniła kontuzjowaną koleżankę. Nie zawodziła Paola Egonu. Siatkarki z Ameryki Południowej tym razem niewiele miały do powiedzenia.
Włoszki dobrze rozpoczęły również kolejną partię, szybko wypracowując przewagę (8:5). Moment dekoncentracji i dobra skuteczność w ataku Gabrieli Guimaraes, pozwoliły jednak Canarinhas przejąć inicjatywę i na moment wyjść na prowadzenie (12:13). Interwencja Julio Velasco i przypomnienie założeń, pozwoliło jednak mistrzyniom olimpijskim odzyskać kontrolę (15:11).
W drugiej części seta Julio Velasco dał nieco odetchnąć swoim gwiazdom, boisko opuściły Paola Egonu i Miriam Sylla. Wykorzystały to Brazylijki, które zmniejszyły dystans do dwóch punktów, fundując kibicom emocjonującą końcówkę. Wszystko zakończyła Jekaterina Antropowa, po jej ataku Azzure mogły odetchnąć. Do obrony trofeum brakowało im już tylko jednego seta.
Brazylijki nie zamierzały składać broni. Dobrą decyzją Jose Roberto Guimaraesa było posłanie do boju Roberty Ratzke, doświadczona rozgrywająca doskonale współpracowała z Julią. To pozwoliło ekipie z Ameryki Południowej utrzymywać kontakt na początku czwartego seta (9:9). Włoszki miały kłopot z budowaniem przewagi, jednak Julio Velasco nie decydował się na powrót Paoli Egonu (13:13).
Pod nieobecność liderki, ciężar odpowiedzialności za wynik wzięła na siebie Miriam Sylla. Przebudziła się też Jekaterina Antropova, blokiem powstrzymując rozpędzające się Brazylijki (20:16). Canarinhas nie zdołały odpowiedzieć. Podopieczne Jose Roberto Guimaraesa we wszystkich dotychczasowych turniejach Ligi Narodów, w których rywalizowały o medale, przegrywały ostatni mecz na turnieju. Tak było i tym razem, w finale Ligi Narodów siatkarki z Ameryki Południowej zagrały po raz czwarti i po raz czwarty przegrały.
Włochy - Brazylia 3:1 (22:25, 25:18, 25:22, 25:22)
Włochy: Orro, Sylla, Danesi, Egonu, Degradi, Fahr, De Gennaro (libero) oraz Nerwini, Antropova, Giovannini, Cambi;
Brazylia: Gabi, Diana, Rosamaria, Bergmann, Julia, Macris, Marcelle (libero) oraz Kisy, Roberta, Helena.
Jak t Czytaj całość