Czwarta kolejka Tauron Ligi w sezonie 2025/2026 dotychczas obfitowała w bardzo jednostronne pojedynki. Tylko w starciu drużyn z Opola i Mogilna kibice mogli obejrzeć więcej niż trzy sety.
W kolejnych spotkaniach kluby: Budowlani Łódź, Developres Rzeszów oraz Pałac Bydgoszcz odnosiły pewne zwycięstwa 3:0. Zdecydowanego faworyta można było wskazać również przed pierwszym niedzielnym meczem.
ZOBACZ WIDEO: Kołecki jasno o polskiej piłce. "Trudno mi znaleźć klub, któremu mógłbym kibicować"
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała podjął #VolleyWrocław. Gospodynie rozpoczęły sezon od dwóch triumfów i jednej porażki. Gościnie z kolei mają na koncie dwa zwycięstwa oraz jedną przegraną.
Podopieczne Bartłomieja Piekarczyka nie zamierzały długo czekać z zaznaczeniem przewagi nad rywalem. Od startu narzuciły mocne tempo i błyskawicznie wywalczyły pięciopunktową przewagę (9:4), którą utrzymywały przez kolejne akcje.
Bielszczanki były mocne w ofensywie. Świetnie w spotkanie weszła Kertu Laak, której forma faluje od początku sezonu. Naprawdę solidnie prezentowały się też środkowe drużyny gospodarzy. Szczególnie dobrze wyglądała współpraca Wiktorii Szewczyk z Nikolą Abramajtys.
#VolleyWrocław odstawał zarówno w defensywnie, jak i grze na siatce. Przez całą premierową partię klub ten nie miał nic do powiedzenia. Zdołał w niej uzbierać zaledwie czternaście punktów.
Początek drugiego seta nie zwiastował jakichkolwiek zmian w przebiegu meczu. BKS bardzo mocno naruszył przyjęcie przeciwnika. Najpierw dobrą pracę w polu serwisowym wykonała Reka Bozoki-Szedmak, a następnie swoje "dołożyła" Szewczyk. Po ich serii na zagrywce wrocławianki traciły już sześć "oczek" (7:13).
Wysoką formę w ataku utrzymywała Laak. Co więcej, młoda rozgrywająca ekipy trenera Piekarczyka mogła też liczyć na obie zawodniczki lewoskrzydłowe. Drugi set, podobnie jak pierwszy, zakończył się bez historii.
Do stanu 13:10 w trzeciej partii wydawało się, że niedzielny pojedynek zakończy się bardzo szybko. Bielszczanki miały pełną kontrolę nad wydarzeniami - właśnie do tego momentu.
Jak wiemy, Tauron Liga uwielbia zwroty akcji, pościgi i niwelowanie przewag. Nie inaczej było tym razem. Zawodniczki zespołu z Wrocławia odrobiły straty, doprowadziły do remisu i weszły na znacznie wyższy poziom. Faworytki spotkania za to zupełnie straciły skuteczność.
Po stronie drużyny gości ciężar gry w ofensywie na skrzydłach na swoje barki wzięła Ukrainka Diana Frankiewicz. Była ona naprawdę skuteczna w tej części meczu. Do tego znakomicie prezentowała się młoda polska środkowa Natalia Dróżdż.
Wrocławska ekipa wygrała trzeciego seta i nie chciała się na tym zatrzymywać. Kontynuowała ona bardzo dobrą grę. Gospodynie meczu utraciły jakąkolwiek koncentrację, popełniały błędy, nie potrafiły wykończyć pierwszej akcji. O ile Martyna Borowczak powróciła do wysokiej skuteczności, o tyle Kertu Laak miała ogromne problemy w ataku.
Po stronie teamu prowadzonego przez szkoleniowca Wojciecha Kurczyńskiego nie obserwowaliśmy nie wiadomo jakich akcji. Drużyna ta potrafiła jednak zachować dużo większy spokój. Popełniała mniej błędów i to przyniosło jej korzyści. I to niemałe - gościnie nieoczekiwanie doprowadziły do tie-breaka.
Ten rozpoczął się od totalnej demolki w wykonaniu faworyzowanego zespołu. Bielszczanki wygrały osiem z pierwszych dziesięciu punktów. Ku uciesze kibiców w ataku "odżyła" atakująca ekipy gospodarzy. Powróciła także niezła gra środkiem.
Jeśli jednak ktoś myślał, że nie zabraknie emocji w piątym secie, to się mylił. Siatkarki ekipy z Wrocławia zanotowały dwie małe serie punktowe, a w samej końcówce nie wstrzymywały ręki. Od stanu 11:14 obroniły dwie piłki meczowe.
Do wyrównania wyniku ostatecznie nie doprowadziły. Kto przypieczętował zwycięstwo BKS-u? Wiktoria Szewczyk! Młoda Polka zakończyła to spotkanie znakomitą kiwką. Po tej akcji koleżanki z drużyny niezwykle celebrowały jej odważną i skuteczną decyzję.
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała - #VolleyWrocław 3:2 (25:14, 25:16, 20:25, 22:25, 15:13)
BKS: Szewczyk, Laak, Orzyłowska, Abramajtys, Borowczak, Bozoki-Szedmak, Suska (libero) oraz Nowakowska, Podlaska, Michalewicz, Kecman, Adamek;
#VolleyWrocław: Łazowska, Dapić, Dróżdż, Kaczmarzyk, Flores, Frankiewicz, Wysoczańska (libero) oraz Wąsiakowska, Lemire.