Wyborny mecz Leona. Zdobył trofeum, którego jeszcze nie miał

WP SportoweFakty / Monika Pliś
WP SportoweFakty / Monika Pliś

Cztery wystarczyły do rozstrzygnięcia meczu o Superpuchar Polski. Bogdanka LUK Lublin ograła JSW Jastrzębski Węgiel 3:1. Kapitalny mecz zagrał Wilfredo Leon, który zdobył swoje trzecie trofeum w barwach polskiego klubu.

To był pierwszy mecz o trofeum w tym sezonie klubowym w męskiej siatkówce. W finale AL-KO Superpucharu Polski mierzyli się ze sobą mistrz Polski Bogdanka LUK Lublin oraz zdobywca pucharu kraju JSW Jastrzębski Węgiel.

To lublinianie byli jednak uważani za faworytów tego spotkania. Udało im się bowiem utrzymać niemal cały skład z poprzedniego sezonu. Z kolei z jastrzębskiej drużyny odeszło wiele gwiazd na czele z Tomaszem Fornalem, Jakubem Popiwczakiem i Norbertem Huberem. Zastąpiono ich w większości młodymi siatkarzami jak Michał Gierżot, Jakub Jurczyk i Łukasz Usowicz.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: cudowna figura 40-latki! Polka zebrała masę komplementów

Początek spotkania był bardzo wyrównany, a wynik przez długi czas oscylował wokół remisu. Dopiero gdy piekielnie mocnymi zagrywkami popisał się Wilfredo Leon, lublinianie odskoczyli (13:11). Powiększyli przewagę do czterech "oczek" za sprawą serwisów Kewina Sasaka. Ekipa ze Śląska nie zamierzała jednak składać broni. Jastrzębianie popisali się skutecznym blokiem, a po szczęśliwej zagrywce Benjamina Toniuttiego złapali kontakt (18:17). Gdy mądrzę kiwką popisał się Gierżot, na tablicy wyników widniał remis. O wszystkim musiała rozstrzygnąć gra na przewagi. W niej blokiem popisał się Marcin Komenda, a o zwycięstwie Bogdanki LUK przesądził as Fynniana McCarthy'ego.

Podrażnieni jastrzębianie kapitalnie weszli w drugą partię. Asami popisali się Anton Brehme i Nicolas Szerszeń, a lublinianie popełniali sporo błędów, przez co przegrywali 6:10. Jakub Wachnik zastąpił Hilira Henno. I zaczął grać bardzo dobrze, bo to właśnie dwa jego ataki dały remis ekipie Stephane'a Antigi. Dalsza część seta była już zdecydowanie bardziej wyrównana. Znowu musiała rozstrzygnąć gra na przewagi. Tym razem jednak Wilfredo Leon wyrzucił kluczowy atak w aut i set padł łupem jastrzębian (25:27).

Od początku drugiego seta to jastrzębianie mieli przewagę, za sprawą skutecznej gry w kontrze. Do tego coraz lepiej prezentowali się w bloku. po chwili asa dołożył Daenan Gyimah i było już 16:10 dla mistrzów Polski. Andrzej Kowal próbował ratować sytuację swojego zespołu zmianami, ale nie zmieniły one obrazu gry. Bogdanka LUK Lublin wygrała seta 25:16 i była już o krok od zdobycia trofeum.

W drugim secie oglądaliśmy wiele wyrównanych akcji. To jednak JSW Jastrzębski Węgiel wywierali sporą presję zagrywką i kapitalnie wykorzystywali swoje kontry, przez co było 14:16. Kapitalny atak Łukasz Kaczmarek dały jego drużynie trzypunktowe prowadzenie. Lublinianie w samej końcówce wyrównali za sprawą błędów rywali i kontrze Henno (19:19). To właśnie mistrzowie Polski mieli piłkę meczową, ale jej nie wykorzystali i ponownie gra toczyła się na przewagi. Zakończyli spotkanie przy trzeciej okazji, po punktowej zagrywce Marcina Komendy (27:25).

Najlepiej punktującym zawodnikiem spotkania był Wilfredo Leon. Przyjmujący Bogdanki LUK Lublin zanotował aż 61 proc. skuteczności w ataku i zdobył 27 łącznie punktów. Posłał aż cztery asy i przz cały mecz ani razu nie pomylił się w polu serwisowym, co rzadko zdarza się w siatkówce. Nic dziwnego, że został wybrany MVP spotkania.

To trzecie trofeum klubu w historii: w ubiegłym roku wygrali mistrzostwo kraju i Puchar Challange.

Bogdanka LUK Lublin - JSW Jastrzębski Węgiel 3:1 (28:26, 25:27, 25:16, 27:25)

LUK: Leon, Sasak, Komenda, Henno H., McCarthy, Grozdanow, Thales (libero) oraz Malinowski, Wachnik. Gyimah

Jastrzębski: Kaczmarek, Toniutti, Gierżot, Szerszeń, Usowicz, Brehme, Jurczyk (libero) oraz Zaleszczyk, Lorenc, Kujundżić, Kufka, Tuaniga

MVP: Wilfredo Leon (Bogdanka LUK)

Komentarze (7)
avatar
Eugeniusz Mo
6.11.2025
Zgłoś do moderacji
3
3
Odpowiedz
Zacięty mecz, trzy sety grane na przewagi. Rozstrzygnął Leon (28 pkt.), który o dziwo nie zepsuł żadnego serwisu. Ale dla mnie bohaterem meczu był Nicolas Szerszeń (21 pkt.), świetny. 
avatar
Arkadiusz Szczepaniak
6.11.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Ten artykuł był pisany przez osobę trzeźwą? Mam wątpliwości 
avatar
RobertW18
6.11.2025
Zgłoś do moderacji
6
0
Odpowiedz
P. Du... ze SF pisze niedorzeczności. 1) O setach trzecim i czwartym pisze jako o drugim. 2) W opisie też pojawiają się takie wypowiedzi jak: ..Jastrzębianie popisali się skutecznym blokiem, a Czytaj całość
avatar
Jur Mi
6.11.2025
Zgłoś do moderacji
6
2
Odpowiedz
Jeszcze rok temu wynglarze byli galakticos, a Lublin przeciętnym zespołem, z przeciętnym trenerem, do którego kupiono Leona. (Zresztą nie wiadomo po co?).
Wystarczył rok, (tylko rok!) i wszys
Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści