#VolleyWrocław dzielnie walczył, ale nie ugrał nawet seta. To była różnica klas

PAP / Przemysław Karolczuk / Na zdjęciu: mecz #VolleyWrocław - PGE Budowlani Łódź. Atakuje Aimee Lemire
PAP / Przemysław Karolczuk / Na zdjęciu: mecz #VolleyWrocław - PGE Budowlani Łódź. Atakuje Aimee Lemire

Do połowy każdego z setów trzymały się dzielnie, ale końcówki należały już do przyjezdnych. Siatkarki #VolleyWrocław przegrały w Hali Orbita z PGE Budowlanymi Łódź 0:3 w 5. kolejce Tauron Ligi.

To drużyny z zupełnie różnych biegunów tabeli. Wrocławianki jak na razie w czterech meczach zanotowały tylko jedną wygraną. To zupełnie odwrotnie jak łodzianki, które przed tą kolejką legitymowały się bilansem 3-1 i na Dolny Śląsk jechały w roli zdecydowanych faworytek. Szczególnie, że w ostatniej serii gier pokonały u siebie Developres Rzeszów.

- Takie mecze na pewno budują, ale do każdego przeciwnika trzeba podchodzić z szacunkiem, bo to, co było, nie ma już żadnego znaczenia - podkreśliła po tamtym spotkaniu przyjmująca PGE Budowlanych Karolina Drużkowska.

ZOBACZ WIDEO: Czy Quebonafide potrafi grać w piłkę? Zebraliśmy jego akcje z meczu Mazura!

Każdy z setów wyglądał niemalże tak samo - początkowo gospodynie starały się dotrzymywać kroku faworyzowanym przeciwniczkom, a w końcówkach przyjezdne wrzucały wyższy bieg i rozstrzygały rywalizację na swoją korzyść. Drużynę prowadzoną przez Wojciecha Kurczyńskiego w ofensywie napędzała Aimee Lemire, lecz i na nią rywalki znalazły sposób. Najważniejsze piłki pierwszego seta na punkty dla niebiesko-biało-czerwonych zamieniała Karolina Drużkowska, w tym ostatnią akcję, po której jej drużyna triumfowała 25:21.

W drugiej partii #VolleyWrocław ruszył jeszcze mocniej. Prowadził nawet już 14:11, gdy na środku rozhulała się środkowa Natalia Dróżdż. Lecz gdy przyszło do decydujących fragmentów i kilku dłuższych wymian, miejscowe zaczęły się gubić i popełniać błędy. Ta część gry była jeszcze na wyciągnięcie ręki, gdy na tablicy widniał rezultat 22:22, ale łódzki zespół umiejętnie pracował blokiem na Dianie Frankiewicz i zwyciężył 25:22.

Trzeci set to znów równa walka do stanu 16:16 i blokada wrocławskiej drużyny w dalszej części. Trener PGE Budowlanych Maciej Biernat od początku seta wstawił do gry z kwadratu Paulinę Majkowską na środek oraz Paulinę Damaske na przyjęcie i to były trafione zmiany, bo łącznie te zawodniczki zdobyły osiem punktów w tej partii. Ale najrówniej i najskuteczniej na dystansie całego spotkania prezentowała się Bruna Honorio i to ona zgarnęła nagrodę MVP tuż po zakończeniu meczu.

W następnej serii spotkań PGE Budowlane podejmą w Sport Arenie im. Józefa Żylińskiego Metalkas Pałac Bydgoszcz, a #VolleyWrocław pojedzie do Szczecina na mecz z Lotto Chemikiem Police.

#VolleyWrocław - PGE Budowlani Łódź 0:3 (21:25, 22:25, 19:25)

#VolleyWrocław: Łazowska, Frankiewicz, Kaczmarzyk, Wąsiakowska, Lemire, Dróżdż, Wysoczańska (libero) oraz Garncarz.

PGE Budowlani: Grabka, Drużkowska, Lelonkiewicz, Honorio, Buterez, Planinsec, Łysiak (libero) oraz Storck, Siuda, Damaske, Majkowska.

MVP: Bruna Honorio (PGE Budowlani).

Komentarze (2)
avatar
BlazejB
9.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Polska siatkówko chciałbym żeby od nowego sezonu Grabka grała w lidze w Korei Południowej. Trener Biernat w drodze do domku niech się zastanowi dlaczego Nelly Adamczewski nie jest wyróżniającą Czytaj całość
avatar
BlazejB
9.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Mecz kolejki. Wrocław walczył jak ranny bizon. Trenerzy pilnujcie zagraniczne zawodniczki - modelki. Widać, że nie jedzą właściwie i ściemniają, a później Drużkowska musi zapiepszać. 
Zgłoś nielegalne treści