Krystian Walczak poprzedni sezon rozpoczął jako zawodnik PGE GiEK Skry Bełchatów. Atakujący dokończył go jednak w południowokoreańskim klubie Ansan OK Savings Bank OKman. Po kilku miesiącach zdecydował się jednak na powrót do Europy i związał się z KSV Montana, którego barwy reprezentował przed transferem do Skry.
Decyzja ta okazała się trafna, bo 24-latek w wielkim stylu rozpoczął sezon w lidze bułgarskiej. W trzech dotychczas rozegranych spotkaniach zdobył aż 76 punktów, co czyni go najlepiej punktującym zawodnikiem w całych rozgrywkach. Drugi w tej klasyfikacji Mariyan Nakov ma na swoim koncie o 10 "oczek" mniej.
Na odnotowanie zasługuje kapitalny występ Polaka w sobotnim meczu przeciwko Dunav Ruse. Walczak zdobył w nim aż 31 punktów - atakował ze skutecznością 54 proc. (26/48), zanotował jednego asa serwisowego oraz dołożył cztery bloki prowadząc swój zespół do zwycięstwa 3:1. O jego występie w samych superlatywach piszą lokalne media.
"Walczak po raz kolejny był niekwestionowanym liderem, udowadniając, dlaczego należy do najsilniejszych zagranicznych atakujących w lidze" - ocenił bułgarski portal Volleyweek.
Należy zauważyć również, że jest to osobisty rekord polskiego siatkarza. W trakcie swojej seniorskiej kariery nigdy nie przekroczył bariery 30 punktów w jednym meczu. Najbliżej tego osiągnięcia był w lidze koreańskiej, gdy w spotkaniu z Uijeongbu KB Insurance Stars zabrakło mu jednego "oczka".
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu