Nie zagra w reprezentacji Polski?

WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski
WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski

W minionym sezonie reprezentacja Polski musiała radzić sobie bez Marcina Janusza. Niewykluczone, że w kolejnym będzie podobnie. - Jest chyba zbyt wcześnie na konkretne deklaracje - powiedział siatkarz w programie "Polsat SiatCast".

Marcin Janusz przed startem tegorocznego sezonu reprezentacyjnego zrezygnował z występów w kadrze. Jeden z bohaterów półfinału igrzysk olimpijskich w Paryżu, postanowił odpocząć od siatkówki, po trzech latach intensywnych występów w klubie i drużynie narodowej.

- Czułem, że dłużej tak pociągnąć się nie da. Na decyzję, żeby nie pojechać na reprezentację wpłynęło wiele czynników. Miałem wiele rozmów z Nikolą Grbiciem. Mimo że od dłuższego już czasu mówił mi, że trzeba sobie zrobić przerwę, nie była to decyzja łatwa. Miesiącami zastanawiałem się nad tym. Ważyłem plusy i minusy, ale zdecydowałem, że przynajmniej w tym roku nie będzie mnie w reprezentacji - wyjaśnił w rozmowie z Nowiny24.pl zawodnik, który przed startem obecnych rozgrywek PlusLigi zdecydował się zmienić ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle na Asseco Resovię Rzeszów.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu

W barwach Pasów doświadczony rozgrywający prezentuje się znakomicie, prowadząc zespół do kolejnych zwycięstw, dlatego też autorzy programu "Polsat Siatcast", Marek Magiera i Jakub Bednaruk, przy okazji rozmowy z 31-latkiem postanowili zapytać o możliwość powrotu do drużyny narodowej w 2026 roku. Wicemistrz olimpijski nie zdecydował się jednak udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

- Czuję się naprawdę dobrze, problemy z plecami na szczęście minęły, co jest dla mnie najważniejsze. Na razie jednak jest chyba zbyt wcześnie, by składać jakiekolwiek konkretne deklaracje dotyczące powrotu do kadry - przyznał Marcin Janusz w podcaście Polsat Siatcast.

- Moja dyspozycja fizyczna w tym momencie nie pozwoliłaby mi w pełni wejść na te reprezentacyjne obroty. Nie jestem pewien, czy byłbym w stanie wytrzymać intensywność treningów pod okiem trenera Nikoli Grbicia - zaznaczył rozgrywający.

Mistrz Europy z 2023 roku nie ukrywa, że na temat ewentualnego powrotu do kadry zamierza porozmawiać z selekcjonerem kadry, Nikolą Grbiciem. Podkreślił również, że chciałby, aby to szkoleniowiec drużyny narodowej jako pierwszy dowiedział się, jaką podjął decyzję.

- W reprezentacji nie ma miejsca na półśrodki. Jeśli ktoś deklaruje chęć gry, niezależnie od turnieju, musi być przygotowany w stu procentach. Chcę być gotowy w pełnym wymiarze, niczego nie ukrywać. Na to jest jeszcze za wcześnie, dlatego czekają mnie rozmowy z trenerem Nikolą. Nie chciałbym niczego ogłaszać bez wcześniejszej konsultacji z nim - z szacunku do selekcjonera. To on powinien jako pierwszy poznać moją decyzję - powiedział Janusz.

Marcin Janusz w barwach reprezentacji Polski zadebiutował w 2018 roku. Z drużyną narodową wywalczył złoto Mistrzostw Europy (2023), srebro mistrzostw świata (2022), srebro igrzysk olimpijskich (2024), srebro Pucharu Świata oraz pięć medali Ligi Narodów - złoty (2023), srebrny (2021) oraz brązowe (2019, 2022, 2024).

Komentarze (6)
avatar
Piotr Gawołek
16.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Być może spodobało się zawodnikowi mieć wakacje, renomę już sobie wyrobił i teraz wybrał dobry zespół na dotrwanie do emerytury, Jakoś tak w Rzeszowie wszyscy przechodzą na połowę mocy :) 
avatar
RobertW18
12.11.2025
Zgłoś do moderacji
8
4
Odpowiedz
Jeśli zdrowy zawodnik mówi: .. Nie jestem pewien, czy byłbym w stanie wytrzymać intensywność treningów pod okiem trenera Nikoli Grbicia.. - to chyba nie najlepiej świadczy o Serbie, który zarzy Czytaj całość
avatar
danis
12.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Mistrz olimpijski z 2023 roku ? 
Zgłoś nielegalne treści