Tokyo Great Bears oraz Wolfdogs Nagoya w czwarty meczowy tydzień SV League wchodziły z takim samym bilansem spotkań. Obie drużyny miały na swoim koncie po trzy zwycięstwa i trzy porażki. Nastawienie jednak mogło być inne. Zespół ze stolicy w poprzedni weekend dwukrotnie pokonał VC Nagano Tridends, z kolei drużyna z Nagoi musiała uznać wyższość Suntory Sunbirds.
W czwartek po dwóch stronach siatki mogliśmy oglądać polskich reprezentantów. Bartosz Kurek, który w latach 2020-2024 był zawodnikiem Wolfdogs Nagoya tym razem w barwach Great Bears miał okazję zagrać przeciwko byłemu klubowi. W zespole "Wilków" wystąpił z kolei Norbert Huber.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu
Spotkanie w zdecydowanie lepszym humorze zakończył polski środkowy. Wolfdogs Nagoya najpierw po bardzo wyrównanej walce wyrwała wygraną w pierwszej odsłonie (25:22), a potem po swojemu rozegrała drugiego seta, gromiąc rywali do 15. W trzeciej partii Great Bears wrócili do gry, jednak i tym razem ostatnie słowo należało do świetnie dysponowanych gości.
Ostatecznie siatkarze Wolfdogs Nagoya zakończyli cały mecz wynikiem 3:0. Fantastyczny występ odnotowali Kento Miyaura (14 punktów) oraz Taito Mizumachi (16 punktów), którzy przewodzili w ofensywie. Osiem "oczek" do dorobku drużyny dołożył także Norbert Huber. Polak świetnie prezentował się na siatce, zdobywając 3 punkty blokiem i skończył 5 z 9 ataków.
Słabszy występ tym razem odnotował Bartosz Kurek, chociaż i tak był najlepiej punktującym zawodnikiem Great Bears. Polak zdobył 13 "oczek", kończąc mecz z 43% skutecznością w ataku. Na okazję do rewanżu Kurek i spółka nie muszą długo czekać, bo już w piątek (14 listopada) ponownie podejmą ekipę z Nagoi.
Tokio Great Bears - Wolfdogs Nagoya 0:3 (22:25, 15:25, 23:25)