Siatkarze z Warszawy wrócili do własnej hali poprawić się po nieudanym, przegranym 0:3 meczu z Barkomem Każany Lwów. PGE Projekt był na pierwszym miejscu w tabeli na początku sezonu, ale po trzech zwycięstwach poniósł dwie porażki. Był to zimny prysznic dla zespołu ze stolicy Polski.
Przed meczem w hali Torwar siatkarze z Gdańska mieli taki sam bilans, a w nim trzy zwycięstwa i dwie porażki. Dlatego Energa Trefl była nastawiona na postawienie mocnego oporu medalistom mistrzostw Polski.
Pierwszy set był wyrównany i to bardzo. Projekt był przed przeciwnikiem do wyniku 15:14, a Trefl po raz pierwszy był bliżej zwycięstwa przy stanie 16:15. Skończyło się na prężeniu muskułów przez siatkarzy, a przed decydującymi akcjami partii było 20:20. Remis 25:25 oznaczał już długą grę na przewagi. W niej kluczowe były akcje Bartosza Bednorza na 33:31 dla Projektu, a gospodarze wygrali po obronieniu piłki setowej.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co oni zrobili! Niesamowity gol w ósmej sekundzie
Wygrana partia dodała pewności siebie i swobody w grze warszawiakom. Na początku drugiego seta było 5:2, a maksymalna zaliczka 10:5 mogła już zapewnić spokój Projektowi. Co prawda przewaga stopniała do dwóch punktów, ale po asie serwisowym Linusa Webera powiększyła się na 17:11. Zupełnie inna partia zakończyła się atakiem Linusa Webera na 25:19. Projekt prowadził 2:0 w meczu.
Wynik 6:2 dla Projektu nie zapowiadał zwrotu akcji w trzecim secie. Drużynę z Trójmiasta było jeszcze stać na zdobycie punktu kontaktowego, ale nie potrafiła wyrównać. Raz jeszcze Linus Weber oraz Bartosz Bednorz wzięli się na poważnie do pracy, a ostatni punkt na 25:22 zdobył asem serwisowym Jakub Kochanowski.
PGE Projekt Warszawa - Energa Trefl Gdańsk 3:0 (33:31, 25:19, 25:22)
Projekt: Firlej, Tillie, Weber, Kochanowski, Semeniuk, Bednorz, Wojtaszek (libero) oraz Gomułka, Firszt, Kozłowski
Trefl: Brand, Worsley, Orczyk, M'Baye, Pietraszko, Nasewicz, Koykka (libero) oraz Stępień, Kogut, Sobański, Schulz
MVP: Kevin Tillie (Projekt)
Tabela PlusLigi: