Prawdziwa bitwa na dnie. Już tylko jeden klub bez zwycięstwa w PlusLidze

WP SportoweFakty / Tomasz Fijałkowski
WP SportoweFakty / Tomasz Fijałkowski

Ponad trzy godziny grania w meczu maruderów PlusLigi. Ślepsk Malow Suwałki zwyciężył 3:2 z Cuprum Stilonem Gorzów, choć w najgorszym dla niego momencie było 1:2 i 13:19. W ten sposób Ślepsk uciekł z dna tabeli.

Przed poniedziałkowym meczem, w PlusLidze były dwa kluby, które jeszcze nie odniosły zwycięstwa. Po nim musiał pozostać jeden. Przedostatni Cuprum Stilon Gorzów gościł ostatni Ślepsk Malow Suwałki. Dotychczasowe osiągnięcia obu zespołów były skromne, skoro gospodarze mieli w tabeli dwa punkty, a goście jeden.

Na początku pierwszego seta Stilon wyszedł na prowadzenie 3:1, ale nie odebrał animuszu przeciwnikom. Ślepsk dość sprawnie odwrócił wynik na 11:8, korzystając z błędów gorzowian. Ostatni remis w rundzie to 17:17. Później suwalczanie odjechali na dobre, a w kontratakach wyróżniali się Bartosz Filipiak, Honorato i Asparuch Asparuchow. Ostatni punkt na 25:21 dla gości był efektem niecelnego ataku Mathisa Henno.

Zanosiło się na wyrównane granie i takie też było. Sytuacja zespołu z województwa lubuskiego stała się niewesoła, ale wytrzymał ciśnienie i wygrał 25:23 drugiego seta. Pomagał Kamil Kwasowski, który pojawił się w szóstce zamiast Marcina Walińskiego. Przyjmujący zaatakował nawet w ostatniej akcji seta.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co oni zrobili! Niesamowity gol w ósmej sekundzie

Siatkarze przechodzili samych siebie, skoro rozegranie trzech setów zajęło im blisko dwie godziny. Guzdrali się, ale trudno było dziwić się, skoro każda piłka miała wartość. W trzecim secie 50 piłek nie wystarczyło do wyłonienia zwycięzcy. Dlatego drużyny powalczyły na przewagi i o wygranej 28:26 Stilonu zdecydował blok Marcina Kanii. Gospodarze byli na prowadzeniu 2:1 po odwróceniu wyniku.

Gospodarze złapali odrobinę swobody w grze, co przełożyło się na wynik 8:4 w czwartym secie po wygraniu czterech akcji z rzędu. Rezultat 19:13 wydawał się już gwarantować spokój gorzowianom. Ale nie, przegrana przez nich końcowo 27:29 partia była spektakularnym potknięciem. Ślepsk doprowadził do remisu 2:2, wracając z bardzo dalekiej podróży. Musiał nawet bronić dwie piłki setowe.

I Ślepsk poszedł za uderzeniem, skoro odjechał na 6:1 w decydującym tie-breaku. Dokończenie go nie było takim prostym zadaniem, skoro Stilon potrafił zdobyć punkt kontaktowy. Wyrównać jednak nie potrafił, a goście zapewnili sobie pierwsze zwycięstwo w sezonie atakiem Bartosza Filipiaka na 15:13. Atakujący odebrał niebawem nagrodę dla MVP meczu.

Przed obiema drużynami trudne zadania, ponieważ następnym przeciwnikiem Stilonu będzie na wyjeździe Indykpol AZS Olsztyn, a Ślepska - PGE Projekt Warszawa.

Cuprum Stilon Gorzów - Ślepsk Malow Suwałki 2:3 (21:25, 25:23, 28:26, 27:29, 13:15)

Stilon: Veloso, Waliński, Henno, Niemiec, Kania, Chizoba, Gregorowicz (libero) oraz Gąsior, Rejno, Maciejewicz, Kwasowski, Więcławski, Dembiec (libero)

Ślepsk: Jankiewicz, Honorato, Asparuchow, Nowakowski, Smith, Filipiak, Mariański (libero) oraz Gallego, Kwasigroch, Wierzbicki

MVP: Bartosz Filipiak (Ślepsk)

Tabela PlusLigi:

Tabela zapewniona przez Sofascore
Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści