Lotto Chemik Police i #VolleyWrocław sąsiadowali w tabeli przed rozpoczęciem meczu. Drużyna z Pomorza Zachodniego miała w bilansie dwa zwycięstwa i trzy z rzędu porażki. Z kolei #VolleyWrocław pokonał dotąd jednego przeciwnika, a z czterema przegrał. Zanosiło się na wyrównane starcie zespołów o podobnym potencjale i planie awansu do ćwierćfinału mistrzostw Polski.
Chemik rozpoczął mecz z pewnością siebie. Stopniowo dokładał punkty do przewagi od 6:4, przez 8:5, po 11:7, kiedy to trener Wojciech Kurczyński zażądał przerwy. Maksymalna zaliczka Chemika to pięć punktów i choć w pewnym momencie ona stopniała, to końcowo pomogła zwyciężyć 25:20.
Druga runda przebiegała podobnie. Chemik dyktował warunki i raz był na większym, raz na mniejszym prowadzeniu, ale nie dawał się dogonić. Pierwsze skrzypce grała Julia Orzoł, która wróciła do szóstki z Polic. Wynik 16:8 wskazywał już na dominację gospodyń, a przedostatnia piłka w partii, wrzucona za kołnierze wszystkich wrocławianek, była dla nich upokorzeniem. Niebawem set zakończył się wynikiem 25:15.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co oni zrobili! Niesamowity gol w ósmej sekundzie
Drużyna z Wrocławia nie miała argumentów, a i nie było po niej widać wściekłości na lekcję siatkówki, którą dostawała. Sama Katarzyna Partyka zaserwowała trzy asy w trzecim secie, a po ostatni z nich było 14:7. Akurat rozgrywająca odebrała nagrodę dla MVP meczu po akcji na 25:16 w trzecim secie.
Mecz bez dramaturgii zakończył się w mniej niż półtorej godziny, a Chemik powiększył przewagę nad pokonanymi w tabeli.
Lotto Chemik Police - #VolleyWrocław 3:0 (25:20, 25:15, 25:16)
Chemik: Partyka, Orzoł, Mędrzyk, Koput, Różyńska, Gierszewska, Nowak (libero) oraz Ropela-Puzdrowska (libero)
#Volley: Łazowska, Lemire, Frenkiewicz, Kaczmarzyk, Dróżdż, Wąsiakowska, Wysoczańska (libero) oraz Garncarz
MVP: Katarzyna Partyka (Chemik)
Tabela Tauron Ligi: