- Nigdy nie byłem typem człowieka, który żyje jako singiel, bawi się co weekend, poznaje dużo dziewczyn i potrzebuje przelotnych romansów. Zawsze wiedziałem, że potrzebuję stabilizacji, że nie szukam krótkiej przygody, ale osoby, z którą chciałbym spędzić życie - przyznał w wywiadzie dla TVP Sport Jakub Kochanowski.
Środkowy PGE Projekt Warszawa i reprezentacji Polski w rozmowie z Sarą Kalisz opowiedział o swojej żonie Aleksandrze Kochanowskiej (z domu Kołodziejczyk). Zaczęli się spotykać w 2020 r., a 31 maja 2025 r. stanęli na ślubnym kobiercu.
ZOBACZ WIDEO: Jakub Kiwior i jego żona zachwycili. Nagranie robi wrażenie
Kochanowski poinformował, że jego żona niedawno zdobyła prawo wykonywania zawodu lekarza.
Założyła osobny profil na Instagramie (lek.kochanowska), a siatkarz - swoimi zasięgami w mediach społecznościowych - pomaga w jego rozreklamowaniu.
"Pierwszy tydzień oficjalnie za mną Nie wierzę, jak to zleciało! Było dużo stresu, a refundację i zwolnienia śnią mi się po nocach. Bardzo się cieszę, że mogę wykorzystać wiedzę, nauczyć się nowego i wyjść ze swojej strefy komfortu. Zdecydowałam startować na specjalizację dopiero na wiosnę, także przede mną kilka dobrych miesięcy w POZ. Oby było tylko łatwiej" - napisała na wspomnianym profilu zawodowym na Instagramie żona Jakuba Kochanowskiego.
Reprezentant Polski przyznał, że jednym z jego ulubionych seriali jest... "Doktor House". Z tego powodu czasami przekomarzał się z żoną.
- Gdy byłem w trakcie oglądania poszczególnych sezonów, powtarzałem jej głupie frazy z serialu. Ona z perspektywy kogoś, kto zna się na temacie, musiała mi wybijać z głowy poszczególne frazesy. Nie ukrywam, że robiłem to specjalnie, w ramach żartu, żeby ją trochę podenerwować. To jest taki nasz "inside joke" - ja gadam głupoty o chorobach, ona musi tłumaczyć, żebym tego nie powtarzał, bo jeszcze ktoś w to uwierzy - śmiał się Kochanowski w wywiadzie dla TVP Sport.
A tak poważnie: życzę samych szczęśliwych wspólnych lat państwu Kochanowskim.