Gospodynie były zdecydowanym faworytem tego spotkania. Dość powiedzieć, że w pięciu ostatnich meczach przeciwko mieleckiej ekipie Developres nie stracił nawet seta, a we wszystkich dotąd rozegranych potyczkach nie zaznał goryczy porażki ani razu.
W rozgrywkach ligowych aktualne mistrzynie Polski z jedną przegraną w drugiej kolejce przeciwko Budowlanym Łódź pozostają na czele rozgrywek. Zespół Stali Mielec z czterema zwycięstwami jest obecnie na pograniczu wejścia do czołowej ósemki.
ZOBACZ WIDEO: Aleksandra Król rywalizuje nie tylko na snowboardzie. Nietypowa walka o numery startowe
Niespodzianki nie było już od pierwszych akcji. Podopieczne Cesara Hernandeza już na początku rywalizacji wypracowały sobie komfortową przewagę. Po serii udanych zagrywek Dominiki Pierzchały prowadziły już 9:2. Chwilę później koncert w tym elemencie dała Taylor Bannister i na tablicy wyników widniał już rezultat 15:3!
Był to element, w którym Developres zrobił ogromną różnicę w pierwszym secie. Rzeszowianki dominowały także w ofensywie, jednak tutaj ich skuteczność w tej części spotkania nie była powalająca. Cztery punkty dołożyła Swietłana Dorsman, natomiast po trzy "oczka" przyjmujące: Marrit Jasper oraz Julita Piasecka.
Druga odsłona wyglądała jeszcze bardziej okazale. Podobnie, jak w poprzedniej gospodynie szybko objęły bezpieczne prowadzenie (8:3). W dalszym ciągu najlepsze ustawienie Developresu miało miejsce przy zagrywce Pierzchały. Był to znakomity set 22-latki, która do znakomitych serwisów dorzuciła cztery punkty w ataku, oraz dwa w bloku.
Pogarszające się przyjęcie w ekipie przyjezdnych miało swoje odbicie na ofensywie. Jedyną zawodniczką, która próbowała trzymać niezły poziom była zmienniczka Weronika Sobiczewska. Było to jednak zbyt mało. Mistrzynie Polski wygrały tę część meczu aż 25:10 i spokojnie mogły oczekiwać na trzeci set.
Ten był zdecydowanie najbardziej wyrównany. Powodem takiego stanu rzeczy była przede wszystkim duża większa liczba prostych błędów Developresu. Praktycznie do końca wynik oscylował wokół remisu. W końcówce ważne punkty dorzuciła Bannister. To nie jednak była jednak czołową zawodniczką spotkania. MVP w pełni zasłużenie padło łupem Dominiki Pierzchały, która także w trzecim secie kilkukroynie utrudniła rywalkom przyjęcie.
Mistrzynie Polski wygrały ostatecznie 25:21 i cały mecz 3:0.
Tauron Liga 2025/2026 - 10. kolejka
KS DevelopRes Rzeszów - ITA TOOLS Stal Mielec 3:0 (25:15, 25:10, 25:21)
Developres: Wenerska, Bannister, Dorsman, Pierzchała, Jasper, Piasecka, Szczygłowska (libero) oraz Chmielewska, Sieradzka, Kubas, Jansen
Stal: Bińczycka, Calkins, Nesimovic, Kazała, Bączyńska, Moszyńska, Mazur (libero) oraz Sobiczewska, Adamczyk, Dąbrowska (libero)