5 grudnia w Lozannie odbyło się posiedzenie Rady Administracyjnej Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB), na którym podjęto decyzję o dopuszczeniu młodzieżowych reprezentacji Rosji i Białorusi do udziału w rozgrywkach międzynarodowych od 1 stycznia 2026 roku.
MKOl zalecił umożliwienie młodym sportowcom z Rosji w sportach indywidualnych i drużynowych udziału w turniejach pod flagą i hymnem. 11 grudnia, podczas szczytu MKOl, zniesiono wszelkie ograniczenia dotyczące udziału młodych sportowców z Rosji i Białorusi w międzynarodowych zawodach olimpijskich, w tym w konkurencjach drużynowych.
ZOBACZ WIDEO: Jakub Kiwior i jego żona zachwycili. Nagranie robi wrażenie
W rozmowie z serwisem sport.ua decyzję FIVB skomentował prezes Ukraińskiej Federacji Siatkówki (UFS). Mychajło Melnyk przyznał, że nie jest zaskoczony powrotem przedstawicieli kraju agresora do rywalizacji międzynarodowej.
- Zrozumieliśmy, że po haniebnej decyzji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego kwestia dopuszczenia przedstawicieli państw agresorów do rozgrywek siatkarskich jest kwestią czasu. Negocjacje w sprawie dalszych wspólnych działań z liderami zaprzyjaźnionych federacji narodowych rozpoczęły się jeszcze przed ogłoszeniem decyzji FIVB. Nie zwlekamy i nie marnujemy czasu - powiedział Melnyk.
- Zwrócimy się do FIVB z oświadczeniem. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że szanse na odpowiedź są niewielkie. Nie jest tajemnicą, że Rosjanie mają wpływ na większość z 202 krajowych związków zrzeszonych w FIVB, dzięki zachętom materialnym. Zatem spór poszczególnych europejskich związków będzie kroplą w morzu, która niczego nie zmieni.
Melnyk nie ukrywa, że w dalszym ciągu prowadzi rozmowy z przedstawicielami zaprzyjaźnionych federacji, dotyczące podjęcia kolejnych działań. Po stronie Ukraińców stoją m.in. Polacy, co wielokrotnie podkreślał prezes PZPS Sebastian Świderski.
- Mamy pełne poparcie czterech federacji krajowych - Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Prowadzimy negocjacje z innymi krajami. Strona ukraińska - ze swojej strony, partnerzy - ze swojej. Na przykład prezes Estońskiego Związku Piłki Siatkowej, minister obrony kraju, Hanno Pevkur, rozmawia z kolegami ze skandynawskich federacji krajowych. W tej chwili mamy wszelkie powody, by oczekiwać, że te negocjacje zakończą się sukcesem - przyznał prezes Ukraińskiej Federacji, dodając, że w przypadku podtrzymania obecnego stanowiska przez FIVB, nie wyklucza radykalnych rozwiązań.
- Rozważamy alternatywne opcje na wypadek dopuszczenia rosyjskich i białoruskich siatkarzy do udziału w rozgrywkach juniorskich. Na razie nie wykluczamy żadnych kroków – od odmowy udziału w zawodach po demonstracyjne gesty protestu. Rozumiemy, że opuszczając rozgrywki, możemy stracić obecną pozycję. Wtedy będziemy musieli zaczynać od zera. Ale jeśli uznamy, że taki krok jest właściwy, to go podejmiemy - przyznał Melnik