Aluron CMC Warta Zawiercie miejsce w Klubowych Mistrzostwa Świata siatkarzy wywalczył w trakcie Ligi Mistrzów, którą zakończył ze srebrnym medalem. Wicemistrzowie Polski nie odrzucili szansy występu w tej imprezie i zostali pierwszą od siedmiu lat drużyną z naszego kraju, która się na to zdecydowała. To sprawiło, że minione tygodnie, z uwagi na nadganianie meczów ligowych, były dla zawiercian intensywne.
W meczu otwarcia zespół Michała Winiarskiego trafił na gospodarza KMŚ, Volei Renatę. Ekipa wicemistrzów Brazylii jawiła się jako dobry rywal na przetarcie. W składzie miał bowiem doświadczonych zawodników, jak Bruno Rezende czy Mauricio Borges Almeida da Silva, ale też młode gwiazdy drużyny narodowej - Adriano Xaviera oraz Matheusa Bandiniego.
ZOBACZ WIDEO: "Ciągle drugi". Brzęczek wprost o objęciu reprezentacji Polski
Aluron bardzo dobrze rozpoczął to spotkanie i szybko zaczął budować przewagę. Po skutecznym ataku Aarona Russella zawiercianie wyszli na 7:4. Gospodarze nie potrafili znaleźć rytmu, a dodatkowo seria znakomitych zagrywek Miguela Tavaresa Rodriguesa w środkowej fazie pozwoliła wicemistrzom Polski odskoczyć na dziewięć "oczek".
Rywale zdołali się jeszcze podnieść po tym ciosie i zniwelowali część strat. Prowadzący nie dali się jednak dogonić i mimo własnych błędów utrzymali bardzo korzystny wynik. Trzeci as serwisowy rozgrywającego dał ekipie Winiarskiego wygraną 25:19.
Po wyrównanym początku drugiej partii tym razem na prowadzenie wysforowali się miejscowi. Pomogły w tym błędy rywali, a dotknięcie siatki Bartosza Kwolka dało Brazylijczykom prowadzenie 10:6. Późniejsza gra punkt za punkt bardziej odpowiadała prowadzącym i choć zawiercianie zbliżyli się na dwa punkty, nie doprowadzili do remisu.
Po asie serwisowym Judsona Nunesa Volei Renata odskoczyła na 17:12. Zawodnicy Winiarskiego nie zamierzali się jednak łatwo poddać. Stopniowo odrabiali stratę, by w końcu wyjść na remis po 21. Decydujące fragmenty dostarczyły mnóstwo emocji, ale po walce na przewagi lepsi okazali się gospodarze, którzy zwyciężyli 27:25.
Otwarcie kolejnej odsłony należało do Warty, która po zepsutym ataku rywali wyszli na 5:2. Choć ich przewaga wzrosła nawet do czterech "oczek", seria błędów sprawiła, że miejscowi doprowadzili do remisu. Wyrównana gra trwała w późniejszych fragmentach, a każdorazowa ucieczka punktowa szybko była nadganiana.
Przełom nastąpił w drugiej cześci seta. Wicemistrzowie Polski zaczęli odskakiwać z wynikiem, a błąd techniczny Mauricio dał im prowadzenie 19:15. Prowadzący nie wypuścili już z rąk korzystnego rezultatu, by triumfować 25:19.
Napędzeni sukcesem zawiercianie po asie serwisowym Mateusza Bieńka rozpoczęli czwartą partię od prowadzenie 6:2. Przewaga przyjezdnych nie utrzymała się jednak długo. Volei Renata zamierzała przedłużyć swoje nadzieje w tym spotkaniu. Po wyrównanej grze miejscowi zaczęli odskakiwać i po asie Adriano miejscowi odskoczyli na 17:13.
Prowadzący nie dali się już dogonić, a zawodnicy Winiarskiego utrudniali sobie odrabianie strat błędami własnymi. W decydujących fragmentach gospodarze, niesieni dopingiem kibiców, utrzymali nerwy na wodzy i wygrali 25:20.
Otwarcie tie-breaka było wyrównane, ale po 4-punktowej serii i ataku Judsona ze środka Volei Renata odskoczyła na 7:3. Miejscowi byli nie do zatrzymania, a zawiercianie nie potrafili odnaleźć swojego rytmu. Z czasem wicemistrzowie Polski włączyli jednak wyższy bieg i po 6-punktowej serii wyszli na 13:12. Emocje w końcówce sięgnęły zenitu, a atak Russella sprawił, że Aluron cieszył się z triumfu 16:14 i zwycięstwa e debiucie w KMŚ.
Klubowe Mistrzostwa Świata siatkarzy
faza grupowa (grupa A):
Volei Renata - Aluron CMC Warta Zawiercie 2:3 (19:25, 27:25, 19:25, 25:20, 14:16)
Volei Renata - Aluron CMC Warta Zawiercie 2:3 (19:25, 25:27, 19:25, 25:20, 14:16). Gratulacje.