Energa Trefl Gdańsk po pewnym zwycięstwie z Asseco Resovią Rzeszów (3:1) w 16. kolejce PlusLigi gościła u siebie Ślepsk Malow Suwałki. Goście w ostatnim czasie się przebudzili, notując dwie wygrane z rzędu.
Z tego powodu trudno było wskazać faworyta tej rywalizacji. Premierowa odsłona tego spotkania potoczyła się po myśli Ślepska. Po tym, jak przyjezdni zdobyli przewagę (16:13), nie oddali jej do samego końca, ostatecznie zwyciężając 25:21.
ZOBACZ WIDEO: Ma 40 lat. Była miss Polski wciąż zachwyca
Choć goście zanotowali udany początek kolejnej partii, to w połowie inicjatywę przejął Trefl (15:13). Jednak przed końcową fazą seta miał miejsce remis 19:19, co zapowiadało emocje. Ślepsk zachował jednak więcej zimnej krwi, ponownie triumfując 25:21.
Trzeci set był kluczowy i dostarczył sporych emocji, patrząc na to, że tylko na początku Ślepsk był w stanie odjechać na trzy punkty (7:4). Później rywalizacja się wyrównała i ostatecznie zakończyła się na korzyść gospodarzy, którzy okazali się minimalnie lepsi - 25:23.
W połowie czwartej partii Trefl odskoczył na 12:8. Po serii punktowej miejscowi odjechali aż na 19:10, co ostatecznie zabiło emocje. Zespół z Trójmiasta tym razem zwyciężył zdecydowanie - 25:14, doprowadzając tym samym do tie-breaka.
W nim gospodarze wyszli na 10:7, lecz krótko po tym Ślepsk objął prowadzenie 11:10. Jednak to Trefl wypracował pierwszą piłkę meczową (14:13), której nie wykorzystał i wówczas rozpoczęła się naprawdę długa rywalizacja.
Przyjezdni zmarnowali trzy z rzędu okazję na zamknięcie potyczki. Następnie tyle samo razy Trefl również nie był w stanie postawić kropki nad "i". W końcu jednak to gdańszczanie wygrali kluczową wymianę, kończąc mecz wynikiem 22:20.
PlusLiga, 16. kolejka:
Energa Trefl Gdańsk - Ślepsk Malow Suwałki 3:2 (21:25, 21:25, 25:23, 25:14, 22:20)
MVP: Piotr Orczyk (Trefl)