Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Piotr Gruszka nie dla AZS-u Częstochowa

Wbrew pogłoskom jeden z najwybitniejszych polskich siatkarzy nie powróci po 13 latach do klubu spod Jasnej Góry. Przeszkodą okazały się wymagania finansowe zawodnika.

Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk

Dla Wkręt-Metu AZS Częstochowa transfer Piotra Gruszki, wielokrotnego reprezentanta Polski, miał być jednocześnie wybawianiem od problemów kadrowych oraz doskonałą promocją drużyny. Utytułowany zawodnik miał wrócić po latach zagranicznych wojaży do klubu, z którym osiągał swoje pierwsze sukcesy (dwukrotne mistrzostwo Polski i krajowy puchar), poza tym Gruszka zaczynał swoją karierę w kadrze narodowej właśnie jako siatkarz częstochowskiego AZS-u. Jak dowiedział się "Przegląd Sportowy", z planowanego wielkiego powrotu nic nie wyszło. Transferowe negocjacje prowadzone z menedżerem zawodnika Jakubem Malke zostały przerwane, gdy okazało się, że AZS nie może spełnić wymagań finansowych zawodnika.

- Złożyłem menedżerowi Jakubowi Malke pewną propozycję. Jeśli Piotr znajdzie indywidualnego sponsora, my zrzekniemy się w stu procentach praw do tych pieniędzy, dając w zamian miejsce na reklamę. Z taką propozycją wyszedłem w czwartek, niestety do dzisiaj nie dostałem odpowiedzi - tłumaczył prezes klubu Konrad Pakosz, zaś dyrektor sportowy klubu Ryszard Bosek poddawał w wątpliwość sens samego transferu: - Po operacji barku i nieudanym sezonie we włoskiej Rawennie, Piotrowi daleko do dawnej dyspozycji. Przecież od kilku miesięcy nie grał w siatkówkę. A my za samo nazwisko nie możemy płacić - uznał były siatkarz.

Więcej w Przeglądzie Sportowym.

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Przegląd Sportowy
Komentarze (3)
  • stary kibic Zgłoś komentarz
    Realnie ocenił sytuację Rysiu Bosek - Piotr ma talent i ambicję, ale.. Chyba miał okazję widzieć go na treningach. Mam nadzieję, że Gruszka jeszcze gdzieś pogra na przyzwoitym poziomie.
    • 85Lukasz Zgłoś komentarz
      Szkoda, ale trzeba mierzyć siły na zamiary. Nie ma kasy to trzeba grać w składzie na który nas stać. Powodzenia chłopaki.
      • syn fabrykanta króla bawełny i szwaczki Zgłoś komentarz
        Czyli karnety się nie sprzedają.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×