Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LE: Znakomita odpowiedź biało-czerwonych! - relacja z meczu Polska - Niemcy

Podopieczne Piotra Makowskiego odrobiły pracę domową i zrewanżowały się rywalkom zza zachodniej granicy za bolesną porażkę 0:3 sprzed niespełna 24 godzin.
Marcin Olczyk
Marcin Olczyk

Żądne rewanżu za sobotnie "lanie" reprezentantki Polski drugie spotkanie z ekipą Niemiec rozpoczęły w nieco odmienionym składzie i ze znacznie większą niż dzień wcześniej wiarą we własne umiejętności. Rywalki nie były na to gotowe i na pierwszej przerwie technicznej, za sprawą asa serwisowego Aleksandry Wójcik, przegrywały już 4:8. Do nowych okoliczności szybko się jednak przystosowały i w jednym ustawieniu doprowadziły do remisu (9:9), a po chwili wyszły nawet na prowadzenie. Pod presją biało-czerwone nie grały już tak skutecznie jak na początku. Gdy, podobnie jak poprzedniego dnia, pojawiły się u nich seryjne błędy w przyjęciu zagrywki, pościg za zawodniczkami Giovanniego Guidettiego, których przewaga z minuty na minutę rosła, okazał się niemożliwy.

Kolejną odsłonę również lepiej rozpoczęły biało-czerwone. Po trudnej zagrywce Klaudii Kaczorowskiej prowadziły już wyraźnie 6:2. Tym razem Polki nie pozwoliły jednak rywalkom na szybkie odrobienie strat. Dobrze w ataku radziła sobie w tym czasie Wójcik. Przy stanie 13:8 zaniepokojony opiekun reprezentacji Niemiec swój zespół ratować musiał przerwaniem gry. Po wznowieniu sytuacja na parkiecie nie uległa jednak zmianie, a gdy ponownie w polu serwisowym pojawiła się Kaczorowska, dwoma kolejnymi asami sprowadziła obie drużyny na przerwę techniczną (16:9). Przyjezdne nie były już w stanie wrócić do gry, a uskrzydlone Polki wygrały seta bardzo pewnie 25:18.

Biało-czerwone w drugim secie pokazały kawał dobrej siatkówki Biało-czerwone w drugim secie pokazały kawał dobrej siatkówki
W secie numer trzy biało-czerwone poszły za ciosem i od samego jego początku dyktowały warunki gry. Wyraźnie wybite z rytmu Niemki nie reagowały na wydarzenia na boisku tak dobrze jak w sobotę. Po polskiej stronie coraz lepiej funkcjonowały zaś kolejne opcje w ataku, zwłaszcza mniej widoczna dotychczas Malwina Smarzek. Zmiany w ekipie przeciwnika nie przynosiły zamierzonego efektu. Podopieczne Guidettiego w niczym nie przypominały zespołu, który dzień wcześniej bardzo szybko wybił Polkom siatkówkę z głowy. Dopiero w końcówce potrafiły na moment skrócić dystans do trzech oczek, ale ostatecznie i tak uległy zespołowi gospodarzy 19:25.

Przegranie drugiego seta z rzędu wreszcie wybudziło przyjezdne z letargu. Początek czwartej partii to już znacznie lepsza gra w ich wykonaniu i prowadzenie 8:4 na pierwszej przerwie technicznej. Z czasem przewaga reprezentacji Niemiec jeszcze urosła (16:10), ponieważ bezradne biało-czerwone raz po raz pozwalały zaskakiwać się rywalkom zagrywką. Impulsem do ruszenia w pogoń za rywalkami okazało się wpuszczenie na parkiet Kaczorowskiej, która od jakiegoś czasu odpoczywała w kwadracie dla rezerwowych. Po kolejnym dobrym ataku w jej wykonaniu przyjezdne prowadziły już tylko 22:21. Od tego momentu Niemki zdobyły już tylko jeden punkt i to Polki po końcowym gwizdku mogły cieszyć się z odwrócenia losów przegranego -wydawałoby się - seta i zwycięstwa 3:1 w całym spotkaniu.

Polska - Niemcy 3:1 (19:25, 25:18, 25:19, 25:23)

Polska: Wołosz, Połeć, Kurnikowska, Kaliszuk, Tokarska, Wójcik, Medyńska (libero) oraz Kaczorowska, Jasińska, Paszek, Smarzek, Kąkolewska.

Niemcy:
Mollers, Brandt, Stigrot, Lippmann, Pettke, Weihenmaier, Thomsen (libero) oraz Izquierdo, Aulenbrock, Imoudu, Kauffeldt, Poll.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!
Na Twitterze też nas znajdziesz!

Czy Polki włączą się do walki o awans do finału Ligi Europejskiej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4):
  • jureczek Zgłoś komentarz
    Przede wszystkim brawa należą się samym dziewczynom. Bo rzeczywiście w niedzielę zagrały zdecydowanie lepszy mecz, wykazały się większą wolą walki, determinacji i agresji. Co
    Czytaj całość
    doprowadziło je do zwycięstwa. :) BRAWO !!! Podobała mi się zwłaszcza gra Malwiny Smarzek, Kaczorowskiej i Wójcik. Zwłaszcza Wójcik zasługuje na uznanie. Dwa lata temu, ta dziewczyna jeszcze jako juniorka rozegrała świetny turniej z reprezentacją Polski na turnieju Jelcyna. Wydawało mi się wówczas, że będzie naszą nową nadzieją reprezentacji. Jednak następne dwa lata jakoś tego nie potwierdzały. Dziewczyna znacznie przytyła zaczęła skakać dość nisko i straciła znacznie na skuteczności. Coraz mniej również uznania znajdowała u trenerów. Ostatni sezon przestała prawie cały w kwadracie Legionovi. W tych ostatnich meczach z Niemkami zaprezentowała się jednak według mnie bardzo dobrze. Asia Wołosz znacznie przyśpieszyła do niej wystawy na lewe i widać, że Oli to bardzo pasuje. Nadal nie skacze zbyt wysoko, ale z szybkich piłek na ruchomym bloku radziła sobie wyśmienicie. Przy czyn nadal gra bardzo odważnie co przyniosło jej wiele korzyści i dobrych zagrań. Brawo ! Co do trenera Makowskiego, to nadal zdania swego nie zmieniłem. Jest to, w mojej opinii, najgorszy trener naszej kadry od bardzo wielu lat. Co wcale nie oznacza bynajmniej, że nie życzę mu sukcesów, a zwłaszcza z sukcesów z naszą kadrą pań, której kibicuję już od ładnych paru lat. Dlaczego, tak źle oceniam trenera Makowskiego ? W głównej mierze dlatego, że zupełnie nie jestem w stanie zrozumieć jego działań jako trenera, uważam że jego decyzje to błędy trenerskie, które sprowadzają naszą reprezentację na coraz niższe szczeble w hierarchii siatkarskiej. Kilka z nich. Po pierwsze, przez długi okres czasu lansował model gry na dwie atakujące. W mojej opinii to błąd. Owszem, można grać jak się komu podoba. Kiedyś przecież jak powstała siatkówka, nie było podziału na przyjmujących, atakujących, rozgrywających itd. Jednak w wyniku ewolucji siatkówka tak się właśnie zorganizowała. Nie jest to wymysł jakiegoś biurokraty, czy sponsora tylko taki podział nastąpił na skutek wielu doświadczeń najlepszych trenerów na świecie, dawał on dużo większą szansę specjalizacji zawodników, a w efekcie końcowym zwycięstwo na boisku. Dlatego właśnie obecnie na boisku występują, dwie środkowe, dwie przyjmujące, rozgrywająca, atakująca i libero, ponieważ drużyna grająca w takim ustawieniu ma największe szanse odniesienia zwycięstwa. To wynika z kilkudziesięciu lat ewolucji siatkówki i Makowski wbrew temu co sam o sobie sądzi, tej tendencji nie odwróci. Najwyżej przegra. Po drugie, dlaczego trener zrezygnował z dziewczyn z którymi grał w poprzednim sezonie. Czyż ich już roczne doświadczenie nie było warte kontynuacji. Kaczor, Konieczna, Sieczka, Grejman, Paulina Maj. To są dziewczyny, które już mają kilkuletnie doświadczenie reprezentacyjne, są jeszcze młode. Dlaczego nie można było dowołać ich do reprezentacji. Zamiast Kaliszuk i jeszcze paru innych. To również oceniam jako poważny błąd. Po trzecie, po co takie rotowanie składem. Skład trzeba odnowić. Tak postanowiono i ok. ale po co ta karuzela. Po co wymiana na pozycji libero aż 3 zawodniczek. Przecież, prawie każdy powtarza maksymę, że siatkówka to gra błędów. Im mniej błędów się popełnia tym lepiej. Rotacja nie sprzyja stabilności i powtarzalności. Owszem trzeba wybrać, młode zdolne zawodniczki, trzeba stawiać na te najlepsze i nimi grać, ogrywać, budować pewność i powtarzalność, a nie ciągła wymiana. To również uważam za poważny błąd tego trenera.
    • steffen Zgłoś komentarz
      Kobiety ... kto je zrozumie ;)
      • panda25 Zgłoś komentarz
        Tak, zdecydowanie gratulacje! Ja widziałem prawie cały mecz poprzedni (nic nie szło), dzisiaj przelotami. Ciągle brakuje mi naturalnej liderki w drużynie, jednak - jak dla mnie - w tak
        Czytaj całość
        "przewietrzonym" składzie trzeba na to poczekać. Panowie w LE (z Rumunią) też zagrali z sukcesem, tak więc chociaż na naszym podwórku były miłe akcenty :-)
        • stary kibic Zgłoś komentarz
          Nie wiem, znowu nie widziałem, ale mecz pewnie będzie w ipli. Gratulacje dla dziewczyn i trenera - wbrew opiniom tych, którzy uczą się... kibicować. Nie tylko krytykować.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×