Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LŚ, gr. A: Włosi nie pomogli, Polska nie wystąpi w Final Six!

Brazylia pokonała Włochów za trzy punkty, dzięki czemu wystąpi w Final Six we Florencji. Zwycięstwo Canarinhos oznacza, że Polacy zajęli ostatnie miejsce w grupie A.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik

Ostatnie spotkanie grupy A miało ogromne znaczenie dla końcowego układu tabeli. Z niepokojem na wynik czekali polscy kibice, bowiem zwycięstwo Brazylijczyków za trzy punkty oznaczało, że do Florencji na finałowy turniej Ligi Światowej pojadą Canarinhos. Każdy inny wynik, to promocja reprezentacji Polski. Włosi, jako gospodarze, w Final Six mieli zapewniony udział.


Podopieczni Bernardo Rezende mocno otworzyli mecz, szybko odskakując na dwa punkty po potężnym ataku po skosie Ricardo Lucarellego. Gospodarze jednak nie pozwolili na zbudowanie większej przewagi rywalom, odrobili straty i sami wyszli na prowadzenie. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, obie drużyny zaciekle walczyły o każdy punkt, zgodnie z zapowiedziami Mauro Berruto. W decydującej fazie seta przeważali Brazylijczycy, ale pierwszej piłki setowej nie wykorzystał Sidao, psując zagrywkę. Szansę na rozstrzygnięcie partii na swoją korzyść mieli także gospodarze, ale Leandro Vissotto pokazał klasę, atakując celnie po skosie. Chwilę później Brazylijczycy przypieczętowali zwycięstwo po tym, jak Dragan Travica popełnił błąd, sięgając po piłkę już po stronie rywali.

Początek drugiej odsłony był pomyślny dla Włochów. Dobra zagrywka Iwana Zajcewa pozwoliła na odskoczenie od Brazylijczyków. Italia wrzuciła wyższy bieg w polu zagrywki, z czym nie mogli sobie poradzić rywale. Na pierwszej przerwie technicznej ich przewaga wynosiła trzy punkty. Canarinhos skorzystali z błędów i zdołali wyrównać (12:12). Od drugiej regulaminowej przerwy podopieczni Berruto ponownie zaczęli budować przewagę, tym razem z lepszym skutkiem. Końcówka należała już wyłącznie do Włochów, którzy grali praktycznie bezbłędnie. 

Canarinhos, pamiętając o stawce meczu, nie podłamali się słabym zwieńczeniem poprzedniej odsłony. Źle zaczęło funkcjonować przyjęcie Italii, zaczęli popełniać mnóstwo łatwych błędów. Niepilnowany na skrzydle Jiri Kovar popełnił fatalny błąd w ataku, pomimo szybkiej rehabilitacji, goście odskoczyli na pięć "oczek". Przewaga utrzymywała się, pod koniec na parkiecie pojawili się jeszcze Simone Buti i Luigi Randazzo, ale nie potrafili zmienić wyniku. Brazylijczycy dobrze zagrywali, obijali blok rywali i przede wszystkim byli skuteczniejsi, zasłużenie zapisali seta na swoje konto.

Obraz gry w czwartej odsłonie nie uległ zmianie. Włosi na początku jeszcze pilnowali wyniku, widowiskowy punkt zdobył Emanuele Birarelli i znów wyższy bieg wrzucili goście. Na parkiecie dominował Wallace De Souza, wtórował mu Lucas Saatkamp. Przy stanie 8:13 doszło do kontrowersyjnej sytuacji, ale nie wyprowadziło to gości z równowagi, którzy kontynuowali marsz po Final Six. Włosi nie zdołali już się pozbierać i przegrali wysoko czwartą partię.   

Włochy - Brazylia 1:3 (25:27, 25:18, 17:25, 16:25)

Włochy: Travica, Zajcew, Piano, Birarelli, Kovar, Parodi, Rossini (libero) oraz Vettori, Buti, Randazzo, Lanza

Brazylia: Rezende, Wallace, Lucas, Sidao, Lucarelli, Murilo, Mario (libero) oraz Vissotto, Fonteles, Raphael

Końcowa tabela grupy A:

Miejsce Drużyna Mecze Z-P Sety Punkty
1. Włochy 12 6-6 24:22 19
2. Iran 12 6-6 23:22 19
3. Brazylia 12 6-6 23:24 17
4. Polska 12 6-6 21:23 17


Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

LŚ: Znamy 5 z 6 uczestników Final Six, pozostało jedno wolne miejsce

Czy Brazylijczycy zasłużyli na awans do Final Six?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (49):
  • Kibic z K Zgłoś komentarz
    Powiem tak nie ma nas w F6 i tego nic już nie zmieni ale mówiłem rok temu i teraz powiem bez Igły w składzie nić nie ugraliśmy w ubiegłym roku i nie ugramy w tym w siatkówce trzeba
    Czytaj całość
    bronic a Zatorski się do tego nie nadaje brak mu ikry jest za spokojny, statyczny popatrzcie na innych libero oni są jak by im petarda pierdyknąła pod nogami tak potrafią wystrzelić z interwencją Igła też a Zatorski wygląda jakby się pytał chłopaki mogę tu postać i trzyma zaciśnięte kciuki by go piłka nie trafiła, jakby był taki dobry to z Bełchatowa by się go nie pozbywali możecie się z tym nie zgodzić ale to jest moje zdanie i to nie od wczoraj
    • stary kibic Zgłoś komentarz
      No cóż, zostaje szukać partnerów wśród tych, którym też zależy na graniu - Bułgarzy, Serbowie, Kanadyjczycy, Finowie czy inni finaliści MŚ.. I należy wyważyć między odpoczynkiem,
      Czytaj całość
      który dużej grupie jest niezbędny, a początkiem przygotowań, szczególnie tych niedysponowanych..
      • czewka ewka Zgłoś komentarz
        Tylko dla wszystkich znawców Final Six byłby fajną przegrywką przed Mistrzostwami Świata.I co na to zarząd PZPS.Gdzie sobie teraz siatkarze pograją.Jak zgotowali taki los.
        • Damian 123 Zgłoś komentarz
          Ale pech nie awansować jednym setem.Od razu przypominam sobie ten 1 mecz Polaków w Brazylii kiedy to Polacy prowadzili w pierwszym secie 18-10 i nie potrafili tego wygrać.Do awansu brakowało
          Czytaj całość
          jednego seta i właśnie tego wspomnianego prze zemnie seta trzeba było wygrać i żeby go nasi wygrali to awansowaliby do Final Six.Rozpamiętuje też ten pierwszy mecz u nas z Brazylią kiedy przy wyniku 2-0 w setach dla Polski w trzecim trwała walka punkt za punkt broniliśmy się w grze na przewagi i żeby nie ten fatalny błąd sędziego,który przy stanie 27-27 gwizdną Konarskiemu rzekome przełożenie rąk na drugą strone przy piłce przechodzącej też pewnie byśmy wygrali 3-0.No cóż nasza drużyna miała po prostu pecha w tej Lidze Światowej i tyle ale też mogą mieć do siebie pretensje,bo po pierwszym meczu u siebie z Brazylią nasi mieli przed sobą pięć meczy i 3 punkty przewagi nad Canarinios którym pozostało tylko spotkań 3.Szkoda braku awansu ale tragedii nie ma,bo przed nami najważniejsza impreza siatkarska w historii i turniej życia dla naszych siatkarzy.
          • stary kibic Zgłoś komentarz
            Pozwolę sobie tylko jeszcze raz przypomnieć wszystkim krytykującym naszych: przed LŚ nazwiska Drzyzga, Mika, Buszek, Kłos czy Wrona nie dawały gwarancji wygrania seta (może uciułają do
            Czytaj całość
            15 z Brazylią). Zagrali parę fajnych spotkań i tragedii nie było. Z nazwisk Kubiak, Kurek, Wlazły, Winiarski trener korzystał sporadycznie (lub w ogóle)z różnych powodów. Zamieszanie z kontuzjami wywróciło cały kalendarz naszemu sztabowi. I niech nikt nie mówi o słabości - sport ma to do siebie, że wygrywa się, ale i przegrywa się, a punktacja w tabeli nie daje podstaw do złej oceny z takimi przeciwnikami. Ocenę pracy trenerów można postawić po MŚ, bo to jest główny cel przygotowań na ten sezon, a nie mają łatwo. Głupotą jest złośliwe traktowanie wysiłku siatkarzy, którzy zostawili kupę zdrowia przez 7 tygodni w podróży i na parkiecie, i to zaraz po sezonie ligowym.
            • nazaro Zgłoś komentarz
              jak czytam ze Brazylia jest najsłabsza i awansowala a my tacy najlepsi i zajęlismy ostatnie miejsce w grupie to smiech mnie pusty ogarnia . Tak naprawde to wygralismy tylko 2 razy z Brazylia
              Czytaj całość
              ważny mecz , potem dwa zwycięstwa z II składem Italii ( jedno wymęczone 3-2) i 2 zwycięstwa w meczu o pietruszke dla Iranu- bo oni juz byli w finale wiec inne nastawienie zawodników chocby nie wiem jak trener darł gębę . Jesteśmy słabi i dlatego odpadliśmy,
              • Godfather-Darth Vader Zgłoś komentarz
                Do minusujących - dobra - byliśmy z grupie najlepsi - pasi?
                • Godfather-Darth Vader Zgłoś komentarz
                  Pytanie w sondzie jest głupie - zajęli trzecie premiowane awansem miejsce - tyle w temacie.
                  • sławomir Zgłoś komentarz
                    Brazylia cienka jak barszcz,my przegraliśmy awans w Bydgoszczy gdzie zagraliśmy poniżej naszych możliwości a Włosi wolą grać z Brazylią niż z nami
                    • kibic rowu Zgłoś komentarz
                      szkoda polski ale taki jest sport
                      • Godfather-Darth Vader Zgłoś komentarz
                        Po prostu byliśmy najsłabsi w grupie - z faktami i matematyką się nie dyskutuje - tyle w temacie.
                        • czewka ewka Zgłoś komentarz
                          Ciągle na coś liczymy lub na kogoś.To na cud gospodarczy .To na cud sportowy.Sami powinniśmy wygrywać ,wtedy po kłopocie.Kluczowe było stracenie punktów w Iranie.I nie powalczenie o
                          Czytaj całość
                          wynik .Szkoda .Bo coś nam odjechało.
                          • Paweł szczygielski Zgłoś komentarz
                            Teraz niech Polki nie awansują do finałów LE to będzie po prostu świetnie ! c:
                            Zobacz więcej komentarzy (36)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×