Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WGP: Słaby początek, waleczny finisz - relacja z meczu Portoryko - Polska

Biało-czerwone liczyły na odbudowanie się, lecz zdołały wygrać tylko jedną partię. W decydującym momencie czwartego seta zabrakło im zimnej krwi i popełniły zbyt dużo błędów własnych.
Olga Krzysztofik
Olga Krzysztofik

Przed rozpoczęciem zmagań w Holandii libero Agata Durajczyk przyznała, że nasze reprezentantki mierzą w turniejowe zwycięstwo. Piątkowa porażka z Belgijkami obnażyła jednak słabości biało-czerwonych, które liczyły na odbudowanie się w starciu z Portorykankami, mimo że podczas drugiego weekendu zmagań II dywizji World Grand Prix Portoryko pokonało podopieczne Makowskiego 3:1.


Spotkanie nie rozpoczęło się po myśli Polek, które miały duże kłopoty ze skutecznością akcji, a także z przyjęciem - Portorykanki zagrywały na Izabelę Kowalińską, co utrudniało wyprowadzanie ataku (7:2). Mimo że biało-czerwonym udało się zniwelować straty do dwóch punktów, to wciąż grały falami, a niekończone akcje mściły się, gdyż rywalki punktowały na kontrze. W efekcie straty naszych reprezentantek szybko wzrosły do siedmiu punktów. Polski szkoleniowiec próbował rotować składem, ale przynosiło to tylko chwilową poprawę.

Po zdecydowanej porażce w premierowej partii biało-czerwone rozpoczęły drugą odsłonę z nowymi siłami, co od razu przełożyło się na wynik, as Klaudii Kaczorowskiej dał im przewagę 3:0. Polki prowadziły 5:1, ale chwilę później - między innymi przez ich błędy własne - było 7:5 dla Portorykanek. Podopieczne Piotra Makowskiego miały problemy z kończeniem ataku, gdyż w obronie ich rywalki spisywały się bardzo dobrze. Wykorzystując zagrywkę oraz skuteczny atak Polki zaczęły wywierać presję na przeciwniczkach i prowadzenie wróciło na ich stronę (10:11).

Wyróżniającą się postacią była Karina Ocasio, która przyczyniła się do objęcia przewagi przez reprezentację Portoryko. Nasza drużyna nie była w stanie skutecznie kończyć pierwszych akcji, a rywalki znowu wykorzystywały cenne kontry (18:15). W końcówce, mimo usilnych prób, biało-czerwone nie zdziałały wiele i ponownie przegrały do 18.

Na trzecią odsłonę Makowski delegował zmienioną szóstkę, w której znalazły się Emilia Kajzer, Malwina Smarzek oraz Aleksandra Wójcik. Inny skład zapewnił taki sam początek seta, gdyż Polki objęły prowadzenie 4:0 po efektywnych akcjach. Nasze reprezentantki kontynuowały swoją dobrą grę, a na boisku wyróżniała się Smarzek (3:10). Portorykanki, na przestrzeni całego spotkania, miały dużo szczęścia w polu zagrywki, gdyż częściej niż zazwyczaj ich serwisy zahaczały o górną taśmę siatki i zaskakiwały biało-czerwone w przyjęciu, wpadając w boisko.

Gra Polek wreszcie była konsekwentna, potrafiły one bowiem utrzymać wysoką skuteczność w ataku, dobre przyjęcie oraz blok (8:16). Po drugiej przerwie technicznej rywalki zaczęły jednak odrabiać straty, w jednym ustawieniu zniwelowały różnicę do dwóch punktów! Nie trzeba było długo czekać, by prowadzenie naszej reprezentacji stopniało do jednego "oczka". Biało-czerwone przezwyciężyły ten marazm, a po dwóch asach z rzędu Elżbiety Skowrońskiej na tablicy widniał wynik 17:23. Zwycięstwo przypieczętowała punktowa zagrywka Smarzek.

Choć podopieczne Makowskiego rozpoczęły czwartego seta bardzo dobrze, to błędy w przyjęciu Wójcik pomogły Portorykankom w objęciu prowadzenia (8:7). W następnych akcjach Polkom nie udało odzyskać się utraconej skuteczności i rywalki kontrolowały wydarzenia na parkiecie (16:10). Ciężar gry na swoje barki wzięła Malwina Smarzek, która znacząco przyczyniła się do zniwelowania strat (21:19). Chwilę później po udanym uderzeniu Skowrońskiej na tablicy pojawił się wynik 22:21. Błędy własne pozwoliły na zwycięstwo reprezentacji Portoryko.

Niedziela będzie ostatnim dniem turnieju grupy O w Holandii. Portorykanki zmierzą się wtedy z Belgijkami, natomiast Polki z gospodyniami zmagań.

Portoryko - Polska 3:1 (25:18, 25:18, 18:25, 25:22)

Portoryko: Enright, Cruz, K. Ocasio, Valentin, S. Ocasio, Morales, Seilhamer (libero) oraz Venegas.

Polska: Bełcik, Zaroślińska, Sikorska, Połeć, Kowalińska, Kaczorowska, Durajczyk (libero) oraz Smarzek, Kajzer, Paszek, Efimienko, Skowrońska, Wójcik.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (9):
  • oldboy Zgłoś komentarz
    Makowski absolutnie nie nadaje się do prowadzenia reprezentacji, nie posiada żadnej koncepcji.Ciepła woda z kranu. Sukces w Bydgoszczy dzięki Antidze.
    • jureczek Zgłoś komentarz
      I tak się trzeba cieszyć, że Makowski nie każe już Smarzek grać na przyjęciu. Pamiętam ją już z kilku meczy, w których Makowski tak ją właśnie ustawiał i wówczas sypała się jej
      Czytaj całość
      gra również w ataku. Szkoda mi jej wówczas było bardzo, bo naprawdę dziewczyna ma świetne parametry i już teraz bardzo dużo potrafi zagrać. Między innymi świetnie sobie radzi z atakami po prostej z klasycznego ustawienia na prawym skrzydle. Wbrew pozorom nie jest to takie proste uderzenie i w naszym kraju w OL, nasze czołowe atakujące takie jak Zaroślińska, Kaczor czy Konieczna takie zagranie włączyły do swojego repertuaru dopiero w ostatnim okresie swojej siatkarskiej kariery. Kaczor najpóźniej bo dopiero ostatni rok pobytu w Impelu zmienił coś w tej kwestii. Pamiętam ją z całego okresu gry w Muszyniance, jak kompletnie nie radziła sobie z tym zagraniem nawet 1,5 m wolnego do antenki było jej za mało aby wykonać atak po prostej. Atakowała albo po skosie albo próbowała atakować ponad blokiem co przy jej parametrach nawet jej wychodziło. Ze Smarzek jest zupełnie inaczej dziewczyna ma 18 lat, a już atakuje po wszystkich kierunkach. Mam głębokie przekonanie, że dobry trener przez kilka lat mógłby z niej zrobić czołową atakującą świata. Dlatego martwiło mnie ogromnie jak ją Makowski gnębił tym przyjęciem i zmieniał jej pozycję. Co do Makowskiego to jednak liczę na to, że ten rok jest jego ostatnim rokiem w karierze trenera reprezentacji. Ten pan się na to stanowisko kompletnie nie nadaje. Nawet PZPS któremu kompletnie nie zależy na reprezentacji kobiet, w końcu sobie Makowskiego odpuści. Bo jak głęboko na dno można spuścić reprezentację kobiet. Już ten turniej pokazuje, że obecnie nasze miejsce w Europie to Grecja i Hiszpania. A takie drużyny nie dostają nawet szans na awans do olimpiady czy MŚ. Praktycznie już obecnie wiemy, że szansy wystąpienia na najbliższej olimpiadzie mieć nie będziemy, bo nikt nas nie zaprosi na turniej kwalifikacyjny. Jakaś iskierka nadziei, to wywalenie Makowskiego ze stołka i załatwienie przez prezesa kwalifikacji europejskich w naszym kraju. Innej szansy mieć już nie będziemy, a głównymi rozgrywkami kadry stanie się LE. Jaki jest koń każdy widzi.
      • baleron Zgłoś komentarz
        Tu się akurat zgodzę, że Kajzer, Smarzek, Wójcik, Paszek powinny grać częściej razem, bo dzisiaj całkiem nieźle im to wychodziło. A Malwina jeżeli będzie dobrze prowadzona to ma
        Czytaj całość
        potencjał na pierwszą 10 atakujących na świecie. Może nawet 5.
        • ksdani Zgłoś komentarz
          PIsze o tym od dosc dawna, wczoraj poparl mnie Niemczyk a tu jak widac kilka osob dalej swoje...po dzieisiejszym meczu twierdzic, ze Kajzerka slabo grala i nie nadaje sie do repry to juz totalny
          Czytaj całość
          idiotyzm. Rozgrywajaca po wielotygodniowej przerwie, przy braku ogrania i zgania z zespolem, potraifla wejsc i grac szybka dobra siatkowke, rozruszala zespol i pokazala, ze wlasnie ONA jest przyszloscia tej repry. Wolosz po 20 meczach tego sezonu potrafila popelniac wiecej bledow i to o wiele "grubszych" . oki, ja sie nie znam ale jakim skladem wyszlismy na tego seta? [quote]Jose Mieles (trener reprezentacji Portoryko): Bardzo się cieszymy z końcowego rezultatu. W trzecim secie Polska poprawiła swój poziom gry[/quote] a weszly Kajzer, Smarzek, Wojcik..i gdby jeszcze wpuscil Paszek to nie bylo by "blokady" przy 16 kiedy Iza nie mogla skonczyc kilku kolejnych atakow ..no dobra to juz gdybanie.. . Makowski tlumaczy sie kontuzjami i brakiem zgrania/ ma tupet! Wolosz jeszcze oki, kontuzja pierwszej sypaczki to pewien problem ale przeciez KAZDY zespol ma rezerwowa rozgrywajaca, moze troche mniej ograna ale rozumiejaca sie z zespolem- przeciez tak jest zawsze? No nie zawsze. Trenerowi naszej repry zgranie rezerwowej nie bylo potrzebne. Kowalinska, Zaroslinska, Kaczorowska, Polec, Durajczyk, Belcik i Sikorska..graly jako zespol FATALNIE lepiej o klase zaczely grac gdy weszly Kajzer, Smarzek, Wojcik..ktos jeszcze traktuje Makowskiego powazanie? *** Ktos tu uwaza, ze Paszek sie nie nadaje a ona skonczyla 50% atakow, Kowalinska 28% i Daria jest jedna z najlepiej broniacych zawodniczek w OL czego o Izie powiedziec sie nie da. Zeberko, wracaj na mlota bo to Twoje miejsce a ja mam dosc ciagle wyliczania "tego co zle"..wiem, ze to trener kazal ale..
          • panda25 Zgłoś komentarz
            Po meczu Portoryko z Holandią (a miałem okazję go obejrzeć), nie zakładałem dużych szans na wygraną dzisiaj polskiej reprezentacji. Pozytywnym zaskoczeniem był więc set trzeci, wygrany
            Czytaj całość
            trochę za sprawą rozluźnienia przeciwniczek, ale też naprawdę momentami także i dobrej gry. Myślałem też, że skoro te kolejne turnieje to czas na eksperymenty, to wcześniej nasze zawodniczki wystąpią w tym zupełnie młodym składzie. Co ciekawe, właśnie ta trzecia odsłona była wygrana. Kajzer powinna się ogrywać, choć na razie idzie to tak sobie. A więc wraca problem - szukamy rozgrywającej na przyszłe lata. Wołosz to za mało. Uzysk z tych turniejów w ramach WGP jest mimo to spory (i można to już napisać przed trzecim meczem, z Holandią) - szczególnie ładnie pokazują się: Smarzek, Wójcik, Połeć, Durajczyk. "Sotar" pisze o potrzebie liderki - taką rolę ma/miała chyba pełnić Zaroślińska. Czy pełni? Pytanie, gdzie mierzymy. Na razie nie jest to poziom pierwszej "10", a co najwyżej "20", jednak od czegoś trzeba zacząć.
            • Tomasovia Tomaszów Lubelski Zgłoś komentarz
              Lepiej niech nie grają z Holenderkami jutro bo ich rozjadą w drobny mak. Potrafią jedynie wygrywać z mało liczącymi się reprezentacjami.
              • Tomasovia Tomaszów Lubelski Zgłoś komentarz
                TO JEST KOSZMAR CO TE BABY WYPRAWIAJĄ, siatkówka żeńska stoczyła się w Polsce na samo dno. Zamiast na trenera dać zagranicznego to Polski Związek Piłki Siatkowej woli Makowskiego za to
                Czytaj całość
                że z Bydgoszczą uzyskał pierwsze miejsce w rundzie zasadniczej, kpina i śmiech. Za wodzą tego ani innego polaka nic babki nie osiągnął, niech dadzą sobie spokój z siatkówką. W piłce kopanej się kompromitujemy i wystarczy niech kibicom oszczędzą nerwów, po cholerę tą Kowalińską dał na przyjęcie skoro nie umie się odnaleźć na tej pozycji !!! Ona jest atakująca . Natomiast Zaroślińska powinna wraz ze Skowrońską, Kajzer i Kaczorowską wywalona z kadry jest zupełnie niepotrzebna, niech nauczy się grać.
                • Sotar Zgłoś komentarz
                  Występ kiepski, na pochwałę zasługuje moim zdaniem tylko Smarzek. Zdecydowanie brakuje w tej druzynie zawodniczki która byłaby dla pozostałych dziewczyn autorytetem, mam tutaj na myśli
                  Czytaj całość
                  Kaśkę Skowrońską. Skowrońska z Wójcik, lub przyszłościowo z Grejman na przyjęciu, na ataku Smarzek/ Zaroślińska. To może się udać. Na razie smutno się patrzy na porażki naszych dziewczyn z drużynami, które jeszcze niedawno ogrywaliśmy prawie na stojąco.
                  • Paweł szczygielski Zgłoś komentarz
                    No szkoda....
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×