WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Podział punktów w Rzeszowie - relacja z meczu Developres SkyRes Rzeszów - Budowlani Łódź

W rzeszowskiej Hali Podpromie doszło do podziału punktów. Po pięciosetowym spotkaniu siatkarki gospodynie musiały uznać wyższość Budowlanych Łódź.
Monika Skrzyniarz
Monika Skrzyniarz

Oba zespoły miały okazję zmierzyć się ze sobą przed sezonem. Wówczas w rywalizacji o puchar firmy Developres bez większych problemów zwycięstwo odniosły siatkarki  Adam Grabowski. Do dzisiejszego meczu siatkarski reprezentujące łódzkie barwy podchodzą ze znacznym osłabieniem. Z powodu kontuzji wykluczone z gry zostały Dorota Medyńska oraz Sylwia Pycia


Drużyna Budowlanych Łódź swojego pierwszego meczu w tegorocznym sezonie Orlen Ligi nie rozpoczęła najlepiej. Po punktowym bloku na Dorocie Ściurce oraz trudnej zagrywce Magdaleny Olszówki, z którą nie poradziła sobie łódzka libero to gospodynie otworzyły wynik spotkania (0:2). Jednak fatalne otwarcie nie przełożyło się na późniejszą grę i Budowlane bardzo szybko odzyskały kontrolę nad przebiegiem spotkania. Konsekwentne trzymanie blokiem oraz równomierny podział ataku pozwolił na wypracowanie pięciopunktowej przewagi jeszcze przed druga przerwą techniczną (16:11). Najskuteczniejszymi zawodniczkami po stronie gości była Gabriela Polańska oraz Ewelina Sieczka. Swoje pięć minut na boisku miała również debiutująca w łódzkich barwach Sanja Popović. Z kolei po stronie gospodyń sytuacja wyglądała o wiele gorzej. Mnóstwo błędów własnych, nie kończenie piłek w pierwszym ataku a prowadzenie gry przez Karolinę Filipowicz pozostawiało wiele do życzenia. Ostatecznie po odrobieniu paru punktów w końcówce, Developres Rzeszów przegrał partię do 21.

W drugiej partii sytuacja nie zmieniła się. Nadal to podopieczne Adama Grabowskiego dyktowały warunki gry. Już na samym początku seta zdjęta została atakująca stanowiąca siłę rzeszowskiej drużyny w meczu przeciwko mistrzyniom Polski - Paula Szeremeta. Natomiast na boisku pozostała Adrianna Budzoń, jednak sposób gry zaproponowany przez młodą rozgrywającą również nie pomógł powstrzymać przeciwniczki i już na drugiej przerwie technicznej wraz z koleżankami traciła siedem oczek (9:16). Po powrocie na boisko siatkarki Developresu odnalazły słaby punkt u przeciwniczek, którym była libero Martyna Grajber. Kilkakrotnie zagrywając w 19-latkę podopieczne trenera Wojtowicza zdobył punkt bezpośrednio po serwisie. Seta zakończył atak w taśmę Magdaleny Jagodzińskiej(18:25).

Trzecia odsłona była najbardziej zacięta. Punktem kulminacyjnym seta było wejście w pole serwisowe atakującej Magdaleny Jagodzińskiej. Przy jej punktowych zagrywkach zespół z Podkarpacia zdobył pięć punktów w serii i wyszedł na prowadzenie (15:11). Z tak dużą różnicą punktową siatkarki Developresu Rzeszów zdołały wygrać rywalizację w trzeciej partii (25:22). Różnicę w grze rzeszowskiego zespołu zrobiła wcześniej wspomniana Magdalena Jagodzińska oraz skuteczne interwencje libero Pauliny Filipowicz, które pozwalały na wyprowadzanie kont co było niemożliwe w dwóch poprzednich setach. 

Wydarzenia z poprzedniej partii miały swoje odzwierciedlenie również w kolejnej. Siatkarki trenera Marcina Wojtowicza uspokoiły swoją grę, nabierając tym samym większej pewności siebie w działaniach co sprawiło, że czwarty set miał charakter jednostronnej gry. Dominacja siatkarek z Rzeszowa była ogromna. Po paru kończących atakach Magdaleny Olszówki oraz pojedynczym bloku Magdaleny Jagodzińskiej na Dorocie Sieczce, rzeszowianki osiągnęły aż dziewięciopunktową przewagę nad przeciwnikiem (16:7). Skuteczny atak Ewy Śliwińskiej, kończący czwartą partię dał zespołowi Developresu SkyRes Rzeszów pierwszy historyczny punkt w ligowej tabeli najwyższej klasy polskich rozgrywek.

W tie breaku łodziankom udało się ochłodzić entuzjazm i wolę walki siatkarek beniaminka Orlen Ligi. Bardzo dobrze te sztukę wykonały Dorota Ściurka oraz Ewelina Sieczka punktując przeciwniczki. Mecz zakończyła Sanja Popović atakując z lewego skrzydła.

Developres SkyRes Rzeszów - Budowlani Łódź 2:3 (21:25, 18:25, 25:22, 25:20, 9:15)

Developres SkyRes Rzeszów: Olszówka, Nowakowska, Warzocha, Śliwińska, Szeremeta, K. Filipowicz, Borek (libero) oraz Głaz, Budzoń, Jagodzińska, P. Filipowicz, Hawryła

Budowlani Łódź: Śliwa, Polańska, Ściurka, Skrzypkowska, Sieczka, Sikorska, Grajber (libero) oraz Popović, Kajzer, Pacak

MVP: Ewelina Sieczka

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • stary kibic 0
    Zawsze można wspomnieć :)
    http://www.sportowefak...ia/galerie
    Jasne, że to nie live, ale.
    ferdynand też byłem - potwierdzam:) i Sanja i nasze dziewuchy fajne ... Sanja zmusiła mnie do przesiadki bliżej kwadratu dla rezerw [bo w 2 pierwszych setach wchodziła w końcówkach ]... :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ferdynand 0
    też byłem - potwierdzam:) i Sanja i nasze dziewuchy fajne ... Sanja zmusiła mnie do przesiadki bliżej kwadratu dla rezerw [bo w 2 pierwszych setach wchodziła w końcówkach ]... :)
    stary kibic Tak walcząc dziewczyny szybko zdobędą sobie serca siatkarskich kibiców w Rzeszowie. Znowu różnica przy siatce na korzyść przeciwniczek. Po dwóch słabych setach podniosły się i na długą chwilę odłożyły trenerowi Grabowskiemu pakowanie się do autokaru, nie mówiąc o podwyższonym stanie adrenaliny :) Z Policami set, z Łodzią punkt (a właściwie to Łódź uratowała 2 punkty) - czekamy na ciąg dalszy dziewczyny. Byłem, widziałem, a kto nie był niech żałuje - Sanja jest piękną dziewczyną :), ale naszym absolutnie niczego nie brakuje.. Parę zdjęć z tego meczu umieszczę w mojej galerii na SF.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • elodreip 0
    Pierwsze dwa sety to jakiś dramat w wykonaniu Developresu... Niestety wyglądało to jak by dziewczyny były spalone, ale przecież to nie był debiut. Sytuację diametralnie odmieniły zmiany, Magdy Jagodzińskiej i Pauli Filipowicz. Jagodzińska zagrywką zbudowała przewagę w trzecim secie i od tego zaczęła się ucieczka Rzeszowianek. Młoda libero "z nikąd" znów udowodniła (tak jak w tamtym roku w lidze i w meczach PP) że potrafi świetnie łączyć obronę z przyjęciem i dziś też utrzymała odbiór, przez co jej siostra mogła trochę poukładać grę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×