Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Antyszóstka 10. kolejki PlusLigi według portalu SportoweFakty.pl

Redakcja portalu SportoweFakty.pl wybrała najsłabszą szóstkę 10. kolejki nowego sezonu PlusLigi. Zobaczcie, którzy zawodnicy zagrali poniżej oczekiwań.
 Redakcja
Redakcja

Rozgrywający: Juraj Zatko (Indykpol AZS Olsztyn) [3]*

Olsztyński zespół gra o wiele gorzej niż w minionym sezonie, a istotną częścią tego obrazu są obaj rozgrywający warmińskiej drużyny. Po ostatniej wygranej z Banimexem Będzin, mecz z warszawską Politechniką rozpoczął w szóstce Słowak i było to wyjątkowo fatalne otwarcie. W żaden sposób nie poprawiał wystawami słabego przyjęcia, a przy dobrym przyjęciu był tak samo zagubiony, nerwowy i niedokładny. Już w pierwszym secie został zmieniony przez doświadczonego Dobrowolskiego, który nieco uspokoił grę, choć wciąż była bardzo daleka od ideału.


Ani jeden ani drugi rozgrywający olsztynian nie grają prawie wcale środkiem, czy to krótkiej czy ataku z szóstej strefy. Przy martwym środku siatki, blokujący rywala bardzo utrudniają życie skrzydłowym AZS, którzy nawet przy dobrym przyjęciu muszą walczyć wciąż z podwójnym blokiem.

*W nawiasie liczba nominacji do antyszóstki kolejki.

Polub Siatkówkę na Facebooku
inf. własna
Zgłoś błąd

Komentarze (2):

  • kibic6 Zgłoś komentarz
    Zatko, Adamajtis nie istnieli w meczu z Politechniką, do tego słabiutkie przyjęcie! Ale Łuka tego nie widzi- ważne, że nadarzyła się okazja z sędziami którą trzeba rozdmuchać,
    Czytaj całość
    wyaferować i zrobić z siebie (przegranej drużyny) męczennika!!!
    • Basil Zgłoś komentarz
      Ja dla przykładu wsadziłbym tutaj Mateusza Mikę, który długo nie mógł znaleźć swojego miejsca na boisku podczas meczu w Bełchatowie jednak przyjmuję do wiadomości i jestem sobie w
      Czytaj całość
      stanie wyobrazić, że Penczew i Hebda stworzyli mu godną konkurencję. Podobna sytuacja z Uriarte - nie wiem co opętało Argentyńczyka w meczu z Gdańskiem ale tak głupkowatej, bezmyślnej i auto-destruktywnej siatkówki proponowanej przez rozgrywającego już dawno nie widziałem.