Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Mistrzów, gr. F: Sensacja w Trójmieście! Gdańszczanie poskromili DHL Modena

Lotos Trefl Gdańsk w ramach 5. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów, po bardzo emocjonującym meczu, zwyciężył z wicemistrzami Włoch - DHL-em Modena.
Marta Kośmicka
Marta Kośmicka
WP SportoweFakty / Iza Zgrzywa / WP SportoweFakty / Iza Zgrzywa

Trójmiejscy siatkarze inaugurujący w prestiżowej Lidze Mistrzów, jak na razie wypełniają postawione przed nimi cele. Nawet przeszkoda, którą był naszpikowany gwiazdami zespół z Półwyspu Apenińskiego, okazała się możliwa do pokonania. Pierwszy mecz rozegrany na terenie wroga był dla gdańszczan dużą lekcję pokory. Spotkanie rewanżowe zakończyło się zwycięsko dla Lotosu Trefla Gdańsk. Gospodarze pokazali swój zdecydowany charakter.

Hitowy mecz Ligi Mistrzów rozegrany został w gdyńskiej hali, w związku z odbywającą się w Ergo Arenie fazą grupową mistrzostw Europy w piłce ręcznej. Na to wydarzenie wiele kibiców czekało już od losowania europejskich pucharów.

Pierwsze minuty rozgrywki lepiej układały się dla gospodarzy. W obliczu kontuzji kolana Mateusza Miki i niedawno przebytej choroby Sebastiana Schwarza, Andrea Anastasi na boisko desygnował Miłosza Hebdę i Damiana Schulza. Para przyjmujących zyskała uznanie w oczach Falaschiego i to oni w większości kończyli jego wystawy (8:6). Po stronie utytułowanych gości, Brazylijczyk Rezende równomiernie rozkładał ataki. Obydwie drużyny nie ustrzegły się jednak zepsutych serwisów (16:14, 19:17). Dopiero pod koniec seta, na dziewiątym metrze punktował Amerykanin Murphy Troy (22:20). Skazywani na szybką porażkę gospodarze zwyciężyli pierwszą partię także po punktowej zagrywce (25:22).

Kolejna partia stała pod znakiem niekończonych ataków przez ekipę Trefla. Taką sytuację automatycznie wykorzystali wicemistrzowie Włoch (4:8). W większości "oczka" zdobywał mistrz Europy - Earvin Ngapeth. Dopiero gdy na zagrywkę wszedł Schulz, gdańszczanie ponownie odzyskali rezon (13:15).

Jednak przewaga kilkoma punktami przyjezdnych była zbyt trudna do odbudowania. A praktycznie każda akcja Trefla kończyła się kontrą DHL-u. Stan meczu wyrównał błędem na zagrywce Falaschi (21:25).

Trzeci set rozpoczął się kontuzją Matteo Piano, a także wymianą zdań przy siatce na linii Anastasi - N'Gapeth (9:8). Gdańszczanie ponownie zaczęli udowadniać, że są dobrze dysponowani i tanio skóry nie sprzedadzą. Do tego doszły problemy w ataku głównej armaty DHL-u, natomiast po stronie Trefla regularnością zadziwiał Hebda (16:11, 21:18). Wyrównana końcówka, prowadzona na przewagi, padła łupem gospodarzy, którzy zablokowali właśnie N'Gapetha (26:24).

Niesieni dopingiem kibiców, a także nabuzowani swoją dobrą grą gdańszczanie kontynuowali szczęśliwą passę (4:2). Włosi byli wyraźnie zdenerwowani sytuacją na boisku, co wprowadziło także nerwowe rozmowy między zawodnikami. Jednak tak doświadczona drużyna nie pozwoliła sobie na dłuższą chwilę słabości. Przy słabszej dyspozycji N'Gapetha, poziom utrzymywał Luca Vettori (17:18). Blok na Troyu wywołał piątą partię (22:25).

Tie-break w emocjonującym meczu, także miał swój unikalny charakter (2:2, 6:7). Co rusz efektowne akcje kończyli Troy i N'Gapeth, pomiędzy którymi dochodziło do mocnych starć. Bloki gospodarzy pomogły wyjść im na ważne prowadzenie (9:7, 13:12). Drugi niesamowity mecz Lotosu w hali Gdynia Arena zakończył błędem w ataku Milos Nikić (15:13). 

Lotos Trefl Gdańsk - DHL Modena 3:2 (25:22, 21:25, 26:24, 22:25, 15:13)

Lotos Trefl Gdańsk: Grzyb (8), Falaschi (1), Hebda (18), Schulz (10), Troy (26), Gawryszewski (3), Gacek (libero) oraz Schwarz, Czunkiewicz (libero).

DHL Modena: Piano (3), Vetorri (22), Saatkamp (10), Rezende (1), N'Gapeth (12), Petrić (6), Rossini (libero) oraz Nikić (1), Bossi (2), Sighinolfi (1).

Tabela grupy F:

Miejsce Drużyna Mecze Z-P Pkt. Sety
1. DHL Modena 5 4-1 13 14:3
2. Lotos Trefl Gdańsk 5 4-1 11 12:5
3. Vojvodina Nowyj Sad 5 1-4 3 4:12
4. ACH Volley Lublana 5 1-4 3 3:13

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (19)
  • VikingEpica Zgłoś komentarz
    Postawili się, gratulacje dla nich, ale i tak ten bilans z mocnymi drużynami w tym sezonie wygląda fatalnie dla naszych ekip. 4 mecze i tylko jeden wymęczony na 3:2. Jak tu być optymistą
    Czytaj całość
    przed play offami? :P Ciężko będzie w tym roku sportowo się dostać do final four.
    • stary kibic Zgłoś komentarz
      Wielkie brawa dla chłopaków. Widać było bardzo dobre mentalne przygotowanie z ogromną wolą walki o każdą piłkę i pewnością dążenia do wygranej. To musi pomagać przy solidnym
      Czytaj całość
      treningu i wierze we własne umiejętności. Właśnie Miłosz wcześniej często sprawiał wrażenie trochę pogubionego i niepewnego po paru nieudanych zagraniach, a wczoraj im dalej w mecz, tym lepsza gra. Wreszcie też AA został zmuszony do wyciągania z kwadratu zastępców i dosłownie "zastępowania" nimi swoich etatowych szóstkowych graczy. Okazało się, że można, a chłopaki na dystansie wcale nie tracili na wartości, mając po drugiej stronie siatki galaktyczne gwiazdy światowej siatkówki. Trefl ma równie galaktyczne możliwości, należy tylko nad nimi pracować i dawać im grać. Pewnie i Damian Schulz, i Miłosz Hebda mieliby większe szanse na sprawdzanie w kadrze Antigi. Ngapetha bym się nie czepiał - każdy ma jakieś swoje wady, on akurat je pokazuje - ma też mnóstwo zalet, dzięki którym stał się popularny. Jest bardzo dobrym graczem i tego nie można mu odebrać.
      • Wiesia K. Zgłoś komentarz
        Szkoda ,że kibice chyba uznali że LOTOS przegra i tak mało ich przyszło...Świetny mecz - i pokazał ,ze nigdy nie należy się poddawać "bo przyjeżdżają gwiazdy" ,kiedy się walczy to
        Czytaj całość
        zawsze można coś ugrać ,a przynajmniej przegrać z honorem. BRAWO LOTOS ! Tak trzymać !!!
        • jaet Zgłoś komentarz
          Mina N'gapetha po tym jak go Troy kopnął zagrywką bezcenna :). Drażni mnie ten koleś i nic na to nie poradzę. Leon też mógłby przy swoich możliwościach pajacować, a zwróćcie uwagę
          Czytaj całość
          na jego twarz w czasie gry. Co do meczu, to naprawdę fajniutkie spotkanie Lotosu, gdyby Hebda był w stanie grać tak regularnie, to łapałby się do kadry Antigi. Może faktycznie Anastasi coś w tym przypadku podoła. Trochę Miłosz sobie na pewno przy braku Mateusza pogra, tyle że to rówieśnicy.
          • stan57 Zgłoś komentarz
            co za język komentatora "... rozegrany na terenie wroga .... .....także nabuzowani swoją dobrą grą...."
            • marulek Zgłoś komentarz
              Szczerze mówiąc, to liczyłem na wygraną za 3 pkt, ale niech bd dwa oczka ;)
              • MWflower Zgłoś komentarz
                Erwinek biedaczysko o mało nie nabawił się kontuzji ze złości.
                • piontekk13 Zgłoś komentarz
                  Wreszcie ktoś przytemperował gwiazdora Ngapecika i Włochów bez jaj !
                  • nowa Zgłoś komentarz
                    Brawo Panowie, fajny mecz, cierpliwie rozegrany przez Gdańszczan, zagrała zagrywka, blok i każdy zawodnik !!!
                    • rbk17 Zgłoś komentarz
                      To może być przełomowy moment w karierze Hebdy, być może AA go odblokował!
                      • Ace Zgłoś komentarz
                        Troy i Hebda zagrali świetne spotkanie, brawa także dla Grzyba oraz Schulza, bo naprawdę dawał radę w przyjęciu. Brawo Lotos.
                        • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
                          Gratulacje za wygraną.
                          • baleron Zgłoś komentarz
                            Brawo Lotos! Kapitalny mecz Hebdy i Troya.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×