KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Impel - Tauron MKS: Wrocławianki wyszły z opresji. Brąz coraz bliżej

Za nami pierwszy z serii pojedynków o trzecie miejsce w Orlen Lidze. Impel Wrocław po potyczce pełnej zwrotów akcji pokonał 3:2 Tauron MKS Dąbrowa Górnicza i do brązowego medalu rozgrywek potrzebuje jeszcze dwóch triumfów.

Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski

Spotkania o brąz nie są co prawda spełnieniem marzeń wrocławianek, ale krążek może nieco osłodzić gorycz półfinałowej porażki z PGE Atomem Treflem Sopot. O ile dla Impelek trzecie miejsce będzie zaledwie pocieszeniem, to już w Dąbrowie Górniczej przed sezonem pozycję na podium przyjęto by z otwartymi rękami.

Przebieg pierwszej partii zaskoczył prawdopodobnie nawet same dąbrowianki. Wystarczyło bowiem, że Tauron MKS Dąbrowa Górnicza zaryzykował w serwisie i Impelki oddawały rywalkom punkt za punktem. Tamara Kaliszuk oraz Micha Danielle Hancock ostrzeliwały wrocławianki i już przy wyniku 12:18 gospodynie spisały set na straty. Przyjezdne nie zwalniały tempa i wykonując zaledwie 9 punktowych ataków rozgromiły podopieczne Jacka Grabowskiego 25:14.

Kibice zgromadzeni w Hali Orbita nie mogli za to narzekać na brak emocji w drugiej odsłonie. Impelki nieco poprawiły grę defensywną i mecz się wyrównał. Carolina Costagrande toczyła korespondencyjny bój z Sanją Popović, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Gospodynie nie wykorzystały w końcówce czterech szans na skończenie seta, a po chwili do głosu doszły dąbrowianki. Wspomniana już Popović udowodniła, że doskonale wie, na czym polega rola atakującej i mocnym uderzeniem po bloku zdobyła zwycięski punkt dla dąbrowianek.

Wynik 0:2 i 5:11 w trzeciej partii zadział na wrocławianki jak zimny prysznic. Swój zespół do walki poderwała Monika Ptak i po prowadzeniu MKS-u zostało już tylko wspomnienie. Druga sprawa, że ze świetnej strony zaprezentowała się zmienniczka, Andrea Kossanjowa. Czeszka zabłysnęła zresztą nie tylko w końcówce trzeciego seta. W kolejnej odsłonie to ręce Kossanjowej powstrzymywały skrzydłowe rywalek i w Hali Orbita obejrzeliśmy tie-breaka! Kto by się tego spodziewał po katastrofie na początku meczu?

Decydująca partia jak cały mecz - bardzo szarpana. Lepiej zaczęły przyjezdne, ale jeszcze przez zmianą stron cichą bohaterką Impela została Aleksandra Sikorska. Dwie punktowe zagrywki środkowej nieco uspokoiły sytuację na parkiecie, do tego doszła jeszcze niesamowita seria bloków i zawodniczki Jacka Grabowskiego odwróciły losy meczu, w którym szło im jak pod górkę.

Impel Wrocław - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3:2 (14:25, 31:33, 25:20, 25:20, 15:9)

Impel: Ptak, Kąkolewska, Hildebrand, Costagrande, Radecka, Skowrońska-Dolata, Sawicka (libero) oraz Durr (libero), Sikorska, Kossanjowa, Kaczor

Tauron MKS: Różycka, Kaliszuk, Popović, Hancock, Ganszczyk, Dziękiewicz, Strasz (libero) oraz Staniucha-Szczurek, Urban, Piekarczyk, Pavan, McClendon

MVP: Monika Ptak (Impel Wrocław)

Stan rywalizacji: 1:0 dla Impela Wrocław (do 3 zwycięstw)

ZOBACZ WIDEO Prawdziwa demolka. Zobacz skrót z meczu Deportivo La Coruna - FC Barcelona 0:8 [ZDJĘCIA ELEVEN]

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1)
  • cancro Zgłoś komentarz
    Stare pytanie: która armia jest groźniejsza? Armia baranów dowodzona przez lwa, czy armia lwów dowodzona przez barana? W piątkowym meczu widać to było aż nadto! Parafrazując wypowiedź
    Czytaj całość
    J. Piłsudskiego: "kury panu szczać prowadzać, a nie zespół siatkarski" Panie Grabowski! Czy wreszcie zrozumiał pan, że wygrana nie zależy od ciągłych zmian libero? Dlaczego w dzisiejszym meczu zrozumienie tej prawdy zajęło panu aż półtora seta? Dlaczego dopiero dzisiaj zrozumiał pan (mam nadzieję!), że Kosaniova jest lepsza od Hildebrandt z tym, że mniej kosztuje? Dlaczego przez cały mecz nie zagrała Kaczor, choć na początku meczu KSD wyraźnie nie szło (pardon, chciał ją pan wprowadzić przy stanie 15:24, ale set się skończył)? Czy dostrzegł pan wreszcie, że Sikorska jest wyraźnie lepsza od obu naszych środkowych, zwłaszcza od Ptak? Panie Trenerze! Zapewne w pańskim mniemaniu nie znam się na siatkówce, zwłaszcza kobiecej! Zapewniam pana jednak, ze gorzej niż pan drużyny w czasie meczu nie poprowadzę! Mam nawet taką samą marynarkę! W ubiegłym sezonie czwarte miejsce z drużyną bez gwiazd kosztowało trenera Aleksandersona posadę. Kogo pan zwolni po tym sezonie? Inna sprawa to gra samych zawodniczek. Dąbrowianki zdobywały punkty z łatwością, nawet w przegranych przez nie setach. Naszym gwiazdom przychodziło to z olbrzymim wysiłkiem. Ale czego oczekiwać, jeśli zawodniczki z reprezentacyjnym stażem mają problemy z przyjęciem? Kuriozum w tym względzie jest powołana właśnie do reprezentacji Sawicka -to w głównej mierze na jej konto należy zapisać oba przegrane sety. Także Ptak - tragedia! Chyba już cała liga wie, że jeśli coś może ugrać-to z obejścia. Beznadziejna zagrywka. Jeszcze żeby z ryzykiem, z wyskoku, tak jak KSD, a tu "lobik" i w siatkę. Panowie sędziowie musieli do południa nieźle zabalować, skoro przyznali jej MVP. Należało się ono KSD! Zresztą to nie był najlepszy dzień sędziów. Żeby zobaczyć, że po ataku - bodaj Costagrande - piłka spadła pół metra przed linią, potrzebowali challenge'u. Reasumując: "ciemność widzę"! W Dąbrowie na pewno baty. A jutro horror po raz drugi? W każdym razie panie trenerze Grabowski: moja oferta jest cały czas aktualna. Czekam na telefon>
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×