WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Piotr Gruszka poirytowany występem swoich podopiecznych. "Przegraliśmy w głowach i na to jestem wściekły"

Siatkarze GKS-u Katowice dwukrotnie w obecnym sezonie przegrali z Łuczniczką Bydgoszcz, okupującą dolne rejony ligowej tabeli. Trener Piotr Gruszka po ostatnim spotkaniu nie ukrywał, że jest sfrustrowany ostatnim występem swoich podopiecznych.
Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski
WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: Piotr Gruszka

- Jestem bardzo zły, bo przez ostatni tydzień zawodnicy świetnie wyglądali na treningu. Tymczasem podczas meczu obraz zespołu był kompletnie inny pod jakimkolwiek względem. Niestety przegraliśmy to spotkanie w głowach i na to jestem wściekły - powiedział po meczu w Bydgoszczy szkoleniowiec GKS-u Katowice.

- Łuczniczka po raz drugi pokazała prostą taktykę na nas. Po prostu wykorzystali nasze słabości. Ja nie będę mówił o nich głośno, niech się inne zespoły martwią jakie one są. W każdym razie nawet to, że dobrze zagrywaliśmy, nic nie znaczyło. Rywale grali wysoką piłkę i byli na niej skuteczni - dodał Piotr Gruszka.

Siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz po raz drugi w sezonie potwierdzili swoją wyższość nad rywalami. Mimo że od czasu spotkania rozgrywanego w Spodku minęło kilka miesięcy, a w drużynie znad Brdy zaszło kilka zmian, gospodarze ponownie spisali się znakomicie. Skutecznością imponował zwłaszcza Bartosz Filipiak, wybrany MVP spotkania.

- Byliśmy przygotowani taktycznie na to, że dużo będzie atakował Filipiak. Rywale mało grali środkiem, ale kiedy trzeba było, nie mogliśmy nic z tym zrobić. Przez cały mecz nie potrafiliśmy zatrzymać Filipiaka, staliśmy kompletnie w innych miejscach niż powinniśmy. Mimo że dobrze o tym wiedzieliśmy, nie poprawialiśmy tego. Rywal wykorzystał wszystkie argumenty jakimi dysponuje, bronili bardzo dobrze i to wystarczyło do zwycięstwa - powiedział trener GKS-u Katowice.

Nadzieje na zdobycie kompletu punktów i udany rewanż, katowiczanie mogli mieć w pierwszej połowie meczu. Po dziesięciominutowej przerwie, gospodarze wręcz zdemolowali rywali, wygrywając 25:13. Ostatnia odsłona również przebiegała pod dyktando miejscowych. Goście tylko chwilami próbowali gonić wynik, jednak bez skutku.

- Taka już nasza przypadłość. Mamy dwa-trzy punkty straty i nagle strach powoduje, że kompletnie zapominamy o podstawowych rzeczach. Dogrywamy piłki na drugą stronę siatki, przepychamy się z rozgrywającym. Wszystko to proste sytuacje, spowodowane strachem przed tym, że możemy przegrać seta. Kompletnie tego nie rozumiem, bo to jest ostatnia rzecz jaka powinna pojawiać się u sportowca - powiedział Piotr Gruszka.

Po 17 ligowych kolejkach, zespół GKS-u Katowice ma na swoim koncie 21 punktów i plasuje się na 11. pozycji w tabeli. Kolejnym rywalem ekipy z Górnego Śląska będzie ONICO Warszawa.

ZOBACZ WIDEO Jaki był 2017 rok dla polskiej siatkówki? Łukasz Kadziewicz: Nie był najlepszy, świadczą o tym wyniki

Jak oceniasz występy siatkarzy GKS-u Katowice w obecnym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • jotwu 0
    Panie Gruszka,przegrali nie przez głowy.Po prostu grają beznadziejnie.I pan wybiera się trenować kadrę ?.Człowiecze,zejdz na ziemię.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)