KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

AZS Częstochowa - Łuczniczka: bydgoszczanom pozostał ostatni krok ku utrzymaniu

Po dwóch zwycięstwach w Bydgoszczy, w sobotę Łuczniczka może postawić kropkę nad "i", zapewniając sobie utrzymanie w PlusLidze na kolejny sezon. Trzeba jednak pamiętać o tym, iż w finale I ligi AZS Częstochowa odwrócił sytuację z identycznego stanu.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski
Łuczniczka Bydgoszcz WP SportoweFakty / Karina Stańczyc / Łuczniczka Bydgoszcz

Trzecia od końca drużyna PlusLigi była zdecydowanie lepsza od rywala w dwóch pierwszych meczach, rozegranych w Bydgoszczy. Dwukrotnie zwyciężyła bez straty seta. - Różnica poziomów pomiędzy pierwszą ligą i PlusLigą jest ogromna. My walczyliśmy na zapleczu i w swoich rozgrywkach byliśmy mocni. Niestety ostatnie dwa mecze pokazały, że przeskok jest nawet nie stuprocentowy, a większy - mówił po drugim spotkaniu Krzysztof Stelmach, trener AZS-u Częstochowa.

Na wyjeździe jego drużyna musiała sobie radzić bez Bartosza Krzyśka. - Jeżeli traci się najlepszego gracza i lidera ataku na dzień przed meczami, to poza tym, że tracimy sportowo, dochodzi też efekt mentalny. Ten zawodnik stanowi 50 procent naszej drużyny w ofensywie - podkreślił trener Akademików. Atakujący nie wystąpi także pod Jasną Górą, gdyż doznał poważnej kontuzji - złamania palca z przemieszczeniem.

Mimo iż częstochowianie przegrywają w rywalizacji 0:2 i nie mają już marginesu błędu, to będą mogli liczyć na wsparcie kibiców. Zapewne po cichu liczą też na powtórkę z finału pierwszej ligi i odwrócenie losów batalii. Wtedy byli w podobnym położeniu po dwóch pojedynkach z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Przypomina o tym szkoleniowiec Łuczniczki Bydgoszcz.

- Będę na to uczulał zawodników, żeby nikt sobie nie myślał, że jedziemy tam na mecz towarzyski. To będzie bardzo ważny pojedynek, na ciężkim terenie, z kibicami, którzy mam nadzieję przyjdą. Może w ostatnim czasie nie było tam wielkiej atmosfery, ale pamiętam czasy Polonii [hala, w której wcześniej grał AZS-przyp. red.], gdzie zawsze się z przyjemnością przyjeżdżało. Musimy więc przygotować się na ciężki bój, bo podkreślam: to jeszcze nie koniec. Nikt z nas nie może się jeszcze czuć plusligowcem. Walka trwa nadal - zaznaczył Jakub Bednaruk.

Jeżeli zespół znad Brdy wygra w sobotę, zapewni sobie miejsce w ekstraklasie na przyszły sezon. - Mamy nadzieję zakończyć wszystko w trzecim meczu. Gdy dowiedzieliśmy się, że zagramy w barażach, zakładaliśmy, żeby wygrać w trzech meczach i pokazać, że jesteśmy lepsi sportowo - powiedział z kolei Mateusz Sacharewicz.

Mecz AZS Częstochowa - Łuczniczka Bydgoszcz odbędzie się w sobotę. Początek o godz. 17.
Ewentualny czwarty pojedynek odbędzie się dzień później o tej samej porze.

Stan rywalizacji: 2-0 dla Łuczniczki

ZOBACZ WIDEO Zobacz, jak Vital Heynen ogłaszał kadrę na Ligę Narodów. Mówił tylko po polsku



Sprawdź terminarz polskich siatkarzy na igrzyska oraz składy grup

Czy Łuczniczka zakończy rywalizację już w sobotę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×