WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Final Six Ligi Narodów. Iran - Polska. Wojciech Drzyzga przestrzega: Nie jesteśmy faworytami

Reprezentacja Polski potrzebuje zwycięstwa, by zapewnić sobie awans do półfinału Final Six Ligi Narodów i nie czekać na piątek. - Iran nie jest drużyną poza naszym zasięgiem - podkreślił Wojciech Drzyzga, dodając jednak, że Persowie będą faworytami.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: siatkarze reprezentacji Polski

Sporą niespodziankę sprawili reprezentanci Polski, pokonując Brazylię w tie-breaku. Dzięki temu zwiększyli swoje szanse na awans i mogą przypieczętować go już w nocy z czwartku na piątek.

Rywalem będzie Iran, dla którego będzie to pierwsze spotkanie podczas Final Six w Chicago. Zespół ten bardzo dobrze prezentował się w fazie interkontynentalnej, pewnie awansując do turnieju finałowego.

Czytaj też:
-> Final Six Ligi Narodów: Iran - Polska. Możliwe zakłócenia w relacji. Jest oficjalny komunikat TVP
-> Final Six Ligi Narodów. Karol Kłos po wygranej z Brazylią: To był kosmiczny mecz

W Urmii górą byli właśnie Irańczycy, ale dopiero po tie-breaku. - Dlatego nie można mówić, że w meczu z Iranem jesteśmy bez szans, bo byłoby to obelgą dla naszej drużyny. My po prostu nie jesteśmy faworytem, ale to dobrze! Będziemy zespołem, który będzie gryzł. A Iran nie jest drużyną poza naszym zasięgiem. Zresztą przed turniejem właśnie w tym spotkaniu upatrywaliśmy szansy na zwycięstwo i awansu do półfinału - przypomniał w "Prawdzie siatki" Wojciech Drzyzga.

Polacy nie byli jednak również faworytami z Brazylią, mimo to od pierwszych piłek radzili sobie świetnie. - Podskórnie baliśmy się, że to może być nokaut. Że przegramy trzy razy do 16 i po pięćdziesięciu minutach będzie po wszystkim. To, co się wydarzyło, naprawdę nie jest łatwe do wytłumaczenia - podkreślił Drzyzga.

Nasza reprezentacja do Chicago nie poleciała w najmocniejszym składzie. Sam Vital Heynen dotarł dopiero na trzy godziny przed startem meczu z Brazylią, zapowiedział również, że do kraju wróci po spotkaniu z Iranem.

Początek starcia z Iranem punktualnie o północy.

ZOBACZ WIDEO Michał Kubiak nie ma wątpliwości. "Musimy zakwalifikować się na igrzyska i odegrać na nich kluczową rolę"

Kto wygra mecz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Biggie Smalls 0
    Młode Wilki, wersja 2.0...
    Jestem pod ogromnym wrażeniem!!! Gratulacje!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Zbyszek Pugh 0
    " Sam Vital Heynen dotarł dopiero na trzy godziny przed startem meczu z Brazylią, zapowiedział również, że do kraju wróci po spotkaniu z Iranem"

    Jak cie cenie i lubie - jeszcze nie wiesz na co stać chłopaków których trenujesz.

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • JasnePełne 0
    Oczywiście że nie. Sami zawodnicy też to wiedzą, to nie są idioci
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×