Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kwalifikacje Tokio 2020. Grzegorz Wojnarowski: Najtrudniejsze wybory Heynena. Nie rozumiem, ale akceptuję (komentarz)

O ile "odstrzelenia" Bednorza się spodziewałem, o tyle rezygnacja z Kochanowskiego jest dla mnie szokiem. Jednak wyborów selekcjonera kontestować nie zamierzam. Przecież nikt nie wie, tak dobrze, jak on, co jest dla jego drużyny najlepsze.
Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Vital Heynen

- Nie za dobrze - odpowiedział Vital Heynen, gdy tuż przed drugim meczem z Holandią w Opolu zagadnąłem jak się miewa. Pogodny i kipiący energią selekcjoner naszej kadry tym razem chodził po hali z zafrasowaną miną, a jego walka z własnymi myślami była prawie że namacalna.

Są ludzie, którzy czerpią niekłamaną przyjemność ze sprawiania innym przykrości, większości z nas przychodzi to jednak z ogromnym trudem. Heynen bez wątpienia należy do tej drugiej kategorii, ale taką ma pracę, że czasem musi zniszczyć czyjeś marzenia.

W Opolu Belg nie czuł się najlepiej, bo rozmyślanie nad tym czyje marzenia zniszczyć spędzały mu sen z powiek, i to dosłownie. Spał źle, a kapitan drużyny Michał Kubiak zdradził, że trener Biało-Czerwonych nigdy w życiu nie miał takiego dylematu
- szesnastu świetnych siatkarzy i tylko czternaście miejsc na Memoriał Wagnera, a tak naprawdę na kwalifikacje olimpijskie w Gdańsku. Najważniejszy dla naszej kadry turniej w 2019 roku.

Czytaj także:
- Wilfredo Leon o pierwszych meczach w barwach reprezentacji Polski
- Próba generalna przed kwalifikacjami olimpijskimi. Harmonogram Memoriału Wagnera

ZOBACZ WIDEO: "Podsumowanie tygodnia". Piast Gliwice, Legia Warszawa i Lechia Gdańsk - kto zagra w Lidze Europy? (Cały odcinek)

- Za to ma płacone, to jest jego robota. Niestety takie są gorsze strony trenerki - mówił Fabian Drzyzga. Sam Heynen gdyby mógł pewnie odwlekałby tę decyzję w nieskończoność, ale drużyna chciała poznać skład jak najszybciej. Poszedł więc na spacer, bo wtedy myśli mu się najlepiej. Coś mi się zdaje, że ten marsz Vitala był wyjątkowo długi, a przecież dla niego pokonanie pieszo 10-15 kilometrów to nic niezwykłego.

Z ciężkimi nogami i sercem postanowił, że do Gdańska nie pojadą Jakub Kochanowski i Bartosz Bednorz. Nie mam wątpliwości, że w całej trenerskiej karierze nie podjął smutniejszych wyborów. Przecież doskonale wie o tym, że zostawia poza drużyną dwóch świetnych chłopaków i rewelacyjnych siatkarzy.

Przyznam, że "odstrzelenia" Bednorza jeszcze się spodziewałem, choć to przecież bohater niedawnego turnieju finałowego Ligi Narodów, w którym Polacy zajęli trzecie miejsce. Siatkarz włoskiej Modeny znalazłby pewnie miejsce w czternastoosobowej kadrze każdej europejskiej reprezentacji, poza tą biało-czerwoną.

Ma jednak pecha, bo w polskiej drużynie rola, jaką pełni na boisku, pokrywa się z tą odgrywaną przez prawdopodobnie najlepszego zawodnika na świecie Wilfredo Leona. I Heynen zapewne uznał, że Leon nie zawiedzie na bank, więc jego pozycji zabezpieczać nie trzeba. Na dodatek "Bendżi" to taki gracz, który najlepiej czuje się wtedy, gdy gra drużyny kręci się wokół niego. Jako rezerwowy po prostu by się męczył.

Belg wolał zamiast niego zabrać leworęcznego Aleksandra Śliwkę, który w razie konieczności oferuje możliwość gry na trzech przyjmujących, a bez atakującego (taki wariant Heynen sprawdzał w trzecim secie drugiego meczu z Holandią), pokornego zadaniowca Bartosza Kwolka, specjalistę od potężnych serwisów, i Artura Szalpuka.

Ten ostatni ma za sobą trudny czas, w kadrze odbudowywał formę po naznaczonym urazami sezonie ligowym. Selekcjoner najwyraźniej uznał, że odbudowa zakończyła się sukcesem. Biorąc "Szalupę" do czternastki na Kraków i Gdańsk pokazał, że zawodnikowi, który w ubiegłym roku na MŚ był graczem podstawowego składu, ufa jak mało komu.

Większym szokiem jest dla mnie rezygnacja z Kochanowskiego. 22-letni środkowy w ubiegłym roku szturmem wywalczył sobie miejsce w reprezentacji, na MŚ rozgrywał kapitalne mecze i z miejsca stał się jedną z największych gwiazd polskiej siatkówki. A teraz trener naszej kadry uznał, że w batalii o igrzyska w Tokio bardziej potrzebuje Mateusza Bieńka, Piotra Nowakowskiego i Karola Kłosa.

Dlaczego? Próbuję odpowiedzieć sobie na to pytanie i na razie nie znajduję odpowiedzi, którą przekonałbym sam siebie. Zarówno w Lidze Narodów, jak i w ostatnich sparingach, Kochanowski grał przecież dobrze, lepiej od Piotra Nowakowskiego.

To jasne, że w takim turnieju jak w Gdańsku, w którym stawka przyprawia o drżenie rąk i plącze nogi, doświadczenie jest na wagę złota, a tego Nowakowski, Bieniek i Kłos mają więcej od "Kochana". Z drugiej strony od wielu osób słyszałem, że młody gracz PGE Skry Bełchatów już teraz gra jak stary wyga i robi swoje niezależnie od tego z kim, kiedy i przy jakim wyniku. Być może chodzi o jakiś problem zdrowotny, ale po spotkaniach z Holandią belgijski szkoleniowiec mówił, że takich w drużynie nie ma. 

Ja pewnie zostawiłbym w domu Nowakowskiego, ale ufam Heynenowi, nie mam nawet ułamka tej wiedzy o zespole i zawodnikach, którą ma on i dlatego nie zamierzam kontestować jego wyborów. Wiem, że wybranie tylko czternastu graczy z tak dużej grupy świetnych siatkarzy było dla niego katorgą, ale jedynym celem tych męczarni było dobro drużyny.

- Trzeba pamiętać, że ci którzy nie zagrają w Gdańsku, nadal będą mieli szansę na występ w Tokio - podkreśla kapitan Kubiak. Kochanowski i Bednorz nie zagrają przeciwko Tunezji, Francji i Słowenii, ale bez żadnych wątpliwości rozegrają w biało-czerwonych barwach jeszcze dziesiątki fantastycznych spotkań. I to nawet jeszcze w tym roku, na mistrzostwach Europy czy na Pucharze Świata w Japonii.

Teraz głośno o dwóch graczach, którzy przegrali rywalizację na ostatniej prostej, a przecież wcześniej z wyścigu o Gdańsk odpadło wielu zawodników bardzo wysokiej klasy. Świetny rozgrywający Marcin Komenda, niezwykle utalentowany środkowy Norbert Huber, Łukasz Kaczmarek - atakujący ze złotym medalem mistrzostw Polski, mistrz świata juniorów z ubiegłego roku Tomasz Fornal czy Jakub Popiwczak, w niedalekiej przyszłości jeden z najlepszych libero na świecie. Jeśli w kadrze brakuje miejsca dla takich graczy, to nasza siatkówka ma się więcej niż dobrze.

Żeby tylko trener Heynen kiedyś mógł się w końcu wyspać.

Jak oceniasz decyzje Vitala Heynena ws. kadry na Memoriał Wagnera i kwalifikacje olimpijskie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (16):

  • Błażej Mania Zgłoś komentarz
    Powołanie Kwolka kosztem Bednorza, to dla mnie przejaw szaleństwa. Podobnie jak powołanie Muzaja kosztem Kaczmarka, który powinien jednak trochę zbić wagę, żeby złapać dynamikę. Im
    Czytaj całość
    prędzej do kadry zostaną wdrożeni Komenda i Huber, tym lepiej. O ile z Komendą za Łomacza już bym się nie zastanawiał, to na środku ciężki wybór, ale jednak patrzyłbym na blok, a ten Bieniek ma najgorszy. Szukałbym też nowego libero, bo z czołówki niedługo będziemy mieli najgorszych i widać to wyraźnie w obronie, bo przyjęcie jeszcze jako tako.
    • Marcin_ Zgłoś komentarz
      Wy mówicie o trudnym wyborze? Heh, dobre. Zobaczycie jakie będą jaja jak do rotacji wróci Kurek - MVP mistrzostw. Wtedy Heynen będzie musiał się zastanowić nad odstrzeleniem LEONA
      • Daryl Dixon Zgłoś komentarz
        [b]"Nie rozumiem, ale akceptuję"[/b] "Nie rozumiem..." - jakoś mnie to nie dziwi. "...ale akceptuję" - dzięki pismaku!!! Bez tej akceptacji pewnie Vital musiałby jeszcze raz przemyśleć
        Czytaj całość
        powołania...
        • Janusz Janusz Janusz Kołodziej Zgłoś komentarz
          rezygnacja z Bednorza jak i Kochanowskiego jest moim zdaniem dużym błędem Heynena a powołanie Kwolka, Łomacza czy Muzaja to trochę zaskakujące. Trzecie miejsce w LN to w znacznej mierze
          Czytaj całość
          właśnie zasługa Bednorza a także Kochanowskiego, nie wiem co trener widzi w Kwolku , tyle spieprzonych zagrywek i ataków nie miał żaden uczestnik LN , Muzaj słabe zagrywki od czasu do czasu udany atak , to w ataku już lepszy był Kaczmarek.
          • Darek Pol Zgłoś komentarz
            Śliwka kompletnie nic nie wnoszączy do reprezentacji , totalna porażka, więcej psuje niż robi, taki drugi Krychowiak nieudacznik
            • trol warmiński Zgłoś komentarz
              Trzeba po prostu dwie reprezentacje wystawić , A 1 , i A 2 .
              • Aleksander Olek Zgłoś komentarz
                jak gra kubanczyk w narodowej reprezentacji to mam w dupie i nie ogladam siatkówki meskiej
                • ZDROJEK Zgłoś komentarz
                  Rezygnacja z Bednorza to efekt wejścia do składu Leona. Bednorz lubi być przy piłce, czuć cały czas grę. Rola zawodnika zadaniowego nie jest dla niego. Skoro uznał że Leon i Kubiak to
                  Czytaj całość
                  podstawowa para przyjmujących to odstawienie ofensywnego Bednorza było naturalnym wyborem. Kłos zachwycił w bloku. Nowakowski i Bieniek to HEYNENA jedynki na tej pozycji. Pit jak to PIT w wielkich imprezach pokazuje ogrzanie, spokój. Czas oceny tej decyzji przyjdzie już za chwilę
                  • Krzysiek Michal Zgłoś komentarz
                    Człowieku dałeś ciała !
                    • ZIBI59 Zgłoś komentarz
                      I już całkiem na koniec. Nie przesadzalbym z tym jaki to mamy kapitalny potencjał bo tak różowo nie jest. Bo gdyby Kurka zabraklo na MŚ to nie było by nawet medalu. To samo z brazem ligi
                      Czytaj całość
                      Narodów gdyby nie Bednorz to żadnego medalu by nie powachali bo są gracze i grajki Z całym szacunkiem ani Kwolo ani Szalpuk czy Śliwka nie pociągana meczu owszem mogą pomóc ale to nie są siatkarze którzy wezmą ciężar gry na siebie. Takimi napewno są obaj Bartkowie Kurek i Bednorz. I powiem wprost gdyby nie Leon to nie my bylibyśmy faworytem kwalifikacji tylko Francja. Teraz bez Bartka Kurka jest fifty fifty
                      • derri Zgłoś komentarz
                        Kwolek. świetny serwis, ale zbyt niski pułap ataku. Bednorza bym zostawił.
                        • Zoltan Adorian Zgłoś komentarz
                          Trenerzy polskiej kadry sa dobrzy tylko przez pierwsze lata kedy nie sa przesiaknieci "polskoscia"potem wpadaja w jakas dziwna polska glupote!!kazdy z poprzednich trenerow na poczatku swojej
                          Czytaj całość
                          pracy cos osiagal !minal rok dwa i zaczelo sie kombinowanie ze skladem z dziwnymi decyzjami!!myslalem ze Heynen jest inny ale sie mylilem!Brak Bednorza ok ale Klos mimo dobrej gry za Kochanowskiego ktory daje druzynie wiele wiecej w decydujacych momentach to glupota !Do igrzysk prawdopodobnie sie zalapiemy ale jesli tam zabraknie Kochana to Heynen juz na starcie strzeli sobie w stope!!
                          • ZIBI59 Zgłoś komentarz
                            Poco zawracal głowę Bednorzowi skoro wiedział od początku że nie widzi Bartka w drużynie. Bartek w ogóle nie był brany pod uwagę na kwalifikacjie miał po Chicago jechać do domu to
                            Czytaj całość
                            słowa Mielewskiego z Polsatu zabrał go tylko dlatego że Bartek zagrał kapitalnie i głupio było takiego siatkarza odrazu skreślić więc dla spokoju powołał go do Zakopanego ale wiedział że z niego zrezygnuje. A przed kibicami rznal głupa jak mu ciężko podjąć decyzję obludnik
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×