Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
)

Mistrzostwa Europy siatkarzy. A gdyby tak CEV przestała nam mydlić oczy? Festiwal absurdów Eurovolley

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
fot. CEV

A zawodnicy i drużyny niech radzą sobie same

Do absurdalnej sytuacji doszło we wtorek w polskiej grupie D, kiedy - zgodnie z harmonogramem - wszystkie drużyny musiały przeprowadzić się z Rotterdamu z hali na kilkanaście tysięcy osób do Amsterdamu, gdzie obiekt mieści ledwo ponad dwa tysiące widzów. Pomińmy już, kto w ogóle pozwolił w takiej hali rozgrywać mistrzostwa Europy, ale sam fakt, że zespoły musiały przenosić się z miejsca na miejsce w dniu meczu to już jest co najmniej nieporozumienie.

Polacy grali mecz z Czechami w poniedziałek o 20:00. We wtorek rano wymeldowali się z hotelu, potem pokonali stukilometrową trasę z Rotterdamu do Amsterdamu, Oczywiście stali w korkach, więc w autokarze był czas na odprawę i krótkie wideo. Później szybki rozruch, meldowanie w hotelu i wyjazd na mecz z Czarnogórą, który rozpoczynał się o 17:00. Dobrze, że w ogóle na niego zdążyliśmy. Od takich operacji powinien być właśnie dzień przerwy, ale widocznie nikt w CEV na to nie wpadł, bo w siedzibie europejskiej konfederacji powstaje kolejny genialny pomysł pokroju żółto-zielonych piłek w Lidze Mistrzów czy zielonych koszulek dla libero, by zademonstrować światu, jak bardzo sport idzie w parze z ekologią.

Czy twoim zdaniem organizacja ME siatkarzy stoi na dobrym poziomie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
WP SportoweFakty
Zgłoś błąd

Komentarze (4):