KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PlusLiga: kiedyś klasyk, dziś mecz dla koneserów. PGE Skra Bełchatów popełniła mniej błędów od Asseco Resovii Rzeszów

Nierówne i pełne błędów było pierwsze ćwierćfinałowe spotkanie PlusLigi pomiędzy PGE Skrą Bełchatów a Asseco Resovią Rzeszów. Więcej powodów do radości mieli jednak w sobotni wieczór gospodarze, którzy zwyciężyli 3:1.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
atakuje Karol Butryn WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: atakuje Karol Butryn

Bełchatowsko-rzeszowskie potyczki w przeszłości elektryzowały kibiców nie tylko w tych miastach, ale również w całej Polsce. Jeszcze kilka lat temu w sztabie Asseco Resovii znajdował się... aktualny pierwszy trener PGE Skry Bełchatów Michał Mieszko Gogol.

- Doskonale sobie zdaję sprawę, jak na przestrzeni ostatniej dekady siatkarskie środowisko żyje rywalizacją PGE Skry z Asseco Resovią, ale kiedy wyjdziemy na mecz, żaden z jego uczestników nie będzie miał tego w głowie. Liczy się tylko tu i teraz. Zawsze powtarzam, że spędziłem bardzo udane pięć lat swojego życia w Rzeszowie i lubię tam wracać, ale w sportowej rywalizacji nie będzie miało to żadnego znaczenia. Każdy przecież chce wygrać - zapowiadał szkoleniowiec żółto-czarnych.

Jednak póki co obu drużynom trudno nawiązać do czasów, w których biły się one o mistrzostwo kraju. Nie chodzi tu nawet o ich pozycje startowe do fazy play-off, ale o poziom sportowy, który w późny sobotni wieczór w Hali Energia wyraźnie falował. Świetnym tego obrazem były wydarzenia z dwóch pierwszych setów. Najpierw - wydawało się - udane wejście w mecz zanotowali rzeszowianie, ale w końcówce popełniali błąd za błędem i stracili przewagę. Przegrali 23:25, choć prowadzili 16:13.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Tak się bawi rodzina Cristiano Ronaldo

Druga partia to z kolei popis Klemena Cebulja w polu serwisowym. Skrzydłowy ekipy z Podkarpacia w tej części gry zdobył aż siedem punktów zagrywką. Gospodarze byli totalnie rozbici w przyjęciu i uciułali jedynie jedenaście punktów w tej części gry. Jednak, co ciekawe, był to jedyny w meczu set wygrany przez ekipę trenera Alberto Giulianiego.

W secie trzecim nastąpiło przebudzenie bełchatowian w ataku. Przede wszystkim mowa tu o Dusanie Petkoviciu, który wziął na siebie rolę lidera i punktował raz za razem. Swoje dołożył również pod siatką Mateusz Bieniek, który uaktywnił się w bloku, ale również i w ofensywie. Asseco Resovia przygasła i nie miała za bardzo jak na to odpowiedzieć. Od początku musiała gonić i zdecydowanie nie było jej to na rękę. Przegrała 20:25.

Na fali optymizmu serią fantastycznych zagrywek rozpoczął czwartą część meczu Petković i było 4:0, ale chwilę później tym samym odpowiedział Karol Butryn i zrobiło się 10:10. PGE Skrę stać było jednak na jeszcze jeden zryw. Zryw na wagę niezwykle cennego zwycięstwa w spotkaniu. Ponownie w głównej roli wystąpił Petković, który nakręcał się każdą kolejną akcją. Serbski atakujący po wygranym 25:19 secie i 3:1 meczu zasłużenie odebrał nagrodę MVP.

W rywalizacji do dwóch zwycięstw bełchatowianie prowadzą 1:0. Mecz numer dwa odbędzie się 27 marca o 20:30 w rzeszowskiej Hali Podpromie.

PGE Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (25:23, 11:25, 25:20, 25:19)

PGE Skra: Łomacz, Sander, Bieniek, Petković, Ebadipour, Huber, Piechocki (libero) oraz Kłos, Katić.

Asseco Resovia: Drzyzga, Szerszeń, Krulicki, Butryn, Cebulj, Tammemaa, Potera (libero) oraz Domagała, Woicki, Jendryk.

MVP: Dusan Petković (PGE Skra).

Sprawdź również: W meczu o 11. miejsce emocji jak na lekarstwo. Cerrad Enea Czarni pokonali Cuprum

Sprawdź terminarz polskich siatkarzy na igrzyska oraz składy grup

Czy PGE Skra Bełchatów awansuje do półfinału PlusLigi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×