Relacja z meczu
Już teraz zapraszamy na drugi półfinał, który odbędzie się z opóźnieniem.
W rolach głównych Asseco Resovia Rzeszów - PGE Projekt Warszawa.
Brawa dla drużyny z Olsztyna, bo walczyła dzielnie.
Statystyki meczowe
Początek drugiego meczu o godzinie 18:46. Zostańcie z nami!
Już teraz zapraszamy na drugi półfinał, który odbędzie się z opóźnieniem.
W rolach głównych Asseco Resovia Rzeszów - PGE Projekt Warszawa.
Brawa dla drużyny z Olsztyna, bo walczyła dzielnie.
Sasak został wybrany MVP spotkania. Zasłużenie!
Leon! Bogdanka LUK Lublin pierwszym finalistom Pucharu Polski!
As serwisowy Tillen i gramy dalej. Która to już obroniona meczowa? My już przestaliśmy liczyć jakiś czas temu.
Czas dla Antigi.
Leon atakuje w aut... jego zespołowi koledzy w kwadracie już od paru dobrych minut czekają aby wybiec na boisko ciesząc się z awansu do finału.
Druga też obroniona. Atakował Karlitzek.
Jeszcze Tille chciał sie zapisać na kartach meczu kiwając z drugiej.
Borkowski psuje serwis i mamy pierwszą meczową.
Hadrava znokautował Younga atakiem.
Bogdanka nieco zaspała w obronie czym dała 7 punkt rywalowi.
Jednak nie w pojedynkę, pomaga mu Komenda blokiem na skrzydle. Jeszcze tylko 2 punktów brakuje Bogdance do wielkiego finału
Chyba faktycznie Indykpol AZS Olsztyn wyczerpał baterie. Aż dwie przechodzące po przerwie. Sasak chyba w pojedynkę chce skończyć ten mecz.
Trzy punkty w serii przy serwisie Sasaka. Pliński prosi o czas.
Karlitzek zablokowany. Ekspresowo mistrzowie Polski odbudowali prowadzenie.
Halaba psuje serwis. Zmiana stron boiska.
Tam gdzie trzech pilnuje tam piłka wpada pod nogi... Śmieszny błąd ekipy z Lublina i tak jak kontrolowali przebieg seta, tak teraz już tylko jeden punkt dzieli obie drużyny.
Hadrava dobrze gra zagrywką, a Karlitzek udanie bije z 6. strefy w kontrze.
Rzadko obaj rozgrywający grają dzisiaj pipe'a to nic dziwnego, że teraz Komenda wyczyścił siatkę Youngowi.
Teraz Leon spróbował uderzyć jeszcze mocniej, ale ucierpiała na tym jedynie siatka.
Mocne zbicie Leona z lewej flanki.
Hadrava w końcu otwiera wynik olsztynianom.
Karlitzek bije w aut. Czyżby Indykpol AZS wyczerpał baterie w poprzednim secie?
Mocne otwarcie tie-breaka w wykonaniu Bogdanki. Pierwsze trzy punkt należą do nich.
Czy ktoś spodziewał się tie-breaka po pierwszym secie? Napewno nie my! Co za walka w czwartej partii!
Sasak wyblokowany, a Hadrava kończy kontrę! Mamy tie-breaka!
Nerwy się udzielają po obu stronach. Grozdanow serwuje w siatkę.
Karlitzek i kolejna setowa dla Indykpolu AZS Olsztyn.
Young ambitnie do samego końca czym prawie przypłacił kontuzją. Kolejna setowa dla Indykpolu.
Komenda potrzebował chyba ostrza na gardle w postaci setowej rywali żeby wystawić do kogoś innego. Grozdanow zaskakuje ze środka.
Przełamanie! Lipiński serwuje asa serwisowego
Co za gość! Sasak po raz kolejny daje setową
Ależ gwóźdź Hadravy. Jakby efektywność premiowano ekstra mielibyśmy setową ale dla Indykpolu AZS Olsztyn.
Komenda nie kombinuje, wszystko do Sasaka, a ten się nie myli.
Halaba i gramy dalej.
Pierwsza piłka obroniona, ale Sasak szybko daje kolejną okazję do skończenia meczu.
Sasak i pierwsza meczowa dla Bogdanki.
Pokerowa twarz Karlitzka. Przyjmujący daje remis swojemu zespołowi.
Dużo szczęścia mieli olsztynianie w tej akcji, ale nie na tyle aby zamknąć ją na swoją korzyść. Uśpiony wcześniej Leon teraz jest bezwzględny pod siatką.
Leon powstrzymuje atak ze środka i daje breaka mistrzom Polski.
Cios za cios, najpierw Karlitzek teraz Grozdanow
Wchodzimy w decydującą fazę seta remisem. Będzie się działo!
Przerwa ostudziła emocje. Halaba psuje serwis.
Czas dla ekipy Antigi.
As Halaby w takim momencie! Zagrał skrót czym położył na łopatki Leona.
Kolejny break do Leona, jednak teraz ten się myli.
Remis! Halaba kiwa co podbija Sasak, a w kontrze Leon nie wstrzymuje ręki.
Co tu się dzieje... kolejny blok! Hadrava powstrzymany przez Gyimaha
A jednak wcześniejszy blok neiudany, Halaba wpadł w siatkę.
Blok goni kolejny blok! Tyle, że autorami teraz są olsztynianie. Sasak i Young złapani na skrzydłach.
Szybko odpowiedziano na nasze pytanie. Atak Sasaka i blok Komendy i ponownie mistrzowie Polski zbliżyli się na punkt do rywali.
Halaba utrzymuje prowadzenie Indykpolu AZS Olsztyn. I najważniejsze pytanie w tym secie brzmi czy go utrzymają.
Karlitzek na dwa razy. Za pierwszym razem zablokowany, koledzy obronili go, a później w drugiej akcji znalazł dziurę w bloku.
Karlitzek wyszarpał ostatni punkt na lewym skrzydle co rozbudziło lublinian, którzy od razu poszli reklamować zagranie do sędziego.
Sasak po raz kolejny, Leon jest całkowicie schowany ostatnimi czasy.
Sasak bije na czystej siatce. Dosłownie "bije", bo atak był nie do obrony.
Jeszcze pięć minut temu pisaliśmy, że Bogdanka odrobiła traty i staje do walki. Teraz po interwencjach Halaby i Hadravy Indykpol AZS ma już 4 punkty przewagi.
To się nazywa mieć cela! Halaba bije idealnie w linię końcową boiska.
Halaba się rehabilituje po krótkiej przerwie.
Sasak blokuje Halabę i to już tylko jeden punkt dzieli obie drużyny.
Co ciekawe, to już 6 blok Sasaka! Na 14 Bogdanki.
Bogdanka LUK Lublin przypomniała sobie chyba, że dalej gra mecz. Najpierw Young dwa razy, a teraz McCarthy i dystans do Indykpolu AZS zmniejszony.
We wcześniejszych setach ten kto wygrywał dłuższe akcje, wygrywał seta. Teraz dłuższa wymiana zakończona przez Hadravę.
Antiga poprosił o czas i to pomogło. Tille zepsuł serwis.
Jest i Leon zablokowany. Czyżby oba zespoły zmierzały do tie-breaku?
Po tym jak mistrzowie Polski koncertowo rozegrali końcówkę trzeciego seta, początek czwartego jest dla Indykpolu AZS Olsztyn. Tille pokazuje swoje umiejętności w polu serwisowym.
Kozub wszedł i zepsuł serwis. 2:1 dla Bogdanki.
Sasak Borkowskiego też serwuje i setowa dla Bogdanki.
Od jakiegoś czasu nic przez lewe skrzydło Bogdanki nie przechodzi. Wcześniej powstrzymali Hadravę, teraz Halabę.
Tak jak skończył serię atakiem, tak zepsutym serwisem szybko ostudził entuzjazm swoich kibiców.
Karlitzek kończy koszmarną dla indykpolu serię.
Leon katem ostatniej akcji. Komenda daje dużo serwisem w ostatnich akcjach.
Kolejny blok! Sasak w pojedynkę zastopował Hadravę.
"Monster Block" mistrzów Polski i odskakują na trzy oczka.
Może w poprzednim secie potrójny blok sprawiał problem Leonowi, ale w tym tego problemu już nie ma.
Komenda próbuje wprowadzić Younga do ofensywy i posyła mu już drugą piłkę. Tak jak pierwsza skończyła się nienajlepszej urody kiwką, tak teraz przyjmujący uderzył mocno, po skosie i zapunktował.
Książkowa akcja po skosie Pawła Halaby.
Na potwierdzenie wcześniejszego Hadrava w roli głównej w kolejnej akcji i to już tylko jeden punkt różnicy.
Olsztynianie trzymają cały czas ten sam dystans do prowadzących wynik lublinian. Bez dwóch zdań, Hadrava jest liderem w tym secie.
Nie najlepsze informacje po stronie żółto-czarnych. Henno po ostatniej akcji reklamuje bóle w plecach. Schodzi w akompaniamencie braw, a jego miejsce zajmuje Young.
Atak pod górkę Halaby był dobrym pomysłem. Punkt dla olsztynian.
Hadrava kończy z prawego, ale i lewego też.
Nie udało się Sasakowi, ale gdy Leon doszedł do głosu nie było już co zbierać. Mistrzowie Polski jak na razie kontrolują przebieg tego seta.
Komenda w pojedynkę skakał do Hadravy kończącego sytuacyjną piłkę i to okazało się błędem. Swoim blokiem jedynie przeszkodził kolegom w defensywie.
Kolejny bład Henno. Ma jakiś gorszy czas ostatnio.
Pliński prosił o czas po tym jak szybko w jednym ustawieniu jego siatkarze stracili parę punktów, a po przerwie Henno bije w aut.
Jak na razie jest dużo przedłużonych akcji. Bohaterem ostatniej z nich był Kewin Sasak, który uderzył pod górę potrójnego bloku czym skończył akcję.
To nie była dobra piłka do McCarthiego, ale ten sobie poradził.
Tille początek seeta skupia na prawym skrzydle, a tam jak na razie bije bez błędu Hadrava.
Sasak pokazuje, że też umie. Wyjątkowa duża przerwa między Halabą i Lipińskim.
Hadrava znajduje dziurę w bloku.
Poza paroma pierwszymi zagrywkami w tym meczu, Leon za wiele zespołowi nie daje w tym elemencie. Wręcz przeciwnie, oddaje punkty rywalom.
Siwczyk efektownie bije ze środka siatki. Miał czystą drogę.
Trio Grozdanow - Leon - Sasak i mur nie do przejscia.
A mistrzowie Polski pokazują, że dla nic żarty się skończyły. Szybkie otwarcie 3:1.
W trzeciego seta wchodzimy mając remis na tablicy wyników. Mecz zaczyna się od początku
Blok-aut Karlitzka zamyka drugiego seta.
Tak jak lublinianie zdominowali seta w premierowej odsłonie, tak teraz skala była jeszcze większa.
Setowa dla Indykpolu przy serwisie Tille.
Wachnik zaatakował tak jakby w ogóle ostatniej godziny nie stał w kwadracie. Ładne zbicie przyjmującego.
Fatalna akcja w wykonaniu olsztynian, a raczej jej finał. Lipiński tak bardzo chciał skończyć akcję... że skoczył na plecy Karlitza czekającego na piłkę.
Grozdanow postawił mur olsztyńskiej ofensywie.
Trener Antiga ściąga liderów aby odpoczęli, bo zakłada, że w tym secie jego zespół już nic nie ugra. Na ławce siedzą już Leon i Henno, Komenda.
Ulala! Co to był za serwis! Young uderzył tak, ze piłka wylądowała prawie poza halą
Olsztynianie konsekwentnie zamykają Sasakowi prostą, a ten po skosie zaczyna się mylić.
Przed chwilą słyszeliśmy "monster block" po akcji Lipińskiego, a teraz to lublinianie mogą wtórować okrzyk. Karlitzek odbił się jak od ściany.
A teraz po efektownym bloku Lipińskiego na Henno to już sześc punktów!
Po przerwie Karlitzek popełnia błąd, ale nadal przewaga Indykpolu jest dość wysoka.
Czas dla Antigi.
Zaostrza się rywalizacja między panami Halaba i Sasak. Teraz w pojedynkę Halaba zablokował atak Sasaka.
Krótka przerwa spowodowana nieudanym challengem Bogdanki i Leon wraca z silnymi uderzeniami. W tym secie jeszcze kiwki nie widzieliśmy.
Wygrana przepychanka Karlitzka z Sasakiem.
Brawa dla Karlitzka za refleks, ale my takiego ataku Leona w stopę byśmy nie chcieli przyjąć. Punkt dla bogdanki Luk Lublin.
Lipiński za mocno wystartował ze środka, bo zamiast zablokować Sasaka to przeleciał do samego skrzydła.
Rzadko spotykany błąd przejścia linii 9. metra. Bohaterem Henno.
Halaba próbuje się odbudować w tym secie. Atakuje i skutecznie wykańcza akcje.
Ekspresowa wystawa Komendy do McCarthiego dała lublinianom 5 punkt.
Lublinianie zostawili ponad metr wolnego po prostej Hadravie na skrzydle... Taktyka się nie udała, Hadrava zaatakował i na spokojnie zmieścił się w boisku.
Dość niespodziewany obrót wydarzeń dla mistrzów Polski - trener Antiga prosi o czas.
Potrójny blok jest tym z czym Leon nie może sobie jak na razie poradzić. Czwarty punkt w serii olsztynian.
Co za otwarcie Indykpolu AZS. Lublinianie nie radzą sobie z zagrywką Tille, a teraz do tego zablokowali armatę mistrzów - Leona.
Wspomniany Lipiński jest zmianą jaką zaproponował Daniel Pliński. Od samego początku seta zajął on miejsce Majchrzaka.
Po drugiej stronie siatki podejście diametralnie inne, bo Lipiński od razu serwuje asa.
Zaczynamy drugiego seta, a zaczyna go błąd serwisowy faworytów, Bogdanki LUK Lublin.
Lublinianie zdominowali pierwszego seta a kropkę nad "i" postawił Sasak. Niemal przez całą jego długość olsztynianie musieli się bronić.
Co prawda to nie Halaba się zrewanżował, ale lublinianie też powstrzymani. A dokładniej Tille złapał Henno.
Dłuższa akcja i Halaba złapany blokiem przez Sasaka. Cały zespół olsztyński nie ma dzisiaj swojego dnia.
Hadrava skutecznie jest wyeliminowywany z gry. Dopiero zdobył 3 punkt.
Karlitzek jak nie prawą, to lewą ręką próbuje utrzymać Indykpol AZS w grze. Jak na razie z powodzeniem.
Zapomnieli się mistrzowie Polski chyba, bo Karlitzek atakował z sytuacyjnej na czystej siatce, bez problemu miesząc się w boisku.
Gyimah zastąpił McCarthiego i cóż za blok zgotował Majchrzakowi.
Robi się nerwowo. Halaba zablokowany, ale sędziowie sprawdzają czy nie było dotknięcia siatki.
Niepostrzeżenie Indykpol AZS zbliżył się na cztery punkty do lublinian, a było już 7 "oczek" różnicy.
Jednak warto nadmienić, że olsztynianie sami są sobie winni, bo w ostatni atak Henno miał więcej wspólnego z piłką ręczna niż siatkówką. Sędzia to oczywiście odgwizdał.
Chyba wywołaliśmy Leona do siatki, bo ostatni atak był tak mocny i szybki, że trudno było uchwycić piłkę. Co za gwóźdź!
Grozdanow z drugim punktem w tym meczu.
Poza pierwszą akcją seta Leon kiwa na skrzydłach. Olsztynianie zaczęli to już czytać, ale na kłopoty przyszedł Sasak i mocnym zbiciem dał punkt mistrzom Polski.
Henno punktuje zagrywką.
Przez prawe olsztynianom nie idzie, to próbują lewego. A tam punktuje Karlitzek.
Przerwa pomogła, bo seria Bogdanki LUK Lublin przerwana zepsutą zagrywką.
Henno ponownie stopuje prawe skrzydło Indykpolu AZS Olsztyn, a trener Pliński szybko prosi o kolejny czas. To już pięć punktów w serii mistrzów Polski.
Coraz więcej nerwowości po stronie olsztynian, co wykorzystuje Leon kiwając między dwóch zawodników.
To był blok przez duże "B"! Piłka wróciła Hadravie pod nogi.
Trener Pliński nie czeka i od razu prosi o czas. Chce wybić Leona z uderzenia.
Pierwsza dłuższa akcja meczu zakończona punktem dla Bogdanki LUK Lublin. Tak naprawdę olsztynianie w każdym kontakcie z piłką bronili się przed stratą punktu. Jednak gdy ta finalnie przeszła na stronę rywali, ci wykorzystali swoją szansę.
Leon wchodzi w pole serwisowe i od razu sprawdza olsztyńską defensywę. Ta sobie poradziła, ale z ofensywą było już gorzej.
Dwa błędy własne, najpierw olsztynianie wpadają w siatkę, a następnie Komenda zagrywa w siatkę.
Szybka odpowiedź Indykpolu atakiem przez skrzydło Halaby.
Leon od razu pokazuje, że nie przyjechał tu dla zabawy. Pierwszy punkt po ataku lidera Bogdanki.
Jako pierwsi piłkę do gry wprowadzać będą olsztynianie.
Wyjściowe składy:
Bogdanka LUK Lublin: McCarthy, Komenda, Leon, Grozdanov, Sasak, Henno, Thales (libero)
Indykpol AZS Olsztyn: Tille, Karlitzek, Siwczyk, Hadrava, Halaba, Majchrzak, Ciunajtis (libero)
Zaczynamy!
Korzystając z chwili przypomnijmy ogólną historię występów obu zespołów.
Dla Bogdanki LUK Lublin jest to drugi występ w finałach Pucharu, z kolei Indykpol AZS Olsztyn aż 7 krotnie triumfował w tym turnieju. Ostatni raz w 1992 roku.
Rozgrzewka się skończyła i reraz przed kibicami w Krakowie huczna prezentacja obu drużyn.
Sprawiedliwymi pierwszego półfinału będzie duet Mateusz Broński i Paweł Morawski. Komisarzem będzie Wojciech Kasprzyk.
Obie ekipy rozgrzewają się jeszcze na siatce. Niebawem zaczynamy!
Początek meczu planowany jest na godzinę 14:45.
Pierwsza z wspomnianych par zainauguruje sportowy weekend i choć Indykpol AZS można śmiało traktować jako rewelacja dotychczasowego sezonu, tak faworytem będą mistrzowie Polski z Lublina.
- W poprzednich dwóch latach też przyjeżdżaliśmy tutaj z myślą, żeby zdobyć ten puchar. Nie przyjeżdżaliśmy na wycieczkę, ale wtedy się nie udawało, a presja nie była bardzo duża. Teraz faktycznie jesteśmy mistrzem Polski, ale nasze ambicje są takie same jak w poprzednich latach - chcemy zdobyć ten puchar - podkreślał siatkarz LUK-u Lublin po piątkowej konferencji dla mediów.
Witamy z Tauron Areny Kraków i zapraszamy na pucharowe emocje! To właśnie tu, w stolicy małopolski rozegrane zostaną finałowe mecze Pucharu Polski siatkarzy.Luk Bogdanka Lublin z Indykpolem AZS Olsztyn oraz Asseco Resovia Rzeszów z PGE Projektem Warszawa zagrają w półfinałach Pucharu.
W Krakowie zabraknie obrońców zeszłorocznego tytułu, Jastrzębskiego Węgla.