Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PGE Skra Bełchatów odniosła zdecydowane zwycięstwo. Podopieczni Michała Gogola byli o klasę lepsi od Lindemansa Aalst. Mają pierwszy komplet punktów w grupie Ligi Mistrzów.

Koniec jednostronnego widowiska. Ponownie atak w aut. Nie mogli lepiej tego podsumować siatkarze z Belgii.

Błąd w ataku i piłki meczowe dla bełchatowian.

PGE Skra Bełchatów kontroluje wydarzenia od początku do końca spotkania. Pojedyncze mini serie Lindemansa Aalst nie zmieniają obrazu meczu. Tym bardziej, że na przykład przed momentem polska drużyna dostała punkt za darmo po zepsutym serwisie.

To już najpewniej ostatnia przerwa na żądanie trenera Lindemansa Aalst. Jeszcze podpowiedzi od szkoleniowca, jak z honorem pożegnać się w środę z kędzierzyńską halą. Michał Gogol w tym meczu stara się z kolei po prostu nie przeszkadzać odpowiednio usposobionym podopiecznym.

Krótka seria punktów wywalczonych przez Lindemansa Aalst. Została ona przerwana przez pewnego w działaniu Norberta Hubera.

Nie ma zapału, nie ma koncentracji po stronie Lindemansa Aalsta. Nie przeszkadza to specjalnie bełchatowianom, ponieważ miarowymi krokami przybliżają się do zdobycia kompletu punktów w jednostronnym widowisku.

Po przerwie na żądanie jeszcze asem serwisowym Milad Ebadipour.

Przerwa na żądanie trenera zespołu z Belgii. W obozie PGE Skry Bełchatów absolutne opanowanie i chęć błyskawicznego ponownego wprowadzenia piłki ponad siatkę.

Dusan Petković dołożył asa serwisowego do wspomnianego niedawno ataku. Lindemans Aalst nie potrafi rozpędzić się, a w akcie rozpaczy jego szkoleniowiec przeprowadza kolejne zmiany personalne. Aktualnie do kwadratu rezerwowych ściągnął Jakuba Rybickiego.

Dusan Petković zaprezentował się w kontrataku. Zawodnik PGE Skry Bełchatów zmierzył boisko strzałem po prostej. Kilka akcji w trzecim secie i formalni goście na wyraźnym prowadzeniu.

Norbert Huber atakował na zakończenie drugiego seta oraz na początek trzeciego. Pierwsza piłka na koncie PGE Skry Bełchatów, która oczywiście zamierza podsumować pojedynek w tej rundzie.

Czy mecz zakończy się po trzecim secie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

PGE Skra Bełchatów prowadzi 2:0 po nieco ponad trzech kwadransach gry.

 

   

Norbert Huber podsumował drugiego seta swoim skutecznym atakiem. W tej partii PGE Skra Bełchatów pozwoliła przeciwnikowi na zdobycie tylko jednego punkciku więcej niż w poprzedniej. Podopieczni Michała Gogola na prostej drodze do odniesienia zwycięstwa.

Zepsuta zagrywka i piłki setowe dla bełchatowian.

Druga przerwa na żądanie szkoleniowca Lindemansa Aalst. Na razie tylko on wykorzystuje pauzy i stara się w ich czasie przemówić do podopiecznych. Wynik wskazuje na to, że oni ignorują uwagi trenera.

Milad Ebadipour zrobił to ze stoickim spokojem. Po sytuacyjnej wystawie poczekał na wyskok belgijskiego bloku, po czym zwolnił dłoń i technicznie skierował piłkę na zawodników Lindemansa Aalst.

Przerwa na żądanie szkoleniowca Lindemansa Aalst. Starał się zaprosić podopiecznych do siebie już przed poprzednią akcją, ale spóźnioną reakcją tylko naraził się na gniew sędziego oraz żółtą kartkę.

Dusan Petković od początku meczu stara się konsekwentnie dokładać punkty na konto PGE Skry Bełchatów. Nie zdążył się przesunąć na czas blok Lindemansa Aalst, dlatego Serb nie miał przed momentem skomplikowanego zadania.

Skutecznie z wykorzystaniem drugiej linii pograł Grzegorz Łomacz. PGE Skra Bełchatów ma wyraźnie więcej do zaproponowania w ofensywie. Wachlarz prezentowanych akcji jest szerszy.

Odskoczyli podopieczni Michała Gogola i nie zamierzają dopuścić do głosu swojego przeciwnika również w drugim secie. Ich przewaga jest konsekwencją sprawnie przeprowadzonych kontrataków, a także ponownie pomyłek Lindemansa Aalst.

W drugim secie jeszcze ani gospodarze, ani przyjezdni nie wypracowali wyraźnej przewagi. PGE Skra Bełchatów odwróciła wynik na swoją korzyść, ale na razie to tyle.

Jakub Rybicki, czyli Polak w szeregach Lindemansa Aalst, dał o sobie znać dwoma atakami. Dzięki jego precyzyjnie wymierzonym zbiciom formalni gospodarze znaleźli się ponownie na prowadzeniu i zobaczymy, jak długo to potrwa.

Rozpoczął się drugi set. Mobilizują się i starają pobudzić siatkarze Lindemansa Aalst. Do nich należała pierwsza akcja, która została przeprowadzona w odpowiednim tempie z wykorzystaniem środkowego.

Podopieczni Michała Gogola na razie znacznie lepsi od przeciwnika.

 

   

Bezkompromisowe zwycięstwo PGE Skry Bełchatów w pierwszym secie. Druga piłka setowa wykorzystana w drugim tempie atakiem ze środka. 1:0 dla formalnych gości.

Piłki setowe i to sporo dla bełchatowian.

Trener Michał Gogol przeprowadził podwójną zmianę w pierwszym secie. Nie była spowodowana problemami zespołu z Polski, a chęcią sprawdzenia formy dnia nie tylko podstawowych bełchatowian.

Druga przerwa na żądanie szkoleniowca Lindemansa Aalst przy ogromnej przewadze PGE Skry Bełchatów. Kolejna nieudana akcja jego podopiecznych została przeprowadzona przez środek. Nieuważnego atakującego powstrzymał pojedynczym blokiem Norbert Huber.

Spoglądają na siebie z wyrzutem gracze z Belgii. Ich trener zdecydował się na zmianę rozgrywającego, który będzie mieć za zadanie pokierować pościgiem za bełchatowianami.

Bruno Petković ustawił się idealnie w bloku na prawym skrzydle. Wymowna radość atakującego PGE Skry Bełchatów, ponieważ swoim zagraniem dołożył kolejny punkt do przewagi.

Pierwsza przerwa w meczu na żądanie szkoleniowca Lindemansa Aalst, który miał do porozmawiania ze swoimi podopiecznymi po nerwowym, pełnym nieporozumień początku meczu w ich wykonaniu.

Już cztery punkty przewagi po stronie bełchatowian, a drużyna z Belgii jakby poddenerwowana i ma problem z przeprowadzeniem swojego ataku. Piłka została skierowana na środek siatki, ale po nędznym zbiciu zatrzymała się w siatce.

Zaczyna budować przewagę PGE Skra Bełchatów mimo kilku początkowych ciosów zadanych przez Lindemansa Aalst. Milad Ebadipour zaserwował asa. Sędziowie nie potrzebowali dużo czasu, żeby obejrzeć na powtórce, jak piłka dotyka linii końcowej.

Rozpoczęła się druga konfrontacja PGE Skry Bełchatów w Lidze Mistrzów. Podopieczni Michała Gogola oczywiście z zamiarem zanotowania lepszego wyniku niż w poprzedniej.

Sędziowie: Ricardo Ferreira, Władimir Olejnik

Lindemans Aalst spędził we wtorek więcej czasu na boisku. Drużyna z Belgii poniosła porażkę 2:3 z Fenerbahce Stambuł. Wywalczony w tym meczu punkt pozwala znajdować się w tabeli przed kolejnym przeciwnikiem z Bełchatowa.

Pierwsze spotkanie rozegrane we wtorek nie wyszło bełchatowianom. Zostali oni pokonani przez gospodarza turnieju Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 0:3. Przewaga podopiecznych Nikoli Grbicia była wyraźna i zademonstrowana w trzech setach.

PGE Skra Bełchatów będzie rywalizować w drugim meczu w fazie grupowej Ligi Mistrzów z Lindemansem Aalst. Będzie to dla zespołu z województwa łódzkiego szansa na wywalczenie pierwszych punktów.

>
Zobacz również