KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe
2:3
  • 22 : 25
  • 25 : 22
  • 25 : 21
  • 25 : 27
  • 16 : 18

Mecz Francja - Holandia rozpocznie się około godziny 21.

Nie było dotknięcia siatki u Belgów i to oni wygrywają ten wyczerpujący mecz! Brawa należą się obu zespołom za kapitalne widowisko i emocje od początku do końca.

W najważniejszym momencie sprawdzamy atak Metina Toya.

Francois Lecat znów daje radę mimo wymagającej wystawy.

Perfekcyjny Van Den Dries.

Poprawka uderzenia z krótkiej skuteczna. Gramy dalej.

Ten sam Belg blokuje Metina Toya! Cóż tu się wyprawia!

Fair Gunes zatrzymany przez Verheesa!

Lecat nie miał ławtwego zadania, ale przedarł się przez dwie pary rąk rywali. Przerwa dla Turcji.

Subasi przedłużuł mecz serwisem w siatkę.

Piłka meczowa, Turcy już fruwają nad parkietem!

Gunes kończy trzecią akcję z rzędu!

Odpowiedź Gunesa z trzeciej strefy.

Znów zaszałał precyzyjny do bólu Rousseaux.

Tomas Rousseaux niczym Mateusz Mika! Świetne uderzenie.

Cztery zepsute zagrywki z rzędu. A było tak energetycznie i szybko.

Ale nawet atakujący Turcji nie wykona wszystkiego dobrze. Zepsuta zagrywki i to Czerwone Smoki z Belgii prowadzą przy zmianie stron.

Metin Toy lekarstwem na wszystko, także na utraconą przewagę.

Obudził się blok Belgów! A do tego skrzydłowi Turcji tracą cierpliwość w ataku.

Były gracz GKS-u Katowice dobrze odnalazł się w Spodku. Spokojne wykończenie akcji bez bloku.

Na nic zdała się obrona libero Unvera, Van Walle wykazał się w bloku. Rousseaux zmienia na zagrywce Deroo.

Po serii wybloków na drugą stronę przebił się Toy. Czas dla Belgii.

Rewanż blokiem na Samie Deroo.

A jednak da się poskromić Metina Toya!

Verhees ominął blok, wybijając piłkę pond ręce Gunesa.

Decydującego seta zaczynamy od niefrasobliwej pomyłki Turków przy siatce. 

Siatkarze Milenkovskiego sprawdzali uderzenie Van De Driesa w narożnik, ale nic nie wskórali. Niderlandzcy zawodnicy uratowali mecz!

Po uderzeniu Deroo piłka nie utrzymała się w powietrzu. Belgia wciąż może doprowadzić do piątego seta.

Belgia wyratowała piłkę odbita od siatki i ma piłkę setową dzięki Verheesowi.

 

Zagotowała się głowa Metina Toya i według sędzi rzucił piłkę w ataku. Czas dla Turcji.

Teraz kapitan Belgów wykonał dobrze blok-aut.

Deroo zablokowany w kluczowym momencie!

Teraz to Belgowie sprawdzają akcję i szukają rozpaczliwie punktu. Ale van De Voorde dotknął piłki w bloku.

Barm Van De Dries spokojnie uderzył obok bloku.

Gungor uderzył idealnie w lewy narożnik, Lecat tylko rozpaczliwie musnął piłkę w obronie. Czas dla Belgii.

Nie zwalnia tempa Metin Toy, znów obił ręce rywala.

Mimo złego rozegrania Valkiersa Belgowie utrzymali piłkę w górze, a ich przeciwnicy przegrali walkę o łatwą piłkę nad siatką. Zawodnicy znad Bosforu długo tłumaczyli sędziemu Zenowiczowi, że Valkiers popełnił błąd, ale nie przekonali go.

Taktyka "wszystko do Deroo" okazuje się przynosić owoce w postaci punktów.

Remis! Brak porozumienia po stronie rozproszonych Turków, którzy woleli kłocić się z sędzią.

Przyzwoita akcja Belgii. Za Gokgoza wszedł Baturalp Gungor.

Gokgoz świetnie wyasekurował piłkię i pozwolił rodakom na kontrę, ale przy tym złapał kontuzję. Na jednej nodze schodzi z parkietu.

W ostatnich wymianiach Turcji zabrakło stabilności, skorzystali na tym szukający kontaktu rywale.

Subasi długo czekał, po której stronie wyląduje piłka po obiciu bloku, wylądowała po zielonej.

Jak nie Toy, to Gokgoz. Siła uderzenia Turcji jest ogromna, a drugi z wymienionych jeszcze zaskoczył punktową zagrywką.

Van Den Dries otrzymał dobrą piłkę i przypomniał sobie piątkowy występ z Francją.

Serwis "opadający liść: Sama Deroo zaskoczył całą turecką ekipę.

Zmiana decyzji sędziowskiej, Matić jednak obił palec u dłoni blokującego Belga.

Francois Lecat nie poradził sobie w obronie, a Metin Toy uniknął cudem upadku przez plamę potu na parkiecie.

Wrócił stary, dobry Deroo celujący w linię po ostrym skosie.

Po uderzeniu Van De Driesa piłka uderzyła w brak Toya i poleciała hen, daleko.

Entuzjazm Tomasa Rousseax bardzo przyda się przegrywającej ekipie.

Blok Belgów nie umiał wyczuć intencji Gokgoza i zapłacił za to stratą.

Vital Heynen przerywa męczarnie swoich rodaków.

Gokgoz wrzeszczy jak opętany po punktowym zbiciu, chyba chce przestraszyć rywali na dobre.

Wchodzi na parkiet Matthias Valkiers, dość niespodziewanie!

24. punkt Metina Toya. Wielki mecz atakującego Fenerbahce.

Nie przebił się Sam Deroo, Turcy świętują kolejny punktowy blok.

Skrzydłowy Turków wyczuł intencje Rousseaux i nie dał mu wykonać dobrej kiwki. A zatem kolejna mała sensacja w Katowicach.

Sporo zamieszania i niedokładności, ostatecznie wyraźnie przedobrzył Van Walle.

Metin Toy po prostu musiał wygrać z pojedynczym blokiem Rousseaux.

Verhees szczęśliwie umieścił piłkę w środku parkietu Turków.

Toy nie miał litości dla libero Belgów. Czas dla kadry Heynena.

Teraz lepiej mógł zachować się Toy. Trwa walka i losy seta są niepewne.

Teraz nie popisał się Van Walle, jego pchnięcie piłki nie przyniosło niczego dobrego.

I znów turecka szarża została zastopowana! Po bloku na Gokgozie Milenkovski zażądał przerwy.

Ależ cieszy się Verhees po wbicicu siatkarskiego gwoździa! Belgia odzyskała rezon.

Sprawdzany był atak Toya z wymuszonej, oddalonej pozycji. Poważny aut.

Można zagrać pięknie, delikatnie, a zarazie skutecznie. Wszystkie te trzy przymioty łączy osoba Sama Deroo.

Trzech Belgów w pogoni za piłką, ale bez powodzenia.

Peter Verhees w końcu zatrzymał Maticia na środku siatki!

Powtórka z rozrywki: dziurawy blok Belgów nie jest przeszkodą dla tureckich strzelb.

Eksi jest za szybki dla belgijskich blokujących, Subasi mógł zaszaleć w ataku.

Arno Van De Velde zmienia Van De Voorde. Wszystko po to, by odzyskać atuty w bloku.

 

Rousseaux przestrzelił, sytuacja Belgów jest coraz mniej ciekawa. Przerwa na żądanie Vitala Heynena.

Gdyby nie Deroo, Belgia mogłaby w tym secie po prostu wywiesić białą flagę.

Rousseaux ledwo się utrzymał na nogach po uderzeniu z drugiej linii, ale podołał zadaniu.

Oba zespoły posłały zagrywki w siatkę.

Po raz drugi z rzędu myli się Metin Toy, nieco przeciążony odpowiedzialnością w ataku.

Dobra obrona Turków, ale Van Walle skończył, co musiał na pustej siatce.

Mert Matić pogrąża przeciwników, rywale nie potrafią wyczuć jego intencji w ataku.

Podwójne odbicie u D'Hulsta, aż nadto wyraźne.

Dobrze uderzył po skosie Gert Van Walle, od tego seta podstawowy atakujący Belgów.

Deroo przestraszył się idącego w jego strefę Stuera i źle przyjął piłkę palcami.

Burutay Subasi nie spisał się przy swoim serwisie.

Turcja nie zmienia skutecznej taktyki. Belgijski blok nie może jej "złapać", dlatego siatkarze znad Bosforu biją po skrzydłach, jak tylko chcą.

15 punktów Metina Toya po dwóch setach, atakujący tureckiej ekipy zanotował 64 procent skuteczności. Po drugiej stronie siatki brylują Deroo i Rousseaux (11 i 10 pkt).

Sam Deroo otrzymał solidny cios zagrywką i nie utrzymał piłki w grze. A zatem mamy remis.

Piłka setowa, Metin Toy nie bawił się w siatkarskie niuanse.

Piorunująca próba Gunesa.

Sam Deroo wrócił do precyzyjnych cięć. Czy jego zespół odwróci wynik?

Wraca Gokhan Gokgoz. A Subasi wybrał bardzo wąski skos i nie przeliczył się.

Długowłosy przyjmujący Belgii wyraźnie dąży do 25. punktu.

Podwójne brawa dla D'Hulsta - za podbicie piłki nogą i szybkie dogranie na krótką do Van De Voorde.

Baturalp Gungor na parkiecie.

Dobry dzień ma brat Helene Rousseaux! Sami rywale byli zaskoczeni celnością jego uderzenia.

Pomyłka Gokgoza? Kamery pokazały, że piłka nie trąciła palca Verheesa.

Blok-aut Rousseaux, choć minimalny.

Van Walle i Verhees utworzyli prawdziwą ścianę!

Mała kontrowersja: czy piłka po uderzeniu Van Den Driesa przeszła między blokiem i siatką? Według sędziów tak. Van Walle zmienia rodaka na ataku.

Piłka po zagrywce Eksiego leciała, leciała... uśpiła Belgów i doleciała w pole.

Kolejne małe nieporozumienie Turków w obronie i już mamy remis.

Izzet Unver przegrał z zagrywką D'Hulsta.

Deroo odpowiedział technicznym zagraniem na tępą, brutalną siłę przeciwnika.

Belgowie wyraźnie przeszli do defensywy, Vital Heynen zamierza im przypomnieć na czasie o ofensywie.

Subasi mógł się obawiać o powodzenia akcji, ale dobrze obił blok i nie przekroczył środkowej linii po upadku. 

Michael Jordan mógłby pozazdrości Deroo jego zawiśnięcia w powietrzu i kontroli piłki.

Metin Toy jest nie do zdarcia niczym koń pociągowy!

Klatka piersiowa Lowie Stuera poczuła siłę tureckiej ofensywy.

Gdyby piłka trafiłą w głowę Rousseaux, Subasi mógłby mieć na koncie jednego nieprzytomnego rywala.

Van Den Dries odbił się od turckiego bloku szybko i bez przekonania.

Odpowiada Metin Toy plasem w trzeci metr.

Owacja belgijskiej części trybun, Sam Deroo serwuje asa!

Swietna obrona Tomasa Rousseaux i kolejny punkt Belgów.

Deroo obija blok pod górę.

Pierwsza, długa wymiana drugiego seta. Verheesowi zabrakło cierpliwości w obronie.

Rousseaux zaskoczył podkręconą kiwką, wcześniej Deroo utrudnił życie przyjmującym dobrym skrótem. Pierwszy set dla Belgii.

Za to teraz Verhees zasłużenie celebruje udany atak.

Za to tureccy środkowy, konkretnie Matić, punktują aż miło.

Veerhes zatrzymany na środku. W tym elemencie Belgia spisuje się raczej przeciętnie.

Simon Van De Voorde odbił piłkę lecącą wyraźnie na aut.

Toy przekroczył linię trzeciego metra, teraz to szkoleniowiec Turków musi uspokajać swój zespół.

Środkowy Turków dobrze rozegrał sytuacyjną piłkę przy siatce, Subasi szybko mu pogratulował.

Subasi musiał skorzystać z ogromnej przestrzeni między antenką a blokującym. Przerwa dla Belgów.

Belgowie pogubili się w zagraniu z drugiej linii, ale wcześniej Gunes dotknął siatki.

Techniczny atak z nadgarstka Rousseaux jakoś trafił w pole.

Mert Matić kończy niemal wszystkie piłki, które dostaje pod rękę.

Ale po drugiej stronie jest świetnie współpracujący duet D'Hulst-Deroo. 

Metin Toy, gdy już ma dobrze zagraną piłkę, robi na prawym skrzydle, co tylko mu się podoba.

Peter Veerhes zapunktował blokiem.

Arslan Eksi zaskoczył szybkim powtórzeniem rozegrania do Subasiego. Czas bierze Vital Heynen.

Przyjmujący ZAKSY znów zatrzymany.

Deroo chciał brutalnie obić blok z niewygodnej pozycji, ale przeliczył się. Pika powędrowała w górne sektory trybun.

Belgowie obronili akcję Maticia i wyprowadzili subetelny, szalenie skuteczny kontratak.

Turcja krwawi w przyjęciu, Deroo musiał skończyć przechodzącą piłkę. Czas dla Milenkovskiego.

Szalone nieporozumienie u Turków, zapomnieli, kto podbija piłkę po wybloku.

Bark Sama Deroo boleśnie odczuł uderzenie Metina Toya. Prowadzenie ekipy Josko Milenkovskiego.

Zagrywka Belgii ustawiła przebieg akcji. Toy musiał zostać zablokowany.

Matić uderzyła na wysokości nieosiągalnej dla swoich rywali.

Ukarany został kłócący się zażarcie Vital Heynen.

Według Belgów Tomas Rousseaux trafił w palce blokującego Turka, challenge to potwierdził, ale sędzia podtrzymała decyzję o punkcie dla Turcji. Zrobiło się nerwowo.

Geniusz Sama Deroo! Sam wyasekurował się po nieudanym ataku i poprawił w kolejnej próbie.

Belgia straszy rywala zagrywką, Turcy - atakiem z prawej strony siatki.

Ale i Belgowie mają czym postraszyć, dobrze zaatakował Tomas Rousseaux.

Metin Toy zaczyna od podskoków i pohukiwań po zdobytym punkcie, tradycyjnie.

Turcja: Matić, Gokgoz, Subasi, Eksi, Gunes, Toy, Unver (libero), Demirciler (libero)

A oto składy. Belgia: Van Den Dries, Deroo, Verhees, Van De Voorde, D'Hulst, Rousseaux, Stuer (libero), Ribbens (libero)

 

Warto wspomnieć o polskim akcencie spotkania. Statystykiem belgijskiej kadry jest Robert Kaźmierczak, pracujący także w bełchatowskiej Skrze.

Myślicie, że Belgów stać na sprawienie niespodzianki w tym turnieju?

Jeśli jeszcze nie czytaliście, zapraszamy do lektury sylwetki Nimira Abdela-Aziza, swego czasu rozgrywającego, obecnie atakującego kadry Holandii.

Witamy drugiego dnia rozgrywek grupy D Lotto EuroVolley Poland 2017. Za 15 minut powinien rozpocząć się mecz piątkowych zwycięzców: Turcja - Belgia.

>
Zobacz również