WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
3:1
  • 25 : 23
  • 25 : 17
  • 23 : 25
  • 25 : 23

Zapraszamy na kolejne relacje ze spotkań PlusLigi i zapraszamy do śledzenia naszego portalu!

MVP: Karol Butryn (GKS Katowice)

Marcel Lux serwuje w siatkę i kończy mecz. GKS wygrywa, ale po meczu i tak będzie się mówiło tylko o tym szalonym trzecim secie.

Czas dla katowiczan, któryz obmyślają kończące uderzenie.

Potężnie uderzył Butryn z zagrywki, ale za mocno.

Pewnie zagranie do Kohuta, punkt Słowaka i piłka meczowa.

Hadrava trzy raz nie kończył uderzeń, ale wygrał walkę na siatce z Kohutem.

Karol Butryn spokojnie zdobywa 23. punkt.

Gil wiedział, że w takich chwilach trzeba stawiać na najpewniejszego, czyli Luxa.

Urbanowicz też psuje zagrywkę.

Pomyłka Komendy w polu serwisowym. Tu może stać się wszystko.

Karol Butryn dziwnie przepchnął piłkę pod górę, ale na tyle skutecznie, że GKS ma 21. punkt.

As Emanuela Kohuta, ale chwilę potem rewanżuje się Hadrava z prawego skrzydła.

Świetnie dwie próby Rousseuax, druga z nich uniemożliwiła Gilowi skuteczne dogranie piłki.

Urbanowicz korzysta z bloku GKS-u i to goście prowadzą w tym secie.

Poprawka Hadravy i as Zniszczoła oznaczają, że mamy remis i czas dla katowiczan. 

Butryn podbity, ale Hadrava powaznie się pomylił.

Po serii obron Gil decyduje się na zagranie do Hadravy, a ten kiwa bez szans dla Mariańskiego rzucającego się w obronie.

Marcel Lux dba o to, by katowiczanie zbytnio nie odskoczyli punktowo. Dobry fragment gry Słowaka.

Gdyby zagrywka AZS-u była skuteczniejsza, stać by go było na prowadzenie.

Znów zrobiło się ciekawiej, Zniszczoł zatrzymał bez mrugnięcia okiem Karola Butryna.

Wytężona obrona nie dała rady, Depowski nadział się na blok rywali.

Szarpana akcja AZS-u skończyła się punktem dla miejscowych, wcześniej z zagrywki spudłowa Urbanowicz.

Miejscowi na chwilę stanęli i dali się rozkręcić Luxowi oraz reszcie rywali.

Słowak Lux myśli się w ataku z drugiej linii. Powiększa się przewaga GieKSy.

Marcel Lux nie przedarł się przez blok Krulickiego, choć akcja AZS-u była obiecująca. Czas dla gości.

Gospodarze robią wszystko, by nie dać się złamać akademikom po raz drugi. Belg obija potrójny blok.

Aut Butryna, potem Rousseaux trafił atakiem tylko w bandy reklamowe.

Chyba już wrócił skuteczny Karol Butryn, który zagubił się w drugiej połowie trzeciego seta. Ale poczekajmy na dalszy ciąg meczu.

Marcel Lux serwuje w siatkę. Nieco wczesnie Karol Butryn lepiej wywierał presję na rywalu tym elementem gry.

Dominik Depowski sprawia, że trener Santilli musi prosić o przerwę.

Lepiej w tej wymianie pokazał się Maciej Fijałek, który dobrze dograł do Kohuta. Radosław Gil zgubił swojego przyjmującego w dograniu, co skończyło się stratą punktu.

GKS dobrze zaczyna seta. Punktowa zagrywka Rousseuax i autowe uderzenie Jana Hadravy.

Co ciekawe, goście nie musieli być lepsu w ataku od GKS-u (61 do 46 proc. dla miejscowych), by wygrać tego seta. Kluczowe okazały się 4 bloki i 3 asy serwisowe AZS-u oraz dobra zmiana dana przez Radosława Gila.

Blok na Karolu Butrynie! Już w pierwszej kolejce PlusLigi dochodzi do powrotu sezonu - było już 20:9 dla GKS-u, a olsztynianie zdołali wygrać seta!

Piłka setowa dla gości po ataku Zniszczoła. Kto by pomyslał jeszcze chwilę temu?

Potrójny blok na Rousseaux, atakującym z konieczności na wysokiej piłce!

Remis! As Marcela Luxa!

Marcel Lux zmniejsza straty do jednego punktu. Przypomnijmy, przewaga GKS-u była dziesięciopunktowa.

Hadrava bije zagrywką w siatkę.

Katastrofalna pomyłka Sobańskiego przy przyjęciu na palce. Już zmienia go Depowski.

Dotknięcie siatki po stronie GKS-u, Piotr Gruszka nie może w to uwierzyć.

Sobański przerywa serię gości!

Dodajmy, że w odrobieniu strat bardzo pomogli AZS-owi zmiennicy, czyli rozgrywający Radosław Gil i skrzydłowi Marcel Lux oraz Jakub Urbanowicz.

Marcel Lux omija blok, wcześniej dwa razy nie punktował Sobański. Cuda, cuda!

Cóż to się dzieje! Blok na Butrynie, a jeszcze 5 minut temu było 20:10 dla GKS-u!

Rafał Sobański za Depolwskiego, wcześniej trener GKS-u znów prosi o przerwę. 

Znów będziemy sprawdzać, robi się gorąco pod siatką. Okazało się, że punkt należy się AZS-owi, z czym niekoniecznie zgadza się Piotr Gruszka.

I mocny blok na Depowskim. Goście zaczynają wracać z tej słynnej dalekiej podróży. Czas dla miejscowych.

Piłka jednak nie otarła się o palce blokujących po ataku Rousseaux. Udowodniły to kamery wideoweryfikacji.

Odżył ostatnio niemiłosiernie blokowany Hadrava.

Chwila dekoncentracji po stronie wygrywającej. Po błędzie ustawienia i obiciu bloku przez Miłosza Zniszczoła Piotr Gruszki musi po raz pierwszy w tym secie korzystać z przerwy.

Przewagę nieznacznie zmniejsza wprowadzony na parkiet Sebastian Warda.

Depowski chyba jeszcze nigdy nie miał tak idealnych warunków do atakowania, co w tym meczu.

Piłka niesiona po stronie gospodarzy, ale wczesniej środkowi AZS-u nie byli w stanie skończyć bardzo prostej piłki nad siatką.

Szykuje się siatkarki pogrom. Teraz Kapelus przymierzył wyraźnie w aut.

GKS korzysta bez przeszkód z zupełnego braku bloku po stronie gości. Teraz punktował Kapelus.

Kapelus i Hadrava zostali zablokowani przez potrójny blok GieKSy. Mówiąc delikatnie, sytuacja robi się trudna.

Dwie widowiskowe próby Depowskiego. Olsztyński AZS tonie!

Serhij Kapelus daje swojej ekipie upragniony punkt.

As serwisowy Kohuta, czyli dalszy ciąg drogi krzyżowej gości.

Rozpędzony GKS nie zwalnia obrotów, nad blokiem uderza Rousseuax.

Potężne zbicie Rousseaux i blok na bezradnym Hadravie. Kolejny czas dla olsztynian, ale wygląda na to, że mało co może im pomóc.

Butryn znów okazał się odpowiedzą na akcje Kalinina i Hadravy.

Olsztynianie mogli dojść wynikiem do rywala, ale Butryn zawisnął w powietrzu i wyszukał dziurę w bloku AZS-u.

Atakujący GieKSy nie dał szans Kalininowi w przyjęciu!

A teraz znów mocarnie bije Karol Butryn. 

 

Depowski nie bawił się w półśrodki i mocno obił piłkę o palce przeciwników. Dobry mecz tego młodego gracza.

Serhij Kapelus wyraźnie odżył, zmusił serwisem Mariańskiego do kapitulacji.

Sędzia zdecydował się powtórzyć akcję, co nie spodobało się Roberto Santilliemu. Musiał go uspokajać kapitan zespołu, Paweł Woicki.

Trzeciego seta zaczyna blok-autem nadzwyczaj dziś aktywny Tomas Rousseaux.

Czy Indykpol AZS Olsztyn doprowadzi do piątego seta?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Mariański prawie poległ w przyjęciu zagrywki Luxa, ale Komenda uratował sytuację i pozwolił Karolowi Butrynowi na zakończenie seta.

 

Goście przedłużyli seta, sędziowie zauwazyli dotknięcie siatki podczas długiej wymiany.

Dwa punkty z rzędu olsztynian, ale potem poprawia się w ofensywie Depowski.

Jakby mało było problemów AZS-u, teraz jeszcze odgwizdano im dotknięcie antentki przez piłkię po próbie obrony.

 

GKs chce wykończyć rywala w tym secie. As Krulickiego i blok Butryna na Hadravie.

Na blok nadział się Hadrava, którego wyraz twarzy mówi wszystko o grze AZS-u.

Trzecia z rzędu wygrana akcja przez Indykpol AZS (blok na Depowskim) zmusza trenera Gruszkę do inicjatywy w postaci przerwy. 

Olsztynienia atakują, GKS punktuje - tak można opisać ostatnie akcje tej partii. Na parkiet wracają Hadrava i Woicki.

Świetnie zagranie na dalszą krótką do Bartłomieja Krulickiego.

Mateusz Kańczok i Radosław Gil, wprowadzeni na podwójną zmianę, dają radę we wspólnej akcji.

Katol Butryn znów podrywa kibiców do dopingu.

Marcel Lux nie stracił hatru ducha i solidnie obił piłkę o blok GKS-u.

Najpierw atak Butryna, potem Denis Kalinin poddał się po zagrywce Kohuta. Sytuacja AZS-u wygląda źle, po prostu.

Pojedynczy blok na Luxie. Zasłużona dzika radość katowickich siatkarzy.

GKS korzysta z nieporozumienia po stronie rywala i kończy swój atak. Piotr Gruszka utyskiwał na sędziów, że ci nie zauważyli dotknięcia piłki przez dwóch graczy jednocześnie.

Katowiczanie bronili się jak lwy, ale zaskoczył ich Paweł Pietraszko.

Na nic się zdały starania Woickiego, rywale czytali każde jego zagranie i odpowiedzieli blok-autem Depowskiego.

Olsztynianie przełamują serię rywala. Co ciekawe, jak pokazują statystyki, Indykpol AZS przegrał pierwszego seta mimo aż 71 procent skuteczności w ataku.

Kapelus kiwnął, oddając piłkę za darmo, a Rousseuax swoim uderzeniem z drugiej linii wzmógł doping w hali.

Paweł Pietraszko (inny były gracz GKS-u) zablokowany. Trener Santilli zbierający graczy na przerwę nie wygląda najszczęśliwiej.

Widowiskowe akcje Rousseaux i Krulickiego. GKS znów nabiera pewności.

Kapelus trzy razy nie skończył akcji, a kontratak wykorzystał Karol Butryn. Ukrainiec nie wszedł najlepiej w seta.

 

Jeżeli dołączyliście do naszej relacji po wiadomości o odwołaniu spotkania Stoczni Szczecin z Treflem Gdańsk - witamy! Odezwijcie się!

Wprowadzony na zagrywkę Dawid Woch zagrywa asa i kończy partię!

Komenda nie zawahał się grać do najpewniejszej opcji, czyli Butryna. Piłka setowa.

Tomas Rousseaux został wysłany na potrójny blok i przegrał tę walkę. Remis!

Bartosz Mariański zawiódł w przyjęciu, a Rousseaux oddał piłkę za darmo, co dało okazję Pawłowi Pietraszce do kontry. Czas dla GKS-u, który traci punkty w najgorszym dla siebie momencie.

Dominik Depowski bez problemu przybliża GKS do wygranej w tym secie.

Czas dla olsztynian po asie serwisowym Butryna. Pod siatką Woicki i Mariański przekazali sobie kilka niezbyt słodkich słów.

Denis Kalinin zmienia Marcela Luxa, a Marcin Komenda Macieja Fijałka.

GKS utrzymuje dwa punkt przewagi po uderzeniu Krulickiego ze środka siatki.

Fijałek nie powtórzył punktowej zagrywki, ale ma dziś dzień w tym elemencie.

 

Póki co Jan Hadrava i Karol Butryn nie zdradzają objawów spadku formy. Punktują, aż miło.

Challenge znów zagrał na korzyść GKS-u, pokazał piłkę po bloku AZS-u.

Już stracił, po punkcie Serhija Kapelusa.

Aż huknęło po ataku Karola Butryna. Tylko że był on autowy i GKS może za chwilę stracić prowadzenie.

Goście nie zwalniają ręki, a Serhij Kapelus nie ma litości dla swoich byłych kolegów.

Przerwał grę Piotr Gruszka, rywale zaczęli omijac blok GKS-u coraz swobodniej.

Paweł Woicki to jednak kawał rozgrywającego. Zaskoczył piłką sytuacyjną, krótko rozegraną do Kapelusa.

Butryn świetnie znalazł lukę w obronie rywali, wczesniej Depowski ratował piłkę rozegraną niedokładnie.

Marcul Lux nie boi się potrójnego bloku, co jest dobrym sygnałem dla jego ekipy.

Zachwiane przyjęcie GieKSy sprawiło, że goście mieli kontrę, a belgijski skrzydłowy nie mógł obronić uderzenia Hadravy.

Niecelna zagrywka Rousseaux. 

Maciej Fijałek nie miał szans w obronie przy takim uderzeniu Hadravy.

Pojedynczy blok Krulickiego na Zniszczole! GKS wyraźnie nabiera wiatru w żagle i zmusza Roberto Santilliego do wzięcia czasu,

Siatkarze GieKSy cieszyli się z asa Depowskiego, ale sędzia pokazał aut. A wideoweryfikacja? Udowodniła, że to miejscowi mieli rację.

Kapelus poprawił się w uderzeniu z lewego skrzydła.

Katowiczanie mieli dwie pomyślne akcje, ale ich serię przerywa Marcel Lux.

Pomyłkia Hadravy na zagrywce po punkcie Zniszczoła. Tablicy wyników w hali ani drgnie, na niej wciąz wynik 0:0.

Spisał się w ataku także Karol Butryn.

Tomas Rousseaux, były gracz olsztyńskiego klubu, zdobywa pierwszy punkt w nowych barwach.

Za chwilę zaczynamy, za chwilę powitamy na parkiecie wyjściowe szóstki. Gdyby ktoś pytał: w Szczecinie wciąz jest ciemno.

Indykpol AZS: Pietraszko, Kapelus, Hadrava, Woicki, Lux, Zniszczoł, Żurek (libero)

 Możemy już podać wyjściowe składy:

 

GKS: Butryn, Krulicki, Rousseuax, Depowski, Kohut, Fijałek, Mariański (libero)

Kto wygra spotkanie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Witamy z hali w Szopienicach, gdzie GKS Katowice rozpocznie sezon PlusLigi meczem z Indykpolem AZS Olsztyn. Chyba nie grozi nam awaria światła ani inny wypadek losowy...

>

Zobacz również

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.