WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
1:3
  • 23 : 25
  • 14 : 25
  • 25 : 23
  • 21 : 25

Wciąz trwają relację LIVE z pozostałych środowych meczów PlusLigi, a o 20:30 czeka nas hit ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Wegiel. Zapraszamy!

MVP: Masahiro Yanagida (Cuprum Lubin)

Będzinianie bronią uderzenie Yanagidy, ale Buchowski w próbie przebicia piłki trafia w siatkę. A zatem trzy punkty trafiają do gości!

Jeszcze przedłuża mecz Williams.

Kowalski zatrzymany przez Marcyniaka. Piłka meczowa.

Wachnik zagrał naprawdę łatwą zagrywkę, ale w strefę konfliktu MKS-u. Peszko i Buchowski tylko patrzyli na piłkę lądująca na linii.

Ale Australijczyk psuje druga próbę serwisu.

Grobelny nie utrzymał zagrywki Williamsa w grze!

Może być jeszcze ciekawie. Williams zadecydował o lżejszym wariancie ataku i na tym zyskał.

Japoński gracz nie ma litości dla luki w bloku MKS-u.

Buchowski przekroczył linię przy własnym serwisie.

Buchowski cieszył się ekstatycznie po efektownym blok-aucie. Ale nalezy też docenić wcześniejsza obronę Yanagidy.

Czas bierze trener Vermeulen po nieudanej zagrywce Łukasza Kozuba.

Rafał Faryna trafił swoim mocnym uderzeniem w głowę Wachnika. Nie zazdrościmy graczowi drużyny z Lubina.

Mateusz Kowalski nie ma swojego dnia na zagrywce, to pewne.

Kowalski i Faryna na parkiecie w ramach podwójnej zmiany. 

Perfekcyjny blok Gorzkiewicza na Jakubie Peszce. MKS-owi zaczyna uciekać mecz.

Czas dla gospodarzy po kolejnej odważnej próbie Masahiro Yanagidy.  Krótki przestój kosztował ich trzy punkty.

Piłka po obiciu bloku przez Jakuba Wachnika trafiła aż na stanowisko piszącego te słowa. Gratulacje, panie Jakubie.

Obie drużyny wiedzą, ile znaczy ten set i są ostrożniejsze w obronie. Pewny atak Damiana Borucha.

To uderzenie Yanagidy nadawałoby się do kompilacji najlepszych zagrań Japończyka na Youtubie.

Piłka po uderzeiu Ratajczaka wróciła na stronę zagłębian, ale w kontrze wykazał się Lincoln Williams.

Grobelny złapał piłke na zasięgu i nie zmarnował wyśmienitej okazji do zapunktowania.

Yanagida nie miał łatwo, ale uderzył z wściekłością po taśmie, a gracze przeciwnika nie byli w stanie podbić tej piłki.

Blok Marcyniaka na zaskoczonym Buchowskim i wracamy do punktu wyjścia.

A teraz Yanagida ustąpił przed serwisem Jakuba Peszki! Skrzydłowy MKS-u jest w gazie.

Wachnik poznał szczelność bloku Peszki i Williamsa.

Najpierw zbyt szybkie zagranie do Peszki, potem podwójne odbicie Michała Potery i już mamy remis.

Łukasz Kozub sam był zaskoczony, że zatrzymał atak Yanagidy, a piłka wróciła w pole Cuprum. Challenge to potwierdził.

Rozogniony Buchowski nie dał się zatrzymać Boruchowi.

Fatalna w skutkach pomyłka Damiana Borucha w akcji z trzeciej strefy.

Williams chciał uderzyć po rękach blokujących, ale ci we właściwą porę je schowali.

Zaczęliśmy od serii obron i technicznych zagrań, w końcu Buchowski musiał huknąć jak z armaty.

Ciekawy, ofensywny mecz - obie drużyny atakowały do tej pory ze skutecznością ataku rzędu 50 procent. Trzecia partia została uratowana przez MKS w dużej mierze dzięki dobremu początkowi seta oraz postawie Adriana Buchowskiego i Lincolna Alexandra Williamsa w dalszej części partii.

Lincoln Williams nie przestraszył się podwójnego bloku, a dzięki temu przedłużył spotkanie o co najmniej jednego seta.

Nie powtórzył tego, zagrywka wylądowała w siatce.

Ratajczak trafił serwisem w pogubionego Gruszczyńskiego!

Blok na Yanagidzie, niemal cała hala zakrzyknęła z radości.

Poprawka środkowe Cuprum, Potera nie obronił jego uderzenia.

Dotknięcie siatki przez Damiana Borucha. W najmniej pożądanym momencie.

Nie wiadomo, co lepsze, zagranie do Grobelnego czy wykończenie zagrania przez Belga polskiego pochodzenia. Czas dla miejscowych, są w trudnej sytuacji.

Damian Boruch nie dał się teraz zaskoczyć zagranicznemu atakującemu, zamknął mu świetnie kierunek.

Wyraźnie autowa próba Williamsa, ale czy było dotknięcie bloku? Jednak tak, co pokazała druga sędzia spotkania po konsultacji ze stanowiskiem challenge'owym.

Yanagida świetnie przyjął serwis Jana Fornala, a akcję wykończył Jakub Wachnik. Nic nie jest jeszcze do końca przesądzone.

Dzięki Buchowskiemu będziński MKS wciąż prowadzi dwoma punktami.

Bardzo spokojnie i pewnie zagranie do nieomylnego Mateusza Kowalskiego. Miejscowi złapali swój rytm.

Williams wykorzystał gorsze dogranie do Wachnika i przepchnął piłkę ku radości kibiców i swojej ekipy.

As Gorzkiewicza, potem istniała możliwość remisu po ataku Williamsa. Ale wideoweryfikacja potwierdziła, że Australijczyk trafił w pole.

Rozpędzony Buchowski jest na razie gwarancją punktów dla będzinian. Czy tak będzie do końca seta?

Nieco za wysokie dogranie do Grobelnego, ale reprezentant Belgii uporał się z piłką.

Buchowski zawisnałw powietrzu, a potem mógł rozłożyć ręce w geście triumfu po blok-aucie.

Robi się goręcej. Po długiej wymianie gracz MKS-u dotyka siatki i z przewago został tylko punkt.

Yanagida po raz drugi z rzędu przechytrzył blok będzinian. 

Ciekawie dograna piłka do Mateusza Kowalskiego i punkt dla MKS-u.

Uśmiechnięty od ucha do ucha Williams robi swoje na prawym skrzydle.

Czas dla Miedziowych po asie Adriana Buchowskiego. Dobra reakcja gospodarzy na nieudanego seta numer dwa.

Lubinianie przegrywają, ale nie dają za wygraną. Wachnik atakuje zbyt mocno dla dobrze ustawionego bloku rywala.

Grobelny dotknął siatki podczas walki o piłkę z Kozubem.

Williams ma do perfekcji opanowane uderzenie po ciasnym skosie.

Okres błędów w ataku i w polu zagrywki obu drużyn.

Cuprum było w uderzeniu, ale Grobelny przekroczył linię 3. metra.

Kozub i Williams przybili sobie piątki po świetnej kombinacji na wąskiej szerokości siatki. Lubinianie nie spodziewali się, że młody rozgrywający tak zagra do atakującego.

Yanagida zaczyna od ataku w taśmę. Teraz to MKS lepiej zaczyna po zmianie stron.

 

Czy MKS Będzin doprowadzi do piątego seta?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Damian Boruch z uśmiechem blokuje Ratajczaka i kończy seta. Kapitalna partia gości, a gospodarzy z pewnością wytrąciły z równowagi dwie kontrowersje sędziowskie.

Piłka aż huknęła po bloku na Williamsie. Tragedia gospodarzy w tym secie.

Błąd pogania błąd, Tomasz Kowalski nie dograł dobrze tej piłki na drugą linię do Peszki.

Fatalna pomyłka Gorzkiewicza na rozegraniu nie została wykorzystana. Łukasz Kozub posłał Ratajczaka na blok Borucha i szybko zszedł z boiska.

Trener Vermeulen nie zgadza się z decyzją sędziów, ostro dyskutuje z sędzią Michlic. A sędzia Wolski karze Holendra czerwoną kartką.

Williams i Wachnik poradzili sobie w kolejnych wymianach. Będzinianie zgłaszali aut atakującego Cuprum, ale kamery były innego zdania.

Masahiro Yanagida odpalił swoją bazookę na zagrywce!

Jan Fornal wchodzi na parkiet za Mateusza Kowalskiego. Będzie zadaniowo zagrywał.

As Wachnika. Jeżeli MKS chce ratować seta i mecz, powinien zacząć to robić.

Teraz Boruch niepotrzebnie bronił uderzenie Australijczyka. Wcześniej znó genialnie uderzył Yanagida.

Grobelny może się teraz tylko zastanawiać, po co "kupił" autowy atak Williamsa.

Grobleny nie zauwazył, że jego własny trener poprosił o czas. Zrobiło się krótkie zamieszanie, ale już wracamy.

MKS się stara, ale Jakub Wachnik po początkowych problemach prezentuje równy poziom i zdobywa punkty dla Cuprum.

Jakub Peszko w ostatnich akcjach ma moc jak cała będzińska elektrownia!

Jak pokazały kamery challenge, Lincoln Williams jednak nie trafił w boisko.

Yanagida kapitalnie wsykoczył w drugiej linii do ataku i uderzył po skosie, nie do obrony.

Marcyniak nie trafił z serwisem w linię.

Obaj rozgrywający chcieli błysnąć kiwnięciami, a zabłysnął Buchowski ominięciem bloku po prostej.

Buchowski wyskoczył w górę, jak mógł najwyżej i zaatakował obok bloku lubinian.

Williams miał sobie za nic blok Grobelnego.

Peszko został posłany na wysoką piłkę i nie trafił w boisko. Czas dla MKS-u, który znowu źle zaczyna seta przez rozchwiane przyjęcie.

Dobrze się bawią lubinianie, którzy dostają teraz piłki właściwie za darmo. Boruch i Gorzkiewicz rozegrali ostatnią akcję między sobą.

Igor Grobelny zmusił Poterę do kapitulacji, serwis był zbyt mocny.

Zaczynamy, a jakże, od punktu Artura Ratajczaka.

W najgorszym możliwym momencie... Mateusz Kowalski popsuł serwis i to lubinianie wygrywają. A było blisko gry na przewagi.

 

 

Co tu się stało?! Patucha nie skończył akcji zupełnie bez bloku, a Buchowski w kontrze idealnie trafił w linię. Atakujący szybko zszedł w miejsce Wachnika, a trener Cuprum zarządził czas na ustalenie akcji.

 

Ale jeszcze nie kończymy. Blokowany był Patucha.

 

Fatalny odbiór Potery wykorzystany przez Marcyniaka.

 

 

Mariusz Marcyniak przechodzi przez podwójny blok na środku siatki.

 

Jakub Peszko mimo trudnej pozycji radzi sobie w ataku i zmniejsza straty do punktu.

 

Początek podwójnej zmiany w MKS-ie Będzin, serwis Williamsa w sieć.

 

 

Kontrowersyjna decyzja arbitra, który według MKS-u przepuścił bardzo nieczystą obronę gracza Cuprum. Ratajczak za pretensje szybko otrzymał żółtą kartkę.

 

Adrian Patucha zmieniła Jakuba Wachnika. Za to Peszko nie trafił serwisem.

 

Będzinianie wracają do gry dzięki Williamsowi. Najpierw świetna próba uderzenia z wysokiej piłki, potem pomógł Ratajczakowi w bloku na Wachniku.

 

Kolejny punkt Artura Ratajczaka, przyjęcie MKS-u pozwala na swobodne granie do środkowych.

 

Sprawdzaliśmy, czy piłka po sytuacyjnym ataku Wachnika trafiła w pole. Okazało się, że tak (ku zaskoczeniu gospodarzy).

 

Mateusz Kowalski zagrał piłkę w stronę kibiców siedzących za bandami. Czyli niedobrze.

 

Precyzji Masahiro Yanagidzie mogliby pozazdrościć snajperzy. Idealnie wymierzony plas za blok.

 

Chwilę później Jakub Peszko odpala petardę w polu serwisowym i to Marcelo Fronckowiak musi prosić o czas.

 

Kozub zwiódł rywali, subtelnie kiwając piłkę w stylu Pawła Zagumnego.

 

Kolejny czas dla będzinian po bloku Macieja Gorzkiewicza.

 

Łukasz Kozub postawił w tej części seta na środkowych i na razie daje to efekt. Ale do przełamanie daleka droga.

 

Złe przyjęcie Buchowskiego uruchomiło serię błędów, którą zakończyło dotknięcie siatki przez Williamsa.

 

Wachnik przerywa serię MKS-u, który wyraźnie jest w natarciu.

 

Cuprum znów nie kończy uderzenia ze skrzydła, a Peszko zmusza broniącego Gorzkiewicza do błędu kosztująego punkt.

 

Świetne rozegranie Kozuba do Williamsa, gracze rywala nie zdążyli utrzymać piłki w górze.

Australijczyk Williams wyprzedził blok Cuprum i wykorzystał niemal czystą siatkę.

Daniam Boruch dba o to, by jego zespół utrzymał prowadzenie.

Ratajczak krzyknął jak rzymski gladiator po dobrej walce. Ten blok na Wachniku był godny braw.

 

Myli się Buchowski, o czas prosi trener Gido Vermeulen. Jest wyraźnie wściekły na swoich siatkarzy, pozwalają graczom Cuprum na zbyt dużo.

 

Ładny atak z drugiej linii Adriana Buchowskiego, taki w stylu Japończyka Yanagidy.

 

Pierwszy punkt Lincolna Williamsa, pierwszej nadziei MKS-u na sukcesu w tym meczu.

 

Drugi blok Damiana Borucha. Fatalny start gospodarzy.

 

Będzinianie za wcześnie się ucieszyli z punktu. Rywale uratowali piłkę, a potem Boruch zablokował bez pardonu Ratajczaka.

 

 

Za chwilę zaczynamy! Przypominamy o naszych pozostałych relacjach LIVE z PlusLigowej środy.

Cuprum: Grobelny, Gorzkiewicz, Boruch, Marcyniak, Wachnik, Yanagida, Gruszczyński (libero)

MKS: Kowalski M,m Kozub, Williams, Buchowski, Ratajczak, Peszko, Potera (libero)

MKS nie będzie mógł skorzystać ze wszystkich graczy w tym spotkaniu. Z powodu urazów przeciwko Cuprum nie zagrają Bartłomiej Grzechnik i Jake Langlois.

Kto wygra mecz w Sosnowcu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Witamy z ligowej środy w Sosnowcu, gdzie MKS Będzin zagra o kolejne zwycięstwo z Cuprum Lubin.

>

Zobacz również

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.