Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

To przez ten element Kamil Stoch ma problemy. Ale jest nadzieja

Nie skacze źle, ale brakuje mu jeszcze do najlepszych. Z Ruki Kamil Stoch wyjechał bez miejsc w ścisłej czołówce. Wyjaśniamy, dlaczego trzykrotny mistrz olimpijski na razie nie skacze tak jak Dawid Kubacki czy Piotr Żyła.

Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Kamil Stoch PAP/EPA / YouTube / Na zdjęciu: Kamil Stoch
W Wiśle, mimo braku spektakularnych wyników, wydawało się, że Kamil Stoch jest blisko światowej czołówki. Na inaugurację był 10., a dzień później - po świetnym skoku kwalifikacyjnym - został zdyskwalifikowany.

Trzy tygodnie później w Ruce skoki Stocha nie wyglądały jednak już tak dobrze jak w Polsce i skończyło się miejscami w drugiej dziesiątce - 17. w sobotę i 14. w niedzielę.

Niemal co sezon mistrz świata potrzebuje jednak czasu, mniej więcej do przedświątecznego Engelbergu, by złapać właściwy rytm i dołączyć do czołówki. Eksperci, jak Wojciech Fortuna czy Apoloniusz Tajner, są przekonani, że i w tym roku sytuacja może wyglądać podobnie.

ZOBACZ WIDEO: Nietypowa inauguracja i dłuższa przerwa. Co na to skoczkowie?

Co zatem musi do tego czasu poprawić w swoich skokach Stoch, by dołączyć do na razie najlepszych skoczków tego sezonu jak Dawid Kubacki, Stefan Kraft, Piotr Żyła, Anze Lanisek czy Halvor Egner Granerud?

- Kamilowi naprawdę nie brakuje dużo. Z tego co widzę, jedzie zbyt mało agresywnie na progu. Tak jakby nie może wyprzedzić swojego ciała do przodu i wygląda na zbyt spiętego. Gdy skoczek jest zbyt spięty na progu, to mięśnie nie pracują odpowiednio, ten staw skokowy nie daje odpowiednej energii na progu - tłumaczy dla WP SportoweFakty Kazimierz Długopolski, były kombinator norweski, obecnie trener skoków narciarskich.

Co ważne, nie jest wykluczone, że Stoch w tym sezonie dołączy do najlepszych nawet już za dwa tygodnie podczas Pucharu Świata w Titisee-Neustadt. Nadzieję na szybszy niż zwykle powrót Polaka do czołówki daje jego ostatni skok w Ruce. To była bardzo udana próba. Wylądował na 139. metrze, przesunął się z 20. na 14. lokatę, a tylko w drugiej serii był to 5. wynik.

- Ten niedzielny drugi skok Kamila nastraja optymistycznie. To już była próba na ścisłą czołówkę - podkreślił Kazimierz Długopolski.

Czekamy zatem z niecierpliwością na kolejne konkursy PŚ (7-9 grudnia), by już w Niemczech do mocnego Dawida Kubackiego i Piotra Żyły dołączył także Kamil Stoch.

Szymon Łożyński, dziennikarz WP SportoweFakty

Czytaj także:
Dawid Kubacki stracił prowadzenie. Ależ minimalna różnica
To można zaśpiewać Kubackiemu. Jeden szczegół, a jak ważny (OPINIA)

Oglądaj skoki narciarskie w Pilot WP!

Jeszcze przed Turniejem Czterech Skoczni Kamil Stoch stanie przynajmniej raz na podium PŚ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×