"Powiem, jak było". Członek PZN zdradził kulisy zwolnienia Thurnbichlera

WP SportoweFakty / Tomasz Madejski / Na zdjęciu: Rafał Kot
WP SportoweFakty / Tomasz Madejski / Na zdjęciu: Rafał Kot

Nie będzie głównym selekcjonerem i - jak się okazało - trenerem juniorów też nie. Co przesądziło o rozstaniu z Thomasem Thurnbichlerem i jak wyglądały kulisy? Szczegóły w wywiadzie ze Sport.pl przedstawił członek zarządu PZN - Rafał Kot.

W tym artykule dowiesz się o:

28 marca 2025 roku Polski Związek Narciarski ogłosił, że Thomas Thurnbichler przestanie pełnić funkcję trenera głównego reprezentacji Polski w skokach narciarskich. Jak wyglądały kulisy rozstania z Austriakiem, który prowadził kadrę od 2022 roku? O wszystkim opowiedział Rafał Kot.

- Powiem, jak było. Na zarządzie było została przyjęta uchwała i tak jest zapisane, że na wniosek prezesa, myśmy jako zarząd przegłosowali i przychyliliśmy się do wniosku o zmianę trenera. Ktoś to musiał zaproponować. Zaproponował Adam Małysz i na wniosek prezesa zostało to zatwierdzone - zdradził w rozmowie z redakcją Sport.pl członek zarządu PZN.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: "Nie płacz, kochana". Podolski spełnił marzenie młodej fanki

Jak zaznaczył Kot, nie chodziło o kompetencje szkoleniowe Thurnbichlera, tylko pogarszającą się atmosferę w drużynie i frustrację wśród starszych zawodników. Ich brak zaufania do metodyki szkoleniowej Thurnbichlera wpływał na całą grupę, mimo że część młodszych skoczków - jak Paweł Wąsek - rozwijała się według niego bardzo dobrze.

- To nie jest tak, że ta wizja nam się nagle przestała podobać. To się troszeczkę rozjechało. Rozjechała się, nie ma co ukrywać, atmosfera w grupie, która była spowodowana nie jakimiś może jego błędami, tylko frustracją zawodników. Szczególnie tej starszyzny, która była przyzwyczajona do innych wyników - wyjaśnił Rafał Kot.

I podkreślił: - Niestety, Thomasowi nie do końca udało się zmienić styl skakania u tych starszych zawodników. Było to dużo prostsze na przykład u Pawła Wąska.

Prezes PZN Adam Małysz przedstawił później Austriakowi ofertę prowadzenia kadry juniorskiej i dał trenerowi kilka dni do namysłu, ale wiadomo już, że Thomas Thurnbichler propozycji nie przyjął (---> WIĘCEJ TUTAJ).

Komentarze (4)
avatar
matołek z Pacanowa
13.04.2025
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Łoj,żal tyłek ściska jak się tego słucha 
avatar
Cheers
12.04.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Czym ten człowiek się zajmuje w PZN poza parciem na szkło i lobbowaniem syna co sezon? 
avatar
ab a
11.04.2025
Zgłoś do moderacji
4
2
Odpowiedz
doją PZN jak PIS fundusz sprawiedliwości tam potrzebna kontrola NIK toby dopiero kwiatki wyszły, młody Kot dochodzi od 6 lat do formy????? 
avatar
bongoro
11.04.2025
Zgłoś do moderacji
5
2
Odpowiedz
cale towarzystwo tajnerowsko malyszowsko kotowskie na aut dosc rozpasania sie na panstwowym i czerpania zyskow bez zadnych konsekwencji 
Zgłoś nielegalne treści