Rywal Małysza skakał na kacu? Po latach zabrał głos

Getty Images / Alex Domanski/NordicFocus / Janne Ahonen w towarzystwie Adama Małysza
Getty Images / Alex Domanski/NordicFocus / Janne Ahonen w towarzystwie Adama Małysza

Legendarny skoczek narciarski z Finlandii, Janne Ahonen, przyznaje, że potrafił pójść na imprezę dzień przed zawodami. - Ale nie do rana - zarzeka się były rywal Adama Małysza w rozmowie z dziennikiem "Fakt".

W tym artykule dowiesz się o:

Na długiej liście sukcesów, jednego z najbardziej utytułowanych skoczków w historii, są dwa medale olimpijskie, 10 medali mistrzostw świata, pięć zwycięstw w Turniejach Czterech Skoczni czy dwie wygrane w klasyfikacji generalnej PŚ w skokach narciarskich. W konkursach Pucharu Świata zwyciężał aż 36 razy.

Lata świetności Jannego Ahonena były na przełomie poprzedniego i obecnego wieku. Kibiców rozpalała między innymi rywalizacja Fina z Adamem Małyszem.

Jeden z najbardziej wspominanych skoków, a w zasadzie lotów Jannego Ahonena, był na "mamucie" w Planicy w 2005 roku. Nie tylko ze względu na rekordową wówczas odległość 240 metrów, ale również z powodu owiania lotu anegdotami. Ahonen do teraz odpowiada na pytania, czy naprawdę poleciał tak daleko po imprezie do białego rana poprzedniej nocy.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać

- Może to nie było aż tak dramatyczne, jak to brzmi. Tak, bywało, że poszedłem poprzedniego wieczoru na imprezę, ale nie do rana - zapewnia Janne Ahonen w rozmowie z dziennikiem "Fakt" i dodaje:

- W skokach narciarskich zawsze jest ryzyko. I może właśnie to ryzyko było jednym z powodów, dla których zainteresowałem się skokami. Tak to działa.

Pomimo upływu lat, od zakończenia kariery sportowca, Janne Ahonen pozostaje rozpoznawalny w Polsce. Swoje sukcesy święcił w erze tak popularnych sportowców jak Adam Małysz, Martin Schmitt czy Sven Hannawald. Do naszego kraju powróci tej zimy przy okazji wydarzenia Red Bull Skoki w Punkt.

- Skakanie w Zakopanem zawsze było czymś wyjątkowym właśnie przez tych niesamowicie głośnych kibiców. Doskonale pamiętam rok 1999 i zwycięstwo odniesione na Wielkiej Krokwi - wspomina Fin.

Komentarze (3)
avatar
pan wszystkich wszystkich panów
11.12.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Ten znak zapytania to chyba zdrowy inaczej dodał. Oczywista oczywistość,a tu takie odkrycie. 
avatar
kedzior
11.12.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
A Adaś oczywiście zawsze skakał po bułce z bananem 
avatar
DziedzicPruski
11.12.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Ale odkrycie... Pisaliście tu o tym z 57 razy. 
Zgłoś nielegalne treści