Największa sensacja w PŚ? Polak oddał najlepszy skok w karierze

Twitter / Eurosport Polska / Na zdjęciu: Krzysztof Biegun
Twitter / Eurosport Polska / Na zdjęciu: Krzysztof Biegun

Minęło już 12 lat, a to zwycięstwo wciąż budzi emocje. Krzysztof Biegun wykorzystał szalony konkurs otwierający sezon 2013/2014 i sięgnął po jedyny triumf w karierze.

W tym artykule dowiesz się o:

Listopad 2013 roku, Klingenthal. Inauguracja sezonu Pucharu Świata miała wyglądać inaczej, ale kapryśna pogoda zamieniła konkurs w chaos. Wiatr dyktował warunki, jury co chwilę przerywało zawody, a ostatecznie wszystko zakończyło się po jednej serii. W tym zamieszaniu objawił się 19-letni Krzysztof Biegun.

Dzień wcześniej Polacy zajęli czwarte miejsce w konkursie drużynowym. Biegun oddał wtedy bardzo dobry skok na 141 metrów i indywidualnie był czwarty. Ale to, co wydarzyło się dzień później, przeszło do historii. Konkurs indywidualny ruszył z dwugodzinnym opóźnieniem, a od początku było jasne, że o wynikach zadecyduje szczęście.

Biegun długo czekał na swoją próbę - raz ściągnięty z belki, za drugim razem ruszył. I trafił idealnie. 142,5 metra w znakomitym stylu, mimo odjęcia 11,7 pkt za korzystny wiatr. Prowadzenie było wyraźne, a warunki dla kolejnych zawodników coraz trudniejsze. Gdy na górze zostali tylko Schlierenzauer i Bardal, obaj odmówili skoku. Konkurs zakończono po jednej serii - sensacja stała się faktem.

- Przez lata wstydziłem się mówić o swoim zwycięstwie w Klingenthal, ale teraz wiem, że to było bez sensu. Miałem szczęście i nie mam się czego wstydzić - mówił Biegun w rozmowie z WP SportoweFakty.

O zwycięstwie dowiedział się podczas rozgrzewki przed drugą serią. W euforii była cała kadra, bo świetnie spisali się też inni Polacy - Piotr Żyła był piąty, Maciej Kot szósty, a Jan Ziobro dziewiąty.

ZOBACZ WIDEO: "Jakie są polskie skoki po PŚ w Wiśle?". Tak odpowiada ekspert

Komentarze (11)
avatar
Marek Woź
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
6
0
Odpowiedz
Jeszcze wiele wcześniej był taki skoczek, nazywa się Wojciech Fortuna, temu tak naprawdę wyszedł jeden, jedyny skok w życiu, tylko. Tylko że wyszedł mu w odpowiedniej chwili i miejscu! 
avatar
henryz12
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Jak normalna mikrofalówka - i jest podgrzane ..... 
avatar
Krzyś
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Móglby autor tego artykulu pochwalić się swoją jedyną 6 z np. fizyki i jakie były tego konsekwencje. Mam nadzieję że dożyję czasów że tego rodzaju śmiecie znikną z internetu. 
avatar
Tennyson
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
4
0
Odpowiedz
Szkoda, że z Krzysztofa pozostała łatka mistrza jednego-dwóch góra skoków, bo jeżeli wspinałby się po sukces odważnie, ale bardziej porcjami, może byłby z niego całkiem niezły skoczek. To właśn Czytaj całość
avatar
Ryszard Więckowski
11.12.2025
Zgłoś do moderacji
3
2
Odpowiedz
żenada !!! 
Zgłoś nielegalne treści