W skokach narciarskich pojawiły się nowe kary - kartki. To efekt afery z końcówki sezonu 2024/25, która wstrząsnęła norweską kadrą i doprowadziła do zmian w regulaminie. Od teraz zawodnicy wielokrotnie łamiący przepisy muszą liczyć się z poważniejszymi konsekwencjami.
Weronika Szyszkina jako pierwsza padła ofiarą nowego systemu kar. Reprezentantka Kazachstanu została w piątek w Klingenthal po raz drugi w sezonie zdyskwalifikowana - tym razem za nieprzepisowy kombinezon, który nie spełniał norm przepuszczalności materiału. Wcześniej, w Falun, ukarano ją za inny błąd sprzętowy - nieprawidłowy krój stroju.
Dwie dyskwalifikacje wystarczyły, by aktywować nowy przepis: najpierw żółta, a teraz czerwona kartka. To oznacza zakaz startu w sobotnich kwalifikacjach w Klingenthal oraz automatyczne wykluczenie z zawodów w Engelbergu. Kazachstan nie może jej też zastąpić inną zawodniczką.
FIS chce w ten sposób ujednolicić system kar i podnieść poziom kontroli nad sprzętem.
W Klingenthal rozgrywany jest kolejny weekend Pucharu Świata w skokach kobiet i mężczyzn. Najpierw do rywalizacji przystąpiły panie, a już niebawem na skoczni pojawią się panowie. Na godzinę 19:30 zaplanowano kwalifikacje do sobotniego konkursu indywidualnego.
ZOBACZ WIDEO: Tomasiak radzi sobie z presją? Kot nie ma wątpliwości