Czas bić na alarm? Problemy Polaków w Klingenthal

WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Kamil Stoch
WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Kamil Stoch

Zaledwie dwóch Biało-Czerwonych zakończyło pierwszy trening na niemieckim obiekcie w czołowej dwudziestce. Problem z tym, że zajęli oni 19. oraz 20. pozycję. Wygrał za to Jan Hoerl, który praktycznie znokautował przeciwników.

Jeszcze kilka dni temu skoczkowie narciarscy rywalizowali w Wiśle, a teraz przenieśli się do Klingenthal. Przed nimi na niemieckim obiekcie zaprezentowały się jednak panie, a wśród nich trzy Polki. Punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zdobyła tylko jedna z nich - Anna Twardosz (relacja dostępna TUTAJ).

Za zachodnią granicę naszego kraju udało się sześciu Biało-Czerwonych. W tej grupie była ta sama piątka, która prezentuje się w PŚ od początku obecnego sezonu - Kacper Tomasiak, Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki oraz Paweł Wąsek. Do nich dołączył Maciej Kot, który nieźle spisał się na skoczni im. Adama Małysza (HS 134) i zastąpił Aleksandra Zniszczoła. Do skakania powrócił za to Stefan Kraft, który ostatnie zawody opuścił ze względu na chęć bycia przy narodzinach swojego dziecka.

ZOBACZ WIDEO: "Jakie są polskie skoki po PŚ w Wiśle?". Tak odpowiada ekspert

Po pierwszym treningu kibice reprezentantów Polski mogli mieć mieszane uczucia. Żaden z Biało-Czerwonych nie uplasował się w czołowej dziesiątce. Najlepsi - Tomasiak oraz Wąsek, zakończyli serię pod koniec drugiej dziesiątki. Co ciekawe, ten pierwszy skoczył 126 metrów, czyli aż 10 metrów bliżej od swojego starszego kolegi, lecz zrobił to z aż trzech stopni belki startowej niżej (numer 13 - dop. red.), a dodatkowo miał prawie osiem punktów mniej odjętych za wiatr.

Kilka pozycji niżej znalazł się Maciej Kot. 34-latek uzyskał 129,5 metra, oddając swoją próbę z 14. belki startowej i przy korzystnych warunkach atmosferycznych w porównaniu do reszty stawki.

Niestety pozostali Polacy zostali sklasyfikowani poza pierwszą trzydziestką. Cała trójka skoczyła z tak samo długiego rozbiegu, jak wcześniej wspomniany Kot, ale miała trochę słabszy wiatr pod narty. W tej sytuacji 127,5 metra uzyskał Dawid Kubacki. Dwa metry bliżej wylądował Kamil Stoch. A jeszcze 4,5 metra bliżej zrobił to Piotr Żyła.

Najlepszy okazał się Jan Hoerl. Austriak tak naprawdę znokautował swoich rywali, skacząc 142 metry. Dzięki temu wyprzedził o blisko sześć punktów Philippa Raimunda (134 metry) i równo osiem "oczek" Domena Prevca (133,5 metra). Trzeba jednak podkreślić, że Niemiec oraz Słoweniec startowali z 11. stopnia belki startowej. Tryumfator najeżdżał na próg z 13. stopnia.

Wyniki pierwszego treningu w Klingenthal:

MiejsceZawodnikKrajOdległośćPunkty
1. Jan Hoerl Austria 142.0 103.1
2. Philipp Raimund Niemcy 134.0 97.5
3. Domen Prevc Słowenia 133.5 95.1
4. Manuel Fettner Austria 135.5 94.3
5. Timi Zajc Słowenia 139.0 91.5
6. Stephan Embacher Austria 134.5 90.9
7. Marius Lindvik Norwegia 137.0 90.6
8. Kristoffer Eriksen Sundal Norwegia 136.5 90.3
9. Felix Hoffmann Niemcy 131.0 90
10. Ryoyu Kobayashi Japonia 130.5 89.5
19. Kacper Tomasiak Polska 126.0 78.2
20. Paweł Wąsek Polska 136.0 78.1
24. Maciej Kot Polska 129.5 74.2
31. Dawid Kubacki Polska 127.5 72.6
36. Kamil Stoch Polska 125.5 70.5
40. Piotr Żyła Polska 121.0 65
Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści