Jeszcze kilka dni temu skoczkowie narciarscy rywalizowali w Wiśle, a teraz przenieśli się do Klingenthal. Przed nimi na niemieckim obiekcie zaprezentowały się jednak panie, a wśród nich trzy Polki. Punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zdobyła tylko jedna z nich - Anna Twardosz (relacja dostępna TUTAJ).
Za zachodnią granicę naszego kraju udało się sześciu Biało-Czerwonych. W tej grupie była ta sama piątka, która prezentuje się w PŚ od początku obecnego sezonu - Kacper Tomasiak, Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki oraz Paweł Wąsek. Do nich dołączył Maciej Kot, który nieźle spisał się na skoczni im. Adama Małysza (HS 134) i zastąpił Aleksandra Zniszczoła. Do skakania powrócił za to Stefan Kraft, który ostatnie zawody opuścił ze względu na chęć bycia przy narodzinach swojego dziecka.
ZOBACZ WIDEO: "Jakie są polskie skoki po PŚ w Wiśle?". Tak odpowiada ekspert
Po pierwszym treningu kibice reprezentantów Polski mogli mieć mieszane uczucia. Żaden z Biało-Czerwonych nie uplasował się w czołowej dziesiątce. Najlepsi - Tomasiak oraz Wąsek, zakończyli serię pod koniec drugiej dziesiątki. Co ciekawe, ten pierwszy skoczył 126 metrów, czyli aż 10 metrów bliżej od swojego starszego kolegi, lecz zrobił to z aż trzech stopni belki startowej niżej (numer 13 - dop. red.), a dodatkowo miał prawie osiem punktów mniej odjętych za wiatr.
Kilka pozycji niżej znalazł się Maciej Kot. 34-latek uzyskał 129,5 metra, oddając swoją próbę z 14. belki startowej i przy korzystnych warunkach atmosferycznych w porównaniu do reszty stawki.
Niestety pozostali Polacy zostali sklasyfikowani poza pierwszą trzydziestką. Cała trójka skoczyła z tak samo długiego rozbiegu, jak wcześniej wspomniany Kot, ale miała trochę słabszy wiatr pod narty. W tej sytuacji 127,5 metra uzyskał Dawid Kubacki. Dwa metry bliżej wylądował Kamil Stoch. A jeszcze 4,5 metra bliżej zrobił to Piotr Żyła.
Najlepszy okazał się Jan Hoerl. Austriak tak naprawdę znokautował swoich rywali, skacząc 142 metry. Dzięki temu wyprzedził o blisko sześć punktów Philippa Raimunda (134 metry) i równo osiem "oczek" Domena Prevca (133,5 metra). Trzeba jednak podkreślić, że Niemiec oraz Słoweniec startowali z 11. stopnia belki startowej. Tryumfator najeżdżał na próg z 13. stopnia.
Wyniki pierwszego treningu w Klingenthal:
| Miejsce | Zawodnik | Kraj | Odległość | Punkty |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Jan Hoerl | Austria | 142.0 | 103.1 |
| 2. | Philipp Raimund | Niemcy | 134.0 | 97.5 |
| 3. | Domen Prevc | Słowenia | 133.5 | 95.1 |
| 4. | Manuel Fettner | Austria | 135.5 | 94.3 |
| 5. | Timi Zajc | Słowenia | 139.0 | 91.5 |
| 6. | Stephan Embacher | Austria | 134.5 | 90.9 |
| 7. | Marius Lindvik | Norwegia | 137.0 | 90.6 |
| 8. | Kristoffer Eriksen Sundal | Norwegia | 136.5 | 90.3 |
| 9. | Felix Hoffmann | Niemcy | 131.0 | 90 |
| 10. | Ryoyu Kobayashi | Japonia | 130.5 | 89.5 |
| 19. | Kacper Tomasiak | Polska | 126.0 | 78.2 |
| 20. | Paweł Wąsek | Polska | 136.0 | 78.1 |
| 24. | Maciej Kot | Polska | 129.5 | 74.2 |
| 31. | Dawid Kubacki | Polska | 127.5 | 72.6 |
| 36. | Kamil Stoch | Polska | 125.5 | 70.5 |
| 40. | Piotr Żyła | Polska | 121.0 | 65 |