Piotr Żyła zaprezentował się najlepiej spośród Polaków w piątkowych kwalifikacjach do konkursu Pucharu Świata w Klingenthal, zajmując 21. miejsce. Choć wynik nie był rewelacyjny, Żyła nie tracił poczucia humoru.
Po skoku wyśmiał m.in. swoje lądowanie. - Poza tym moim stylowym telemarkiem, to kwalifikacje były ok - zaznaczył przed kamerą Eurosportu. Skoczek z Wisły uzyskał 131 metrów i zdobył 123,1 punktu. Pozostali Polacy również zakwalifikowali się do sobotnich zawodów - Kamil Stoch, Maciej Kot, Kacper Tomasiak, Dawid Kubacki i Paweł Wąsek. Najlepszy wynik w kwalifikacjach uzyskał Niemiec Philipp Raimund.
ZOBACZ WIDEO: Oto jakie zdanie o trenerze polskich skoczków mają kibice
- W sumie nic nie grało, bujało mnie w przód i w tył - mówił o swoich skokach Żyła. Zawsze szczery, doświadczony zawodnik nie ukrywał, że w pierwszych próbach czuł się nieswojo. - Tak bywa czasem. W tym ostatnim skoku też mnie trochę bujnęło, ale tylko raz - dodał.
Piotr Żyła na antenie Eurosportu zapowiedział, że w sobotnich zawodach zamierza walczyć o jak najlepszy wynik. - Myślę, że będzie można rozpalić ten ogień. Taki mam plan. Jak będzie, to zobaczymy - wyznał z charakterystycznym uśmiechem. Choć Żyła nie obiecuje walki o podium, nie ma wątpliwości, że w sobotę da z siebie wszystko.
Pytany o energię przed weekendem, Żyła odpowiedział krótko: "Jest i będzie". Zawody Pucharu Świata w Klingenthal będą trwały przez cały weekend. W sobotę odbędzie się seria próbna o 14:45, a konkurs indywidualny o 15:45. Transmisje z zawodów dostępne będą m.in. w Eurosporcie, TVN, Playerze i HBO Max. Relacja LIVE na WP SportoweFakty.