Szczere wyznanie Stocha. "Nie będę zaprzeczał"

Getty Images /  Vianney Thibaut/NordicFocus / Na zdjęciu: Kamil Stoch
Getty Images / Vianney Thibaut/NordicFocus / Na zdjęciu: Kamil Stoch

W miniony weekend Kamil Stoch nie błyszczał w Wiśle, więc do Klingenthal udał się z nadzieją na osiągnięcie lepszych rezultatów. W piątkowych kwalifikacjach zajął 24. miejsce. - Tutaj przynajmniej czułem, co robiłem - powiedział Eurosportowi.

W tym artykule dowiesz się o:

Przed tygodniem Kamil Stoch po raz ostatni w karierze wystąpił w zawodach PŚ w skokach narciarskich w Wiśle. Niestety wyniki były dalekie od zadowalających. Do sobotniego konkursu w ogóle się nie zakwalifikował, zaś w niedzielę był 27.

W ten weekend skoczkowie rywalizują w Klingenthal. Do Niemiec trzykrotny mistrz olimpijski udał się z nadzieją na poprawę wyników. W piątek bez większych problemów przebrnął kwalifikacje, zajmując 24. pozycję. Mimo jednej z najsłabszych prędkości najazdowych, poleciał na 129. metr.

ZOBACZ WIDEO: "Jakie są polskie skoki po PŚ w Wiśle?". Tak odpowiada ekspert

- Nie miałem oczekiwań, że zacznę tu z bardzo wysokiego poziomu, bo wiem, jaka praca jest przede mną, ale oceniam ten dzień na plus. To jest taki mały krok do przodu w porównaniu z tym, co było w Wiśle. Tutaj przynajmniej czułem, co robiłem - powiedział Stoch w rozmowie z Kacprem Merkiem z Eurosportu.

Przypomnijmy, że na początku sezonu skoczek z Zębu był najlepszym z Polaków. W Lillehammer zajmował 13. i 12. pozycję. W drugiej dziesiątce był także w Falun (15. i 16. miejsce), ale później nie było już tak dobrze.

- Nie będę zaprzeczał, że początek sezonu trochę mnie kosztował, ale energetycznie czuję się w porządku. Staram się mądrze zarządzać tą energią i nie zużywać jej na niepotrzebne rzeczy, tak że dam radę - dodał Stoch w Eurosporcie.

W sobotnim konkursie w Klingenthal wystąpi sześciu Polaków. Poza Stochem także: Piotr Żyła (21. miejsce w kwalifikacjach), Maciej Kot (28.), Kacper Tomasiak (29.), Dawid Kubacki (32.) i Paweł Wąsek (48). Początek zawodów o godz. 15:45.

Komentarze (5)
avatar
Robert Bernatek
13.12.2025
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Pora ze sceny zejść ludzie będą pamiętać jak skończyłeś , to co osiągnąłeś pójdzie w niepamięć . 
avatar
Jorg 25
13.12.2025
Zgłoś do moderacji
4
2
Odpowiedz
Chłopie skończ wstydu oszczędź już ten pociąg odjechał a Ty do niego nie wsiadłeś. 
avatar
PJan
13.12.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Miały być nadzieje na miejsce w 10-tce a wychodzi jak zwykle. Jedynym sposobem na sukcesy była zmiana trenera kilka lat temu. Szkoda człowieka ale po części jest sam sobie winien. 
avatar
prym
13.12.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Historia bez końca , no bo tych kroków musi wykonać tyle , że starczyłoby do emerytury !!! Tej właściwej emerytury !! 
Zgłoś nielegalne treści